środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Szpetne, żółte barierki ochronne wzdłuż Narwi są... nasze

„Zgodnie ze złożoną przez inwestora – Zarząd Dróg Powiatowych w Łomży - dokumentacją, uzgodnioną z organami ochrony środowiska, przedsięwzięcie nie miało spowodować istotnych zmian m.in. w krajobrazie. Zapisy złożonej dokumentacji i wydanej decyzji nie zawierają postanowień, co do zastosowania barier ochronnych dla ludzi.” To stanowisko gminy Łomża w sprawie masywnych żółtych, metalowych barierek jakie odgradzają ścieżkę rowerową zbudowaną wzdłuż Narwi pomiędzy Starą Łomżą a Siemieniem.
Janusz Świderski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Łomży mówi, że barierki ochronne w dokumentacji były od początku i nikomu dotychczas to nie przeszkadzało. Co do wzoru i koloru to wybrał je sam - jak mówi - „kierując się bezpieczeństwem pieszych i rowerzystów zgodnie z obowiązującymi przepisami”.

Fragment decyzji środowiskowej dotyczącej budowy drogi ze ścieżką rowerową wzdłuż Narwi
Fragment decyzji środowiskowej dotyczącej budowy drogi ze ścieżką rowerową wzdłuż Narwi

O szpecących malownicze widoki doliny Narwi barierkach ochronnych wzdłuż nowej ścieżki rowerowej pisaliśmy w poniedziałek. Ich budową przerażeni są miłośnicy nadnarwiańskiej przyrody, którzy podkreślają, że postawiono je na podlegającym szczególnej ochronie obszarze  Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi i Natura 2000. Barierki uniemożliwiają też  swobodne przemieszczanie się zwierząt takich jak lisy, sarny czy jelenie.

Kto wydał na to zgodę?
Formalnie ścieżka rowerowa budowana jest w ramach przedsięwzięcia p.n. „Przebudowa i rozbudowa drogi powiatowej Nr 1937B Stara Łomża n/rz – Siemień – Rybno – Pniewo”. Podstawowy zakres inwestycji miał obejmować przebudowę i rozbudowę istniejącej i bardzo zniszczonej dziś drogi, a także, jako elementy dogi budowę chodników i ciągu pieszo – rowerowego. Decyzję środowiskową dla tej inwestycji wydał, po zasięgnięciu opinii m.in. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, wójt gminy Łomża jeszcze w sierpniu 2013 roku. Zapisał w niej, że: „inwestycja nie będzie negatywnie oddziaływała na przyrodę”. „Nie wpłynie też na zmianę miejsc przebywania, lub tras przemieszczania się zwierząt, a nawet nawet ułatwi migrację zwierząt poprzez budowę przepustów umożliwiająca bezpieczną migrację płazów.” (…) „przedsięwzięcie nie spowoduje istotnych zmian w krajobrazie”.
Tyle tylko, że to wszystko czego miała nie spowodować spowodowała. Po wybudowaniu ścieżki rowerowej (bez nawet podstawowego remontu drogi) w cennym krajobrazie doliny Narwi chronionym przez powołany w tym celu 20 lat temu park krajobrazowy pojawiła się długa żółta linia barierek ochronnych ciągnących się wzdłuż ścieżki rowerowej. Co gorsze barierki te – jak twierdzą przyrodnicy - skutecznie będą zatrzymywały powszechnie występujące tu zwierzęta takie jak lisy, kuny czy sarny.

Bez balustrady ścieżki też by nie było?
Ścieżka pieszo-rowerowa w pasie drogi powiatowej nr 1937B na odcinku Stara Łomża N/RZ – Siemień ma długość ok. 2,246 km, i powstała w ramach Projektu „Trasy rowerowe w Polsce Wschodniej – województwo podlaskie”. Szerokość ścieżki wynosi 2,5 m plus obustronne pobocza szerokości po 50 cm każde. Nawierzchnię zaprojektowano z betonu asfaltowego o grubości 5 cm, na 15 cm podbudowie z mieszanki kruszywa i takiej samej grubości warstwie wzmacniającej z gruntu stabilizowanego cementem.
Janusz Świderski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Łomży, który formalnie jest inwestorem budowy nowej ścieżki rowerowej mówi, że barierki ochronne są niezbędne. Te ciągnące się praktycznie wzdłuż całej ścieżki od strony Narwi mają chronić rowerzystów i pieszych przed wypadnięciem z wysokiej – miejscami nawet na ponad 2 metry - skarpy. Te barierki zbudowane z drugiej strony ścieżki – do strony drogi budowane są tylko miejscami przy przepustach.
Tyle tylko, że zaczynają się one około 20-30 metrów przed i kończą  ok.20-30 metrów za przepustami co oznacza, że „miejscami” na długości co najmniej kilkudziesięciu metrów tworzą one korytarze.

Balustrady były... (niewidoczne?)
Świderski mówi, że barierki ochronne w projekcie były od samego początku, ale nikt dotychczas nie miał do tego żadnych zastrzeżeń.
W opublikowanej dokumentacji przetargowej dotyczącej wyłonienia wykonawcy ścieżki rowerowej wzdłuż Narwi barierki faktycznie znajdujemy. Są w przedmiarach jako „poręcze ochronne” o wysokości 1,2 m i łącznej długości 2 tys. 203 metrów. Są też w projekcie organizacji ruchu - w jednym zdaniu: „- wzdłuż lewej krawędzi ścieżki w poboczu w km 0+168,90 - 0+734,90, km 0+791,50 - 968,00, km 1+046,00 - 2+239,00 oraz wzdłuż prawej krawędzi ścieżki w poboczu w km 0+341,90 - 0+381,90, km 0+451,00 - 0+519,57, km 1+105,85 - 1+145,75 ustawiono balustrady U-11a (z przerwami na szerokość zjazdów).”
Trzecie miejsce gdzie je znajdujemy to pytanie jednego z potencjalnych wykonawców, który prosił o załączenie rysunków balustrady U-11a i odpowiedź na nie dyrektora Świderskiego, wraz z załączonym przez niego „rysunkiem poglądowym.” I właśnie na tym rysunku balustrada jest żółta.
- Żółty kolor tego typy barierek jest powszechnie stosowany, aby były one dobrze widoczne – mówi dyrektor Świderski. - W tym wypadku barierki mogłyby być w innym kolorze, ale wskazując żółty myślałem o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów.
Jego zdaniem ścieżki bez barierek ochronnych – ze względów bezpieczeństwa ruchu rowerzystów i pieszych - nie można było zbudować.

cz
śr, 04 listopada 2015 09:50
Data ostatniej edycji: 2015-11-04 12:16:44

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0