poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Tragikomizm”

Blisko półtorej godziny zajęło radnym miasta dokończenie przerwanej w środę sesji. Efekt, poza wzajemnymi uszczypliwościami a nawet złośliwościami, żaden. Choć sesję przerwano – jak się okazało nie do końca poprawnie – tylko po to by, w związku z brakiem dotacji unijnej, prezydent mógł na prośbę radnych przygotować i przedstawić propozycje zmian budżetu umożliwiające sfinansowanie ze środków własnych budowy ulicy Wiosennej i odwodnienie terenu Zawad Przedmieścia, ale te przedstawione tylko częściowo dotyczyły tego tematu, a w większości zupełnie nowego zadania inwestycyjnego - rekultywacji starego wysypiska śmieci. Ostatecznie radni wcale nie zgodzili się na rozszerzenie ustalonego w środę rano porządku obrad i sesję trzeba było zamknąć.

W czwartek prezydent Mariusz Chrzanowski zaproponował radnym wprowadzenie do porządku obrad przerwanej dzień wcześniej sesji czterech nowych punktów. W większości dotyczyły one nie ulicy Wiosennej i Zawad, ale rekultywacji starego miejskiego wysypiska śmieci w Czartortii. Jak tłumaczył prezydent sprawa jest pilna, bo pojawiła się szansa zrealizowania wartego około 6,5 mln zł zadania za środki unijne. Miasto chce dołączyć się do realizowanego przez Kolno i okoliczne gminy projektu  unijnego rekultywacji wysypisk śmieci, w którym dofinansowanie wynosi aż 85%. Problemy polegają na tym, że zadania takiego nie było dotąd w budżecie miasta ani w wieloletniej prognozie finansowej, a miasta Łomża formalnie póki co nie ma wśród gmin realizujących projekt dofinansowany z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013, więc musi wyrazić formalną chęć przyłączenia się i formalnie zostać przyjęta przez gminy już uczestniczące w projekcie.  
- To jest dla miasta ze wszech miar korzystne – przekonywał radnych zastępca prezydenta Andrzej Garlicki tłumacząc, że o rozwiązaniu problemu koniecznej rekultywacji wysypiska myślano już od dłuższego czasu, ale „dzisiaj się wyklarowało”.
Odnośnie Wiosennej i odwodnienia Zawad Przedmieścia prezydent zaproponował, aby teraz wykonać tylko odwodnienie terenu, tłumacząc, że w przyszłym roku będzie szansa pozyskania dotacji z środków nowego RPO województwa podlaskiego na ul. Zawadzką ale także – co ma być wielce prawdopodobne – na zrefinansowanie miastu wykonanego teraz odwodnienia. Wówczas za pieniądze własne miasta wybudowana byłaby ul. Wiosenna.
Propozycje prezydenta były chyba jednak dla większości radnych sporym zaskoczeniem. Radni pytali, czy będą mieli czas aby się nad tym zastanowić, choćby podczas posiedzeń komisji. Niektóre wypowiedzi były bardzo emocjonalne.
- Panie prezydencie ktoś pana wprowadza w błąd, ktoś źle panu doradza  - mówiła rada Elżbieta Rabczyńska dodając: „stop budowie ul. Wiosennej”, i „kto tam mieszka” oraz że potrzebna jest w mieście budowa bloku komunalnego, który prezydent obiecał w kampanii wyborczej.
Na tę wypowiedź żywo zareagowała Hanka Gałązka mówiąc, że radna Rabczyńska dzieli mieszkańców Łomży. Także ostro reagował radny Witold Chludziński.
Radni dopytywali skąd ten pośpiech w sprawie wysypiska i czy aby nie jest łamane prawo - kilkakrotnie zwracali się w tej kwestii do radcy prawnego urzędu. Radny Maciej Borysewicz sytuację nazwał „tragikomizmem” zarzucając prezydentowi Chrzanowskiemu, że działa jak poprzednicy na zasadzie „wrzutek” zbiorczych zmian w budżecie – albo wszystko albo nic.
Ostatecznie wszystko zakończyło się głosowaniami nad rozszerzeniem porządku obrad sesji, aby móc rozpocząć formalną i merytoryczną dyskusję. Żaden z czterech przedstawionych przez prezydenta punktów nie uzyskał jednak wymaganej prawem większości połowy ustawowego składu rady, a więc nie było nad czym dalej debatować i sesję należało zakończyć. Nim radni się rozeszli prezydent zapowiedział, że wystąpi o zwołanie sesji nadzwyczajnej, na której omówiony będzie jego pomysł przyłączenia Łomży do realizowanego pod kierunkiem Kolna projektu rekultywacji starych wysypisk śmieci.

Wśród nowinek wynikających z krótkiego i burzliwego dokończenia sesji jest ta, że jako pracownik instytucji podległej prezydentowi Łomży został przedstawiony Bogusław Bazydło, były dziennikarz, który w czwartek w kilku zdaniach wyjaśniał radnym dlaczego wskazany jest pośpiech przy wyrażaniu woli przystąpienia miasta do kolneńskiego projektu. Jest on pracownikiem MPGKiM.

161121091207.gif
cz
cz, 28 maja 2015 17:30
Data ostatniej edycji: 2015-05-28 20:42:16

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0