czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Muzyczny karnawał dla dużych i małych

– To taki koncert, na którym publiczność może się dobrze bawić – podkreśla dyrygent Szymon Kawalla. – Dlatego też została włączona w działania orkiestry, brała udział w wykonywaniu tych utworów!
Okazji do zabawy dla słuchaczy w każdym wieku na czwartkowym familijnym koncercie Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego nie brakowało. Najbardziej uprzywilejowane były dzieci, bo Dzień Dziecka tuż, tuż, ale powody do zadowolenia mieli też dorośli słuchacze.
– Wspaniale, że pomimo różnego wielu mogliśmy się spotkać na takim koncercie: od tych malutkich dzieci, które tu biegają i edukują się, poprzez młodzież, aż do tych babć, które wychodzą i robią korowód! – ocenia pani Teresa, zachwycona tym, że orkiestra zagrała kompozycje Saint-Saënsa, Haydna i rodziny Straussów.

Łomżyńscy filharmonicy przygotowali nie lada niespodziankę dla swych słuchaczy, opracowując program interesujący zarówno dla dzieci, jak i wytrawnych melomanów. Jako pierwszy zabrzmiał cykl czternastu miniatur „Karnawał zwierząt” francuskiego kompozytora Camille Saint-Saënsa.
– „Karnawał zwierząt” to znakomity utwór, w którym kompozytor pokazuje muzycznie różne zwierzęta – wyjaśnia Szymon Kawalla. – Instrumentacja jest tutaj bardzo ciekawa, bo np. kontrabas gra solo jako słoń, wiolonczela jest łabędziem, a klarnet kukułką. Jest to spacer po ogrodzie zoologicznym, a kończy się brawurowym finałem z udziałem wszystkich zwierząt, maszerujących z dziećmi po zoo.
Solistami w tym uroczym utworze, poza muzykami łomżyńskiej orkiestry, byli dwaj pianiści: Paweł Seweryn Rozbicki i Hubert Mitura, a w finale słuchacze stworzyli roztańczony korowód.
– Myślę, że jest to coś tak wspaniałego, że powinno powtarzać się częściej niż raz w roku – ocenia Antoni Szeligowski, który przyprowadził na koncert czworo wnucząt. – Jest to bardzo potrzebne, sam świetnie się wybawiłem w tym tanecznym korowodzie z dziećmi!
– Bawiłem się dobrze, też mi się podobał korowód! – dodaje 11-letni Amadeusz Szeligowski. –  Okazało się, że niektóre utwory z tego „Karnawału zwierząt” już znałem z poprzednich koncertów, ale i tak było bardzo fajnie!
Jeszcze więcej emocji dostarczyła słuchaczom druga część koncertu, w której muzycy wykonali na początek „Symfonię dziecięcą” Józefa Haydna.
– Do dziś nie wiadomo kto napisał tę symfonię, bo nie znaleziono jej rękopisu – opowiada Szymon Kawalla. – Znane są tylko różnego rodzaju kopie, dlatego niektórzy muzykolodzy przypisywali ją Leopoldowi, ojcu Wolfganga Amadeusza Mozarta, niektórzy twierdzili, że jej autorem jest Michał Haydn, stryj Józefa.
Za autorstwem tego ostatniego przemówił jednak fakt, że uczył on wiejskie dzieci gry na instrumentach, zaś „Symfonia dziecięca”, poza typowym dla orkiestry instrumentarium wykorzystuje też różne zabawki jak kołatka, kukułka czy ćwierkające ptaki, a zapis takiego opracowania zachował się w papierach Haydna. Zachwycone dzieci mogły nie tylko odgadywać kto i na czym gra, ale też wziąć udział w powtórzonej części trzeciej. Z kolei w ognistych polkach braci Johanna, Józefa i Edwarda Straussów oraz „Marszu Radetzky'ego” ich ojca Johanna mogli wykazać się też starsi słuchacze, zaś Szymon Kawalla zademonstrował umiejętności prawdziwego showmana, zwłaszcza grając młotkami na kowadle w „Polce ogniowej”.
– Nie tylko dzieci bardzo pozytywnie reagują na takich koncertach! – mówi Szymon Kawalla.  – Również dorosła publiczność ma tutaj bardzo dużą radość z muzyki, co jest dla mnie bardzo ważne.
Uważam, że przy sposobności grania wielkich dzieł symfonicznych można też prezentować słuchaczom troszeczkę inne oblicze muzyki – również bardzo ambitnej i wysokiej klasy, ale takiej dającej sporo radości i luzu!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk


cz
pt, 29 maja 2015 08:23
Data ostatniej edycji: 2015-05-29 08:25:07

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0