sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jedyne takie warsztaty w kraju

Koncert finałowy z udziałem solistów, mniejszych składów instrumentalnych oraz dwóch orkiestr zakończył XI Ogólnopolskie Warsztaty Muzyczne w Państwowej Szkole Muzycznej w Łomży.
– To jedyne warsztaty o takim profilu w Polsce! – podkreśla dyrektor szkoły Mirosław Korona. – Inne polegają zwykle na doskonaleniu wykonawstwa instrumentalnego, natomiast te łączą harmonijnie śpiew, taniec, orkiestrę i wykonawstwo w przyjaznej atmosferze.
Ponad 50. młodych muzyków zatańczyło też poloneza i walca oraz zaprezentowało efekty pracy z góralskim zespołem „Orawianie”, wykonując orawskie pieśni i tańce ludowe.

Przez cały tydzień budynek szkoły muzycznej rozbrzmiewał najróżniejszą muzyką. Młodzi skrzypkowie, altowioliści, wiolonczeliści, fleciści i oboiści ćwiczyli wytrwale na zajęciach indywidualnych z akompaniamentem pianistek Tatiany Baranowskiej i Anny Kamińskiej pod okiem: Moniki  Zarzyckiej, Wiktora Gribowskiego, Piotra Staniszewskiego, prof. Doroty Sroczyńskiej, prof. Błażeja Sroczyńskiego, prof. Andrzeja Zielińskiego, Anny Sosnowskiej, Magdaleny Rostworowskiej i Sylwestra Soboli, chętnie pracowali też wieczorami w bursie nr 2.
– Jestem bardzo wdzięczna moim kolegom-wykładowcom – mówi Dorota Sroczyńska, wybitna altowiolistka, pedagog, inicjatorka i dyrektor artystyczny Ogólnopolskich Warsztatów Muzycznych, które od pięciu lat odbywają się w Łomży. – Elżbieta i Łukasz Gruzielowie wspaniale motywują dzieci do tańca, nasi dyrygenci też wykonali ogromną pracę. Wiktor Gribowskij ma osiągnięcia w Rosji, a tu każdym dzieckiem zajmował się indywidualnie, a jak ktoś nie dawał sobie rady, to pisał partię specjalnie dla niego. Piotr Staniszewski dyryguje zaś w Teatrze Wielkim Operze Narodowej, jest więc dyrygentem z najwyższej krajowej półki, a na dzisiejszy koncert przygotował z młodzieżą barokowe utwory – bardzo trudną formę na flety, oboje i instrumenty smyczkowe.
Nie tylko starsza orkiestra oczarowała publiczność i musiała zagrać bis. Również zespół złożony z młodszych dzieci został przyjęty entuzjastycznie, a żywiołowy, zagrany bez dyrygenta, ragtime też zakończył się bisem. Równie gorąco oklaskiwano solistów, duety, tria i kwartety, bowiem młodzi muzycy, szczególnie ci z dłuższym stażem, pokazali się z jak najlepszej strony.
– Obawialiśmy się, że z racji sporej ilości małych dzieci ich poziom nie pozwoli na realizację założeń warsztatowych – mówi Mirosław Korona. – Okazało się jednak, że mamy w swoim gronie wykładowców-cudotwórców, Wiktora Gribowskiego i Piotra Staniszewskiego, którzy z tej grupy, która nigdy w życiu nie grała w orkiestrze, w ciągu tygodnia zrobili zgrane zespoły!
Nie byłoby pewnie tak dobrych efektów artystycznych, gdyby nie wspaniała atmosfera i nawiązujące się przyjaźnie – wśród uczestników są i tacy, którzy przyjeżdżają do Łomży od pięciu lat, w ubiegłorocznych warsztatach brało udział ponad 20 osób z tegorocznych uczestników, a debiutujący, w tym również ci najmłodsi, też są zachwyceni.
– Jestem pierwszy raz na warsztatach i bardzo mi się podobają! – mówi 8-letnia Magdalena Targońska. – Najfajniejsze są dla mnie tańce i jak mam lekcje ze swojego instrumentu – gram na wiolonczeli i bardzo mi się podoba!
– Też jestem tu pierwszy raz i jest bardzo fajnie! – dodaje grająca na flecie Natalia Pieńkowska, rówieśniczka i koleżanka Magdy. – Tańce były super – na początku trochę trudno było zapamiętać kroki, ale potem było już łatwiej!
Również rodzice dostrzegają korzyści wynikające z takich warsztatów, podczas których ich pociechy nie tylko poprawiają braki instrumentalne, ale też grają w orkiestrze, ćwiczą ruch sceniczny czy poznają kulturę ludową, integrując się przy tym i zawierając przyjaźnie. 
– Gdy dzieci słuchają starszych, lepiej grających ma to wpływ na podniesienie ich poziomu – mówi Edyta Jasińska, której córka, grająca na flecie Alicja, po raz kolejny uczestniczyła w warsztatach. 
– Zajęcia w orkiestrze też je integrują, tymi folklorystycznymi też na pewno będą się chwalić!
Pożegnania, rozmowy i podziękowania po finałowym koncercie nie miały końca, ale organizatorzy mieli dla uczestników dobrą wiadomość: za rok warsztaty odbędą się ponownie, z tą samą obsadą profesorską i równie urozmaiconym programem.  
– Młodzież wraca tu chętnie, dlatego za rok znowu spotkamy się w naszej szkole, jeśli dopiszą sponsorzy, bo co do młodzieży to już wiem, że przyjedzie tu chętnie! – podkreśla Mirosław Korona.
– Warsztaty nie odbyłyby się bez naszych sponsorów i wsparcia merytorycznego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Centrum Edukacji Artystycznej i dyrektora Zdzisława Bujanowskiego, prezydenta miasta Łomża, dyrektora Teatru Lalki i Aktora Jarosława Antoniuka oraz Deutsche Banku – dodaje Dorota Sroczyńska. – Wyjeżdżając tutaj usłyszałam: o, macie państwo sponsoring Deutsche Banku, więc to musi być dobra impreza! Mało tego, wczoraj dowiedziałam się, że dostaniemy też od nich pieniądze na następny rok! Mam też nadzieję, że w przyszłym roku będzie mi dane poznać włodarzy miasta Łomża, które też nas sponsoruje. 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

161121091207.gif
cz
cz, 25 sierpnia 2016 07:29
Data ostatniej edycji: 2016-08-25 07:36:44

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0