czwartek, 17 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nie było to jedynie „wprowadzenia państwa polskiego do Europy”, ale coś o wiele ważniejszego

Chrzest Mieszka I uważany za początek państwowości polskiej bez wątpienia zasługuje na uwagę i przypomnienie po 1050 latach. Chociaż do dnia dzisiejszego nie wiemy do końca, czy miał on miejsce na terenie państwa Polan, czy też Cesarstwa Niemieckiego, chociaż historycy nie mogą dojść do porozumienie również co do samej daty, wydarzenie to pozostaje faktem na trwałe zapisanym w naszych dziejach. I nie było to, jak komentują dzisiaj niektórzy politycy jedynie „wprowadzenia państwa polskiego do Europy”, ale coś o wiele ważniejszego. Chodziło bowiem o wprowadzenie państwa Mieszka I, a w konsekwencji państwa polskiego do Europy chrześcijańskiej. Próba pomijania tego faktu wydaje się powrotem do starych „dobrych” czasów komunistycznych, gdy rok 966 uznawano za początek naszej państwowości, pomijając wydarzenie, które to zapoczątkowało.

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)
Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)

Niemal od początku istnienia Państwa Polskiego Kościół katolicki odgrywał znaczącą rolę w jego funkcjonowaniu i rozwoju. To duchowni w znaczącym stopniu przyczynili się do rozwoju piśmiennictwa i oświaty na jego terenie, jak też wspierali działania mające na celu zachowanie polskości w trudnych dla Narodu chwilach. Chociaż czasami zdarzały się mniej chlubne okresy, czy momenty, kiedy interesy niektórych władców, czy biskupów doprowadzały do poważniejszych konfliktów, jednak zazwyczaj kończyły się one dosyć szybko, nie przybierając charakteru stałego konfliktu. Przez wieki Kościół katolicki był obecny we wszystkich dziedzinach życia społecznego, na którego kształt miał duży wpływ. Wiara chrześcijańska, która przyjęta została z woli władcy w 966 r. stała się nierozerwalną częścią naszego życia prywatnego, publicznego, obecna była przy naszych narodzinach i śmierci. Nie zmieniły tego ani zabory, ani kolejne wojny światowe przetaczające się przez nasz kraj.
Nie dokonał tego też system komunistyczny, chociaż nawet po 1956 r., kiedy oficjalnie nastąpiła demokratyzacja życia w Polsce, dalej dążono do uzyskania wpływu przynajmniej na część duchowieństwa i ograniczenie oddziaływania Kościoła na społeczeństwo. W tym wypadku władze komunistyczne za skierowane przeciwko istniejącemu systemowi uznały uroczystości Wielkiej Nowenny oraz planowane na 1966 r. obchody Milenium Chrztu Polski. Wydarzenia te o wybitnie religijnym charakterze, mające na celu skłonienie wiernych do zastanowienia nad własnym życiem i odnowy moralnej skoncentrowały na sobie działania zarówno Służby Bezpieczeństwa, Wydziału do Spraw Wyznań, jak i innych podległych Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej agend. Aby uniemożliwić społeczeństwu czynne w nich uczestnictwo oraz osłabić oddziaływanie tych uroczystości komuniści nie planujący wcześniej żadnych działań, zorganizowali konkurencyjne obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. W ten sposób doprowadzono do paradoksalnej sytuacji, gdy odwołując się do 966 r. wskazywano dwa różne powody uczczenia tej daty. Pomimo tego wszystkiego społeczeństwo potwierdziło swoje przywiązanie do Kościoła oraz swoje poparcie dla stojącego na jego czele Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Nie zgodziliśmy się na zastąpienie wiary i zasad wcześniejszych pokoleń, na ideologię lansowaną przez naszego wielkiego „przyjaciela” za wschodnią granicą.
Na szczęście dzisiaj, po kolejnych 50. Latach mamy okazję bez obawy o zachowanie przełożonych w zakładach pracy, represje ze strony struktur władz komunistycznych, czy zastraszanie przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa uczcić godnie kolejną rocznicę tego wydarzenia. Jest ona ważna dla nas wszystkich, gdyż wpłynęła nie tylko na ukształtowanie naszego państwa, kultury ale i nas samych. To my dzisiaj, z wszystkimi naszymi wadami i zaletami jesteśmy efektem końcowym tego, co rozpoczął Mieszko I w 966 r. Chociaż zmieniła się Europa, z którą łączyliśmy się wówczas, to my pozostaliśmy wierni jej chrześcijańskim korzeniom.

Prof. PWSIiP dr hab. Krzysztof Sychowicz

Autor jest historykiem, wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży, oraz pracownikiem naukowym Instytutu Pamięci Narodowej o. Białystok

cz
nie, 17 kwietnia 2016 13:25

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0