wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nieujarzmione piękno roślin i ptaków nad Narwią

Przed południem w Krzewie ruch niewielki. Słonecznie, na niebie kłębiaste obłoki, lekki wiaterek. Z rzadka przejedzie pusty samochód asfaltówką wzdłuż Narwi, ludzi przy domach nie widać, tylko przy Porębie Narwiańskiej kręci się kilkadziesiąt osób, szukając sobie wygodnego miejsca w jednej z siedmiu łajb. Podekscytowani, zadowoleni z ładnej pogody i perspektywy rejsu Narwią, ale trochę onieśmieleni wyprawą w nieznany świat rzeki, o której nieraz słyszeli, że płynie leniwie, to wije się nagłymi zakrętami w dolinie zwanej polską Amazonią, to odsłania widoki jak w górach... Miłośnicy przyrody z aparatami fotograficznymi liczą, że zachwyci ich piękno natury i zobaczą życie ptaków.

I nie zawiedli się, jeśli od przystani w Krzewie nie zasnęli w szumie wody i słonecznym blasku lub nie oddali się rozkoszom pogawędki z przyjaciółmi albo nowo poznanymi ludźmi. Śmigłe w locie na błękicie nieba i chyże na łąkach soczystej zieleni rodzime ptactwo w maju nie próżnuje. Wiosna!

Ptactwo się bawi, ptactwo ma obowiązki

Widać ptaki co i rusz od Krzewa i lewobrzeżnego dopływu z mikrej Obrytki aż po burty pniewskie – wysokie na 2 – 4 metry pionowe brzegi, ukazujące od strony Narwi poprzekładane warstwy ziemi jak w torcie z ciemnymi otworami, kontrastującymi z jasną żółcią piasku. Mniejsze otwory, okrągłe lub płaskie, to wejścia do korytarzyków na około pół metra w głąb większej komory gniazdowej. Mają tam swój dom i schronienie dla kilku piskląt jaskółki brzegówki i sprytne jerzyki. Otwory o średnicy wiadra lub większe to robota bobrów, które tamtędy wchodzą do labiryntu swoich przejść i nor. Często mijamy pocięte wikliny, jakie bobrze towarzystwo zbiera sobie do budowy nabrzeżnych wysp z wikliny i patyków, na których będą mogły wygrzewać się i suszyć albo obmyślać, gdzie by tu jeszcze podciąć drzewo starsze przy rzece do budowy zapory i znaleźć wierzbę do okorowania, dzięki czemu można nieźle się najeść... Grążeli żółtych, tworzących dywany lilii zielono-żółte na wodzie, nie posmakują, ponieważ wykosiły je przed laty. Rozmyślaniami bobrów nie przejmują się dziś bataliony, których stadka po kilka bądź kilkanaście płowych sztuk nadlatują znad łąk nad lustro wody: a kiedy większy samiec z kryzą czarną oddala się ku trawom, mniejsze samiczki niby gołębie w stadzie bawią się tą nieoczekiwaną zmianą kierunku, wysokości i szybkości lotu. Tak, lubią swoje damskie towarzystwo, podobnie jak jaskółki, szpaki, jasne rybitwy białoskrzydłe: smukłe elegantki, zwinne. Zajęte swoim życiem ptaki nie za często zbliżają się do łodzi, gondoli i motorówek: OSP z Pniewa i Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi z Drozdowa. Jednak są i tu wyjątki...

Czajka milczy w znaku Parku Doliny Narwi
Brązowe kaczki krzyżówki z zaskoczenia wyfruwają nad brzegi, porośnięte wysokimi trawami i trzcinami, kreśląc napowietrzne piruety jakby na oślep, udając, że odlatują gdzieś hen, daleko lub są ranne. Ma to zmylić drapieżniki, żeby odciągnąć wrogów od gniazda z jajami lub pisklętami. Jedna z kaczek poczuła się nawet pewniej na przedzie armady i prowadziła kilkaset metrów na czele łajb, sunących niezmordowanie z prądem. Za jej towarzyszką uganiał się potem jeszcze długo chętny na amory samiec z opalizującą zielono głową i jasnym fraku z piór. Ktoś się bawi, ktoś ma obowiązki.
Rzadko w ten piątek majowy, wietrzny, słoneczny przemknie szarobrązowy krwawodziób z cętkami i muszą go zastępować chętne do kreślenia lotnych figur w powietrzu siewki, nieświadome, że tuż przy prawym brzegu jest dół rakowski, głęboki na dziesięć metrów, a po drugiej stronie niebawem – drugi dół rakowski na metrów siedem. To w takich głębinach lubią koczować setkami leszcze, jazie i sumy. Prom w Rakowie przewiezie ludzi i sprzęt ze wsi na łąki po drugiej stronie rzeki, a nad nim dwa piękne, majestatyczne łabędzie płynnie i bezgłośnie przypomną, skąd wziął się wzór samolotu.
Patrzy na to widowisko natury Mariusz Sachmaciński, dyrektor ŁPKDN, który zaprosił dyrektorów z parków krajobrazowych i narodowych na rejs, żeby poznali z okazji 20-lecia Parku Doliny Narwi nasze dziedzictwo, o którym podczas konferencji naukowej mówili: perełka, skarb, wartość... Kiedy był chłopcem, nad głową krążyły krzykliwe czajki z czubkiem zawadiackim na główce. A teraz nie widział żadnej, jeno tę, co w znaku Parku widnieje. Milczy dyrektor, milczy czajka. Może się rodzi.

Obrazy zaklętego piękna pod powiekami
Nagle w lewo od wiosek i drogi odbija kapryśna Narew, jakby chciała zawrócić z powrotem, a ona z wyżyny kolneńskiej ku wysokomazowieckiej się kieruje, gdzie z dala wabią wysokie lasy i gęste. Dól niewodowski rzeki na kilkanaście metrów akcentuje zmianę rytmu krajobrazu na górski. Bliżej do Siemienia, klucząc w lewo i prawo, pamiętając groźnego myszołowa nad głową i pustułkę, co nie listków zielonych wypatrują z nieba. A kiedy Narew w prawo, wrażliwi na piękno natury widzą rozległy jak zielona tęcza rezerwat Kalinowo i ten obraz pod powiekami zaklęty zabiorą do domów. Wita ich u podnóża Góry Królowej Bony czarna krowa i koń rączy jak biegusy, co cały czas wzdłuż brzegów ścigały się z armadą przyrodników i obrońców ojczystej przyrody jak z folderu dla turysty. Kto wpłynął na 20-metrową głębię szuru, mógł poczuć duszę na ramieniu i na skrzydle, żeby ciężar zrzucić już w Porcie Łomża. - Najmłodszy w Podlaskiem Park Krajobrazowy ukazał urodę i piękno na imprezie o randze krajowej – cieszyła się Agnieszka Kowalewska z Urzędu Marszałkowskiego.

Narew nie zapomni o swoich rozlewiskach
Tomasz Borawski pewnie kierował łodzią „Bobra”, na której mieści się ze 12 osób, a która pod prąd Narwi rozwinie prędkość do 50 km na godzinę. Nazwa łodzi pochodzi od jej przeznaczenia, gdyż wypływa się nią o świcie „na bobra”, którego chcą podglądać turyści, m.in., z Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Francji, Belgii i Holandii oraz coraz częściej z Polski. - Turystyka przyrodnicza szybko się rozwija, ponieważ rozwija się fotografia: od kilku lat każdy może w kraju kupić dość dobry aparat za paręset złotych, nie jest to już przejaw luksusu, i może zrobić naprawdę ładne zdjęcia - tłumaczy klarowną polszczyzną 26-latek, który po rodzicach przejął prowadzenie Wizna Port, skąd spływają przewodnicy z przybyszami z zatłoczonych i głośnych miast na Biebrzę i Narew, ażeby zbliżyć się do dziewiczej natury prawie na wyciągnięcie ręki. - Najczęściej spotyka się bataliony przelotowe, są u nas zwykle od połowy kwietnia do połowy maja, gęsie białoczelne i gęgawy, żurawie, czarne bociany, zimorodki. Ten rok jest specyficzny, jakby w naturze wszystko trochę inaczej. Nasz sąsiad ma 70 lat i dziwił się, że tak niskiego poziomu wody w Biebrzy i Narwi w kwietniu to nie widział... Narew, jakiej nie znacie, kapryśna i meandryczna, nie zapomni o swych rozlewiskach. Będą za rok.

Mirosław R. Derewońko
Fot.: Marek Maliszewski

Łódź "Bobra" prowadzona przez Tomasza Borawskiego na wysokości Starej Łomży
Wypływamy z Krzewa w dobrych humorach łódką OSP Pniewo
Przystań Poręba Narwiańska w Krzewie
Narew w okolicach Krzewa
Gondola na Narwi
Średnia woda na Narwi w maju 2015
Średnia woda na Narwi w maju 2015
Gondola na Narwi
Narew w okolicach Krzewa
"The First" nie pierwszy raz na Narwi
Typowe dla Narwi nieoczekiwane zakręty
Jaskółka brzegówka na tle burty rzecznej z otworami wejściowymi do gniazd
Narew na wysokości wsi Rakowo Boginie
Narew na wysokości wsi Rakowo Boginie
Narew na wysokości wsi Rakowo Boginie
Narew na wysokości wsi Rakowo Czachy
Most energetyczny Litwa - Polska nad Narwią na wysokości wsi Rakowo Czachy
Nadrzeczne burty rakowskie wzdłuż Narwi
Wędkarz na burcie rakowskiej
Nad Narwią czasami widać całkowicie uschnięte drzewa
Ptaki nad głową
Wysokie brzegi Narwi w okolicach Niewodowa
Narew w okolicach Niewodowa
Jacek Dębicki z Białegostoku umila czas rejsu śpiewem i grą na gitarze
Dzika plaża nad Narwią
Armada łajb na tle Niewodowa
Wędkarz nad Narwią
"Czajka" przycumowała do dzikiej plaży
Rybitwa białoskrzydła
Burta siemeńska sąsiaduje z linią energetyczną
Wzburzone fale Narwi
Stado batalionów
Cisza i spokój nad Narwią
Malownicze trawy i trzciny
Drzewa warczą o życie do końca
Pomost
Narew przed Starą Łomżą
Drzewa przegrały walkę z rzeką
Armada łajb
Strażacy OSP Pniewo
Panorama z rezerwatem Kalinowo
Bocian nad Narwią
Esperanzą II sterował kpt. Zdzisław Zico Kopańczyk
Mało znana panorama Góry Królowej Bony w Starej Łomży nad Narwią
Pliszka
Znany widok Góry Królowej Bony w Starej Łomży nad Narwią
Kaczka - przewodniczka łodzi
Znany widok Góry Królowej Bony w Starej Łomży nad Narwią
Plaża bobrów
Zakole Narwi ze Wzgórzem Św. Wawrzyńca w tle
Zakole Narwi ze Wzgórzem Św. Wawrzyńca w tle
Myszołów nad Narwią
Natura walczy z nautą
Kaczki krzyżówki nieraz towarzyszą turystom na rzece
Miłośnik i znawca przyrody dyr. Mariusz Sachmaciński z Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi
Narew w okolicach Starej Łomży
Narew w okolicach Starej Łomży
Narew w okolicach Starej Łomży
Pustułka nad Narwią
W dobrych humorach przez cały rejs Narwią
Most mjr. Hubala w Łomży
Wędkarze w Łomży
Wejście do Portu Łomża
Basen Portu Łomża
Wejście do Portu Łomża
mm
so, 09 maja 2015 09:44
Data ostatniej edycji: 2015-05-09 13:48:48

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0