niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Prof. Sychowicz: Katyń ukształtował naszą tożsamość...

Zbrodnia Katyńska do dnia dzisiejszego pozostaje jednym z najbardziej tragicznych wydarzeń w naszej historii. Będące konsekwencją agresji sowieckiej we wrześniu 1939 r. dotknęło ono zgromadzonych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie funkcjonariuszy Policji Państwowej, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszy straży więziennej i żandarmerii wojskowej. Dołączono do nich osoby przetrzymywane w więzieniach na terenie okupacji sowieckiej.

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)
Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)

Od początku pobytu w niewoli stali się przedmiotem szczególnego zainteresowania NKWD. Przesłuchiwano ich w oparciu o jednolity kwestionariusz, a enkawudzistów interesowało m.in. ich uczestnictwo w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r., poglądy polityczne, stosunek do komunizmu i Związku Sowieckiego. Bezpośrednią przyczyną mającej miejsce 76. lat temu tragedii stał się wniosek ludowego komisarza spraw Wewnętrznych ZSRS Ławrientija Berii z 5 marca 1940 r. o zastosowanie wobec Polaków kary śmierci. 
Od 3 kwietnia do 19 maja tego roku nastąpiła fizyczna likwidacja przebywających w obozach jeńców. Wśród zamordowanych w Katyniu, w Piatichatkach pod Charkowem w Twerze (spoczęli w Miednoje), było dwunastu polskich generałów. 
Elementem zacierania śladów tej bestialskiej zbrodni stało się też wysiedlenie członków rodzin pomordowanych oficerów i policjantów. 13 kwietnia 1940 r. wyrzucono ich z mieszkań, załadowano do pociągów towarowych i wywieziono w głąb ZSRR, głównie do północnego Kazachstanu. 
Już od tego momentu rozpoczęła się walka o to, aby początkowo odnaleźć „zaginionych”, a później nie dopuścić do zapomnienia o nich. Elementem tego stało się zawarcie 30 lipca 1941 r. układu Sikorski-Majski i powołanie do życia referatu ds. poszukiwań zaginionych oficerów kierowany przez rotmistrza Józefa Czapskiego, jednego z nielicznych ocalałych ze Starobielska Polaków. Odkrycie w 1943 r. masowych grobów polskich oficerów było szokiem dla wszystkich, poza bezpośrednimi sprawcami, do których ta informacja dotarła. Stanowiło też początek trwającego przez ponad 45 lat, okłamywania polskiego społeczeństwa przez komunistów, budujących swą władzę m.in. na ich trupach.
Okres ten pokazał nam, jak ważna jest ludzka pamięć, pozwalająca zachować obraz prawdziwych wydarzeń mających miejsce w przeszłości. Mimo całej komunistycznej propagandy Polacy nie zapomnieli o ofiarach tej zbrodni, ani też o prawdziwych sprawcach. Historia przypomniana społeczeństwu w okresie funkcjonowania NSZZ „Solidarność” powróciła do sfery życia publicznego po 1989 r. 8 X 1992 r. w domu kultury rosyjskiej w Warszawie odbył się pierwszy pokaz rosyjskiego filmu dokumentalnego pt. „Pamięć i ból Katynia”. W filmie zarejestrowano m.in. rozmowy z naczelnikiem zarządu ds. Jeńców Wojennych NKWD w 1940 r. Piotrem Suprunienko, którego podpisy widnieją na spisach oficerów do egzekucji oraz uczestnikami egzekucji polskich wojskowych i policjantów. 14 X 1992 r. prezydent RP Lech Wałęsa otrzymał w Belwederze główne dokumenty dotyczące sprawy katyńskiej.
Ważną sprawą dla strony polskiej stało się godne upamiętnienie miejsc pochówku ofiar zbrodni. W 1994 r. w Katyniu, Miednoje i Charkowie podjęto prace ekshumacyjne i wydobyto szereg szczątków ofiar zbrodni. Nieco wcześniej w Warszawie podpisano umowę ze stroną ukraińską w sprawie urządzenia cmentarza wojennego pod Charkowem.
Zakończenie ekshumacji i postawienie pomników nie zwalnia nas dzisiaj z obowiązku pamiętania o tych ofiarach, jak też wszystkich innych Polakach, którzy oddali życie za swój kraj. Wydarzenie to jest częścią naszej przeszłości kształtującej tożsamość, poglądy i postawy, pokazującym jak mocno można kochać swój kraj i jak wiele dla niego poświęcić. Uczy nas prostych stwierdzeń, że zdrajca zawsze będzie zdrajcą, bohater bohaterem, że nie ma „mniejszego zła”, a kolaboracja z okupantami zawsze będzie zapamiętana. W tym ostatnim wypadku mimo wieloletnich starań elity komunistycznej w Polsce bohaterowie II wojny światowej wracają na należne im miejsce na cokołach i w historii.

Prof. PWSIiP dr hab. Krzysztof Sychowicz

Autor jest historykiem, wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży, oraz pracownikiem naukowym Instytutu Pamięci Narodowej o. Białystok

cz
so, 09 kwietnia 2016 14:53
Data ostatniej edycji: 2016-04-09 14:57:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0