wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

CBA potwierdziło - to jest afera śmieciowa „wielkich rozmiarów”

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zakończyli trwająca pół roku kontrolę dotyczącą „afery śmieciowej”. Postępowanie swoim zakresem obejmowało sprawdzenie przestrzegania procedur związanych z rozporządzaniem mieniem komunalnym Miasta Łomży w latach 2011-2014 w kontekście działalności wysypiska śmieci w Czartorii pod Miastkowem. W raporcie z kontroli Agencja potwierdziła, że jest to prawdziwa afera. Dopatrzono się kilkunastu nieprawidłowości w tym także takich, które doprowadziły do „powstania szkody wielkich rozmiarów”. Za takie Agencja uznaje naliczenie MPGKiM kar przez Urząd Marszałkowski w Białymstoku oraz utratę przez miejski zakład należnych korzyści od firm dowożących na wysypisko śmieci. Te oszacowano aż na 8 mln zł.

Mianem „afery śmieciowej” określane jest to co ujawnił wykonany pod koniec 2013 roku raport Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z kontroli łomżyńskiego wysypiska śmieci w Czartorii pod Miastkowem. Wskazuje on szereg nieprawidłowości związanych przede wszystkim ze współpraca z jedną z ostrołęckich firm, w wyniku której znacząco przekroczono dozwolone limity przyjęć śmieci. W konsekwencji Urząd Marszałkowski w Białymstoku naliczył zarządzającemu wysypiskiem Miejskiemu Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży dwie horrendalnie wysokie – wraz z odsetkami przekraczają 10 mln zł – opłaty podwyższone.
CBA łomżyńską aferą śmieciową zajęło się pod doniesieniu radnych Rady Miasta z lutego tego roku. Uzasadnieniem wniosku był  swoisty „raport”, który przekazał im obecny wiceprezydent Łomży Andrzej Galicki. Dokument pokazuje przede wszystkim jak bardzo na współpracy z łomżyńskim wysypiskiem śmieci miała zyskiwać ostrołęcka firma. Za tonę przywożonych tu śmieci ostrołęcka firma płaciła czasami tylko 1 lub 5 zł, podczas gdy oficjalny cennik przewidywał nawet blisko 200 zł. Ta sama firma wynajmowała także na łomżyńskim wysypisku plac płacąc za niego znacznie niższy czynsz niż miasto płaciło gminie Miastkowo.
W związku z tym doniesieniem CBA kontrolowało MPGKiM w kontekście działalności wysypiska przez pół roku. Oficjalnie kontrolę zakończono 28 listopada.

Z naszych informacji wynika, że raport CBA jest bezlitosny. Afera śmieciowa była i to wielkich rozmiarów. Nieprawidłowości, których dopatrzyli się agencji Biura jest kilkanaście. Dotyczą naruszeń przepisów prawa o samorządzie  gminnym, ustawy o gospodarce komunalnej i prawa o finansach publicznych. Wśród wskazanych są także te opisywane wcześniej w raporcie WIOŚ. CBA twierdzi, że doprowadziły one m.in. „do powstania szkody wielkich rozmiarów”. Takimi szkodami mają być np. kary nałożone na miejski zakład przez Urząd Marszałkowski w Białymstoku za magazynowanie bez zezwolenia odpadów o kodzie 19 05 03  czyli tzw. kompostu nieodpowiadającego wymaganiom. W końcowym raporcie CBA ujęta jest tylko pierwsza kara, nałożona jeszcze w ubiegłym roku w wysokości ponad 1,24 mln zł (+ odsetki) za magazynowanie tego kompostu w drugim półroczu 2012 roku. Druga kara rzędu 7,24 mln zł (+ odsetki) za magazynowanie go przez cały 2013 rok nie jest uwzględniana w raporcie prawdopodobnie dlatego, że decyzja o jej nałożeniu zapadła pod koniec października tego roku nie jest jeszcze decyzją prawomocną.
Z raportu CBA wynika, że miasto „szkodę wielkich rozmiarów” poniosło także w związku z „utratą należnych korzyści” od firm, które przywoziły tu śmieci po cenie niższej niż w oficjalnym cenniku. Te straty Agencja oszacowała na 8 milionów złotych.
Z ustaleń Agencji wynika, że odpowiedzialnymi za stwierdzone nieprawidłowości na miejskim wysypisku śmieci w Czartorii są były dyrektor MPGKiM i były kierownik wysypiska. W dokumencie jest mowa także o tym, że były prezydent miasta i jego pierwszy zastępca odmówili złożenia wyjaśnień w sprawie.

Raport CBA najprawdopodobniej zostanie skierowany do prokuratury, która mogłaby wszcząć śledztwo i ewentualnie postawić zarzuty podejrzanym Na razie nie wiemy czy taka decyzja zapadła w CBA.
- Obecnie prowadzone są  czynności pokontrolne - podają pracownicy Wydział Komunikacji Społecznej CBA dodając, że na tym etapie są to wszystkie informacje jakie mogę przekazać w tej sprawie.

zobacz:
„Afera śmieciowa” wygląda tak. Ujawniamy skrywany dokument.
Nowe oblicza „afery śmieciowej”

cz
pt, 04 grudnia 2015 08:17
Data ostatniej edycji: 2015-12-04 08:23:26

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0