poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Cochise z Pawłem Małaszyńskim zagrał w Łomży

Cochise, rockowy zespół ze znanym aktorem Pawłem Małaszyńskim w roli frontmana, wystąpił po raz pierwszy w Łomży. Słuchacze entuzjastycznie przyjęli utwory z trzech dotychczasowych płyt grupy oraz te najnowsze, w tym również wykonane po raz pierwszy.
– Już wcześniej były podejścia do zagrania takiego koncertu i w końcu nadszedł ten fajny moment, że wystąpiliśmy w Łomży! – mówi gitarzysta Wojtek Napora.
– Mieliśmy świetny odbiór, to był fajny, udany koncert! – ocenia Paweł Małaszyński. – Jesteśmy mile zaskoczeni, bo myślałem, że będzie znacznie mniej osób z tego względu, że czerwiec jest sezonem ogórkowym na granie w klubach, gra się teraz raczej plenery.

Kariery śpiewających aktorów nie są niczym zaskakującym, ponieważ kształcą się oni również w tym kierunku. W świecie rocka też mamy liczne tego przykłady, by wspomnieć tylko Arkadiusza Jakubika z zespołu Dr Misio czy właśnie Pawła Małaszyńskiego. Jednak tak jak często można mieć wątpliwości co do zasadności pojawiania się za mikrofonem tej czy innej gwiazdy znanej z dużego czy małego ekranu, to w przypadku Małaszyńskiego nie ma o tym mowy. Znany z wielu seriali, filmów oraz spektakli teatralnych aktor jest bowiem rockowym wokalistą pierwszej klasy, co udowadnia od lat na krajowych i zagranicznych scenach, a w piątkowy wieczór mogli się o tym przekonać również słuchacze w klubie PopArt Miejskiego Domu Kultury – Domu Środowisk Twórczych. 
– Klubowe koncerty są ważne dlatego, że my tak naprawdę jesteśmy dla tych ludzi, nie lubimy odgradzać się i wolimy być bliżej słuchaczy – mówi Paweł Małaszyński. – Na takim koncercie jesteśmy z publicznością jednym organizmem i płyniemy w tym samym kierunku. Dlatego wolimy takie koncerty, ale przyznajemy też, że granie na dużych festiwalach czy wielkich plenerach, gdzie możesz się zaprezentować wielotysięcznej publiczności też jest fantastyczne!
Muzycy zaczęli od przebojowego „Sweet Love Generation” z najnowszej płyty, zakończyli zagranym na bis „Letter From Hell” z debiutanckiego krążka, chętnie sięgając też po inne kompozycje ze swych trzech albumów. Był też hołd dla Danzig w postaci „Lick The Blood Off My Hands” oraz aż trzy utwory z czwartej, już nagranej i właśnie miksowanej płyty. 
– Zawsze gramy przekrojowego seta, gdyż nie mamy czegoś takiego, że którąś płytę lub utwory uważamy za lepsze czy gorsze, zagraliśmy też sporo utworów z nowej płyty – mówi Wojtek Napora. – Mamy nadzieję, że będzie to krok naprzód, nowe utwory są bardziej spójne, ale i bardziej mroczne. Nie są za to tak rozbudowane jak wcześniej, tak połamane.
Spośród nowych utworów najcieplej przyjęto mroczny,  ale przebojowy „Black Summer”, który już niebawem będzie pierwszym singlem promującym album „The Sun Also Rises For Unicorns”. 
– Gramy ciężko, a nasze teksty są trochę depresyjne, bo właśnie w taki sposób widzimy świat, ale zostawiamy też miejsce na coś przyjemnego i ciekawego – zauważa Paweł Małaszyński. – I chociaż nowa płyta, oprócz tego, że będzie to podróż w kierunku śmierci, bo ten temat krąży gdzieś wokół nas, stąd pomysł na podróżnika pomiędzy dwoma światami, życia i śmierci, ale będzie też kilka piosenek wręcz gloryfikujących radość życia.
Cochise to jeden z najciekawszych zespołów rockowych w Polsce, w porywający sposób łączący tradycje klasycznego rocka z wpływami grunge, dlatego muzycy nie chcą być postrzegani przez pryzmat grupy popularnego aktora. 
– Jeżeli ktoś nas opluwa tylko za to, że gramy ze znanym aktorem, to chyba jego problem – zauważa Wojtek Napora. – Ale jeśli ktoś powie, że według niego gramy słabą muzykę to to już brzmi rozsądnie i ma do tego pełne prawo – z tym nie zamierzam dyskutować. 
– Muzyka to zawsze była moja pasja – podkreśla Paweł Małaszyński. – Aktorstwo stało się moim zawodem, ale nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Pod koniec szkoły teatralnej, kiedy powstawał Cochise już myślałem, że to zarzuciłem i już nigdy nie będę grał, może tylko będę pisał piosenki, bo zawsze to robiłem i nagrywał je na dyktafon. Ale spotkałem na swojej drodze tych trzech facetów i nie spodziewałem się, że stworzymy coś, na czym nam będzie tak zależało!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
nie, 21 czerwca 2015 13:57

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0