poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Wyobraźnią Beaty Przestrzelskiej malowane

Na co dzień jest nauczycielką Zespołu Szkół Specjalnych w Łomży, jednak zafascynowana pięknem nadnarwiańskiego krajobrazu, po latach przerwy wróciła do swego dawnego hobby – malowania. Efekty 10-letniej pracy Beata Przestrzelska przedstawiła w Galerii N na pierwszej wystawie indywidualnej. Poza licznymi obrazami zaprezentowała też swe najnowsze prace w zupełnie innej technice, oczarowując licznych widzów również tą formą swego talentu.
– Kiedyś byłam u znajomych, u których gościła malarka i malowała – opowiada o swych twórczych początkach Beata Przestrzelska. – Podeszłam i obserwowałam jak maluje i wtedy zapytała, czy chciałabym spróbować? Czemu nie, odpowiedziałam i to był mój pierwszy obraz!

Za nim poszły kolejne, ale powstało ich zaledwie kilka, po czym Beata Przestrzelska na wiele lat zrezygnowała z malowania. Wena wróciła, gdy 13 lat temu zamieszkała w urokliwych Bronakach-Pietraszach nieopodal Jedwabnego, jednak to pewnie by nie wystarczyło, bowiem nie miała śmiałości sięgnąć ponownie po pędzel, póki nie została postawiona przed faktem dokonanym.
– Mój powrót do malowania zaczął się od pleneru w Jedwabnem, na który zapisała mnie, bez mojej wiedzy i zgody, koleżanka Madzia Jasińska – wspomina Beata Przestrzelska. – Później były coroczne, cykliczne imprezy i tak już maluję od 10 lat.
Malarka nie ogranicza się w swych artystycznych zainteresowaniach: potrafi zauważyć piękno otaczającego ją świata, równie chętnie uwieczniając architektoniczne detale dawnych chałup, kapliczki i przydrożne świątki czy kościoły. Jeszcze baczniej zwraca uwagę na piękno przyrody, choćby kwiecistych łąk, chętnie przy tym odwołując się do feerii impresjonistycznych barw.
– Wciąż poszukuję tematów i próbuję różnych technik, dlatego ta tematyka jest tak wszechstronna – wyjaśnia Beata Przestrzelska. – Nie próbowałam tylko malować portretów, a rzeczywiście najbardziej inspiruje mnie przyroda, jest to najbardziej wyciszające.
– Pani Beata Przestrzelska to jest nasza dziewczyna! – dodaje kierownik Klubu Wojskowego Ryszard Matuszewski. – Pochodzi ze Śląska, ale gdzie ona na Śląsku ma takie widoki? Dlatego tworzy tutaj, gdzie mieszka i gdzie założyła rodzinę, bo widzi ten krajobraz, który ukochała. Wielokrotnie słyszę, że góry są piękne, morze jest także ładne, ale do nas przyjechała Ślązaczka i zauważyła, jak tutaj jest pięknie, czego czasem sami nawet nie dostrzegamy, dopiero na jej akwarelach i olejach!
Wystawę „Wyobraźnią malowane” dopełniły ceramiczne prace Beaty Przestrzelskiej: efektowne misy, wazoniki czy figurki, własnoręcznie zaprojektowane i wykonane.
– Są to moje pierwsze prace z ceramiki i w przyszłości zamierzam bardziej poświęcić się tej dziedzinie – zapowiada Beata Przestrzelska, podkreślając jednak, że z malowania nie zamierza rezygnować, bo daje jej ono mnóstwo satysfakcji i chwile wytchnienia w pędzie codzienności.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
śr, 09 marca 2016 08:16

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0