czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Bohaterskie elity małych ojczyzn

Tragiczne wojenne i późniejsze losy Jabłońskich z Pniewa, Lasockich z Dzierzbi, Kamieńskich z Kamieńskiego i Jaruzelskich z Rusi Starej przybliżył uczestnikom „Przystanku Historia” dr Łukasz Lubicz-Łapiński z białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
– Wybrałem nietuzinkowe postacie z rejonu łomżyńskiego, a ich losy w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu pokazują, w jak trudnym okresie przyszło im żyć – mówi Lubicz-Łapiński.
W czasie spotkania w Muzeum Północno-Mazowieckim zaprezentowano też najnowsze wydawnictwa IPN, w tym „Płacąc za wolność. Wojenne losy Marcinkiewiczów” Pawła Niziołka o dziejach sześciorga przedstawicieli tej rodziny, w tym zamordowanego w Charkowie w roku 1940 wybitnego matematyka Józefa.

Dr Łukasz Lubicz-Łapiński, IPN o. Białystok
Dr Łukasz Lubicz-Łapiński, IPN o. Białystok
Jerzy Jastrzębski, dyrektor Muzeum Północno - Mazowieckiego w Łomży
Jerzy Jastrzębski, dyrektor Muzeum Północno - Mazowieckiego w Łomży
Spotkanie w muzeum
Spotkanie w muzeum

W wykładzie „Elity małych ojczyzn II Rzeczypospolitej i ich postawy wobec totalitaryzmów” Łukasz Lubicz-Łapiński skupił się na ukazaniu za pomocą wybranych przykładów, jak doniosłą rolę w rozwoju nie tylko regionu, ale i całego kraju ogrywały lokalne elity. Wywodziły się one zwykle ze szlacheckich dworów, których w dawnym województwie białostockim było około 500.
– Ośrodkami krzewienia kultury i powstawania elit były przede wszystkim dwory – podkreśla Łukasz Lubicz-Łapiński. – Ziemiaństwo było tą warstwą, która wykształciła późniejszą inteligencję, to w dworach rozwijały się literatura, malarstwo, kształtowali się ludzie związani z podziemiem niepodległościowym i ruchem oporu.
Posiadacze ziemscy byli też często prekursorami nowinek technicznych i nowych metod upraw, nierzadko gospodarując na ogromnym areale, jak mający ponad 1000 hektarów gruntów Jabłońscy, albo zakładając gorzelnię produkującą słynne na całą Polskę alkohole, jak Lasoccy.
– To były elity intelektualne, biorące aktywny udział w życiu politycznym, społecznym, religijnym i gospodarczym regionu, nie tylko w okresie 20-lecia międzywojennego, ale też podczas zaborów i obu wojen światowych – mówi Łukasz Lubicz-Łapiński.
Jerzy Włodzimierz Jabłoński był np. przed wojną działaczem społecznym i posłem na Sejm. W 1939, podobnie jak inni ziemianie, musiał uciekać z rodzinnego majątku i nigdy już do niego nie wrócił. Był żołnierzem Armii Krajowej, podobnie jak jego żona Maria, która za pomaganie Żydom została uhonorowana tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Z AK był też związany Roman Lasocki, jeden z twórców oddającej ogromne usługi podziemiu organizacji „Uprawa” – „Tarcza”. Swojego bohatera ma też rodzina Kamieńskich – Kazimierza ps. „Huzar”, żołnierza kampanii wrześniowej i AK, walczącego aż do 1952 r. i straconego po pokazowym procesie. Równie tragiczne były losy Jaruzelskich, którzy po wybuchu wojny zostali internowani na Litwie, skąd trafili do łagru. Władysław Mieczysław Jaruzelski, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, zmarł na zsyłce, jego brat został zamordowany przez NKWD, drugi ukrywał się, a syn Wojciech trafił do armii Berlinga i zapisał się w historii Polski jako jeden z współtwórców wypadków grudniowych 1970 oraz wprowadzenia stanu wojennego 11 lat później. Wojna nie oszczędziła też tragicznych przeżyć bohaterom publikacji Pawła Niziołka, Marcinkiewiczom z Cimoszki koło Janowa: Stanisławie i jej mężowi Kazimierzowi Lewickiemu oraz braciom Mieczysławowi, Edwardowi, Kazimierzowi i Józefowi – oficerowi rezerwy i świetnie zapowiadającemu się naukowcowi, zamordowanemu przez Sowietów w wieku zaledwie 30 lat.
– Książka ta pokazuje tworzenie się lokalnej elit również na wsi wśród zamożnych chłopów, rodzin, które stawiając na edukację tworzyły nowe pokolenia polskiej inteligencji, nauczycieli czy wojskowych i jej bardzo trudne losy w czasach II wojny światowej i po 1945 roku – wyjaśnia Łukasz Lubicz-Łapiński. – Te lokalne elity były różne, ale miały wspólny mianownik: były wielowiekowe i wielopokoleniowe, a chociaż czasem zmieniały się w nich nazwiska czy majątki, to ta substancja, pewne wartości były stałe. Zostały one wywrócone do góry nogami w 1939 roku, a po wojnie cały ten świat przestał istnieć. Dawne elity zastąpiły zupełnie nowe, takie, które nie ukształtowały się naturalnie, ale na zasadzie awansu, co nieraz odbija nam się czkawką do dnia dzisiejszego.

Wojciech Chamryk

161121091207.gif
cz
pt, 26 lutego 2016 08:05

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0