czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Barwy muzyki w polskim domu

Rolę muzyki w dawnych polskich domach i dworach pokazuje wystawa „Wszystkie barwy muzyki” w Muzeum Północno-Mazowieckim. Składają się na nią eksponaty z rodzinnego zbioru Ewy, Kazimierza i Emila Cywińskich, w tym wyjątkowo cenne okazy orientalnych i dawnych instrumentów oraz nut, patefonów, gramofonów i wielu innych zabytków. Są też pamiątki związane z Witoldem Lutosławskim i Hanką Bielicką.
– To wystawa która zadowoli wszystkich zainteresowanych muzyką – mówi dyrektor muzeum Jerzy Jastrzębski. – Po raz pierwszy pokazujemy w naszym muzeum taką drogę od nut do instrumentów oraz wszystko co związane jest z muzyką, ale też pewnym obyczajem.

Wystawy ze zbiorów Kresowego Muzycznego Domu w Białostoczku koło Kurian gościły już w Muzeum Diecezjalnym oraz w Muzeum Przyrody w Drozdowie, gdzie przed blisko dwoma laty prezentowano ekspozycję „Muzyka w polskim domu”. Otwarta właśnie w Muzeum Północno-Mazowieckim wystawa poszerza ten temat.
– Chodziło o to, by pokazać muzykę w najrozmaitszych sferach wizualnych, jej wpływ na obyczaje i życie i jej drogę do współczesności – mówi kurator wystawy Emil Cywiński. – Dlatego oprócz instrumentów mamy tu też urządzenia odtwarzające muzykę, począwszy od fonografu Edisona. Polski dom, czy był to pałac, dwór, chata albo reprezentacyjne wnętrze mieszczańskie, często rozbrzmiewał muzyką. Towarzyszyła ona w roku obrzędowym, życiu rodzinnym, towarzyskim, pracy, wychowaniu patriotycznym, dźwięczała wiejskim graniem samorodnych talentów, wreszcie powracała wraz z nowościami artystycznymi i importami z krajów wygnania bądź emigracji. Dom stwarzał warunki do nabywania podstawowych umiejętności gry, śpiewu, wrażliwości muzycznej. Wystawa w sposób syntetyczny przedstawia tę, wieloraką niegdyś, jego funkcję. 
Oprócz najróżniejszych, nierzadko unikalnych instrumentów z niemal całego świata, na wystawę składają się bogato ilustrowane nuty wydane w XIX i XX wieku, prasa i inne wydawnictwa muzyczne, w tym śpiewniki. Są też fotografie, w tym np. ostatnie, niepublikowane zdjęcie Stanisława Moniuszki, pocztówki oraz wiele przedmiotów zdobionych motywami muzycznymi.
– Wystawa opiera się przede wszystkim na rodzinnej kolekcji – wyjaśnia Emil Cywiński. – Jest tu też nieco prezentów, darów i depozytów z różnych rodzin i źródeł. Zgromadzenie tego wszystkiego wymagało dosyć dużo zachodu, czasu, wysiłku, rozmów, dyskusji, przekonywania.
Niekiedy bywało, że kolejne okazy pojawiały się zupełnie nieoczekiwanie, jak turecka cytra. 
– To instrument, który dosłownie spadł z nieba – opowiadał Emil Cywiński. – Swego czasu byłem w Niemczech i szedłem w okolicy zamieszkanej przez pewną mniejszość z Azji. Nagle usłyszałem jakieś krzyki na wyższym piętrze budynku i dosłownie kilka centymetrów przede mną spadł na ziemię instrument.
Emilowi Cywińskiemu zrobiło się żal misternie zdobionej, roztrzaskanej cytry. Przywiózł ją do Polski, gdzie po rekonstrukcji odzyskała dawną świetność, będąc teraz ozdobą rodzinnej kolekcji. Składają się na nią również rozmaite urządzenia do odtwarzania muzyki: kuranty, pozytywki, patefony, gramofony oraz płyty szelakowe i winylowe różnych formatów. Na wystawie odtworzono też, rozbrzmiewający muzyką, dworski salonik z przełomu wieków oraz garderobę kabaretowej artystki z początków ubiegłego wieku. Wyeksponowano również kostiumy i eksponaty związane z Hanką Bielicką, pochodzące z saloniku jej imienia w Centrum Katolickim im. Jana Pawła II oraz nuty i pamiątki związane z Witoldem Lutosławskim oraz Drozdowem. Kolejnym lokalnym akcentem podczas otwarcia wystawy był występ młodych wokalistek Studia Wokalnego eMDeK.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
pon, 19 września 2016 08:21
Data ostatniej edycji: 2016-09-19 08:25:18

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0