niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Galeria łomżyńskich talentów

Koncert łączący różne muzyczne światy przygotowali dla publiczności XXII Międzynarodowego Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo-Łomża przyjezdni i miejscowi artyści. W Galerii Veneda zaśpiewali więc Jacek Szymański i Dariusz Wójcik, zagrał pianista Piotr Łukaszczyk, ale równie dobrze wypadli Łomżyńscy Trubadurzy: Agnieszka Żemek – Pawczyńska, Ukrainka z Kijowa, ale mieszkająca w Łomży Anna Zlagodukh, Robert Wieczorek i Grzegorz Sekmistrz.
– Ci, którzy tu się rodzą i wypływają w świat pracują gdzieś poza Łomżą i niekoniecznie do niej wracają – podkreśla Jacek Szymański. – Ale są też tacy, którzy tu się rodzą, kształcą i zostają, a celem tego festiwalu jest też integracja – stąd pomysł takiego koncertu!
Było też wspólne śpiewanie z publicznością, występ utalentowanych dzieci i zaskakujące wykonanie „Ave Maria”, w którym Jacek Szymański wystąpił w bardzo nietypowej roli.

Jacek Szymański, twórca i dyrektor artystyczny festiwalu, podkreśla od lat, że oprócz prezentowania piękna muzyki klasycznej, operowej i operetkowej równie ważne dla niego jest wychodzenie z nią do ludzi, edukowanie ich i współpraca z lokalnymi artystami. Tym razem zaprosił na festiwal Łomżyńskich Trubadurów, zespół działający pod egidą organizatora imprezy, Regionalnego Ośrodka Kultury. Istniejąca od niedawna grupa łączy muzykę ludową z urozmaiconymi aranżacjami, czerpiąc z wielu odmian muzyki popularnej, dlatego w czasie koncertu wykonała kilka tradycyjnych pieśni ludowych, ale brzmiących bardzo przebojowo.
– To kultura ludowa, przede wszystkim tekst, ale w nowych, świeżych opracowaniach – mówi wokalistka Agnieszka Żemek – Pawczyńska. – Interesujemy się muzyką współczesną, ale chcieliśmy wrócić do korzeni i połączyć te dwa różne światy!
– Chcieliśmy przedstawić muzykę ludową w innym świetle, że można także grać ją w harmonii czy tzw. bitach muzyki rozrywkowej: jazz, latino, funky, pop, big beat lat 60. –  dodaje lider i pianista Grzegorz Sekmistrz.
Druga wokalistka grupy, Anna Zladukh, zaśpiewała tradycyjne ukraińskie pieśni ludowe.
– To bardzo przyjemne śpiewać w Polsce nasze piosenki w języku ukraińskim – mówi Anna Zlagodukh.– Mieszkamy tu już z mężem półtora roku i to było moje marzenie żeby śpiewać, a ten zespół dał mi drugie życie, bo nie mieliśmy tu ani rodziny ani znajomych. Będę próbowała nauczyć się lepiej języka, żeby w przyszłości śpiewać też po polsku!
Jacek Szymański i Dariusz Wójcik wykonali filmowe i neapolitańskie przeboje, z kolei pianista Piotr Łukaszczyk zabłysnął w Nokturnie Es-dur Fryderyka Chopina we własnej transkrypcji.
Jako pianista wystąpił też Jacek Szymański, który – namówiwszy do zaśpiewania stojącą z zakupami wśród publiczności sopranistkę Beatę Dunin-Wąsowicz – zasiadł za instrumentem, by jej akompaniować.
– Oczywiście wszystkiego nie zagram, bo nie jestem pianistą wirtuozem, ale na wydziale wokalno-aktorskim, oprócz śpiewu solowego czy aktorstwa, przedmiotów teoretycznych, etc., miałem też obowiązkowy fortepian, a ponieważ pracuję ze studentami, to ta umiejętność mi się przydaje – czasem również na festiwalu! – komentuje Jacek Szymański.
Publiczność przyjęła bardzo gorąco nie tylko swych festiwalowych ulubieńców, ale też łomżyńskich artystów. Najbliższa okazja do posłuchania  Łomżyńskich Trubadurów w pełnej odsłonie projektu „Kurpiowszczyzna na salony” nadarzy się już wkrótce.
– Żeby posłuchać naszego pełnego programu z tymi utworami zapraszamy wszystkich do Pikoterii 25 lipca – zapowiada Grzegorz Sekmistrz. – Poszerzymy tam nasz projekt o większe instrumentarium, bo dzisiaj zagraliśmy unplugged, będzie też sporo innych atrakcji i niespodzianek!
Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
mm
nie, 12 lipca 2015 14:40
Data ostatniej edycji: 2015-07-20 10:06:01

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0