niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Ray Wilson – Genesis i nie tylko

Ray Wilson, jeden z najwybitniejszych współczesnych wokalistów rockowych, ponownie wystąpi w Łomży. Już w najbliższy wtorek były frontman Genesis przypomni nie tylko najwspanialsze utwory tej legendy progresywnego rocka, ale też solowe przeboje Phila Collinsa czy Petera Gabriela. Zaśpiewa też swoje kompozycje z ponadczasowym „Inside” na czele.
– To będzie kolejna wspaniała noc w Łomży! – deklaruje Ray Wilson, zapowiadając też liczne niespodzianki, ponieważ będzie to jego już czwarty koncert w Łomży na przestrzeni ostatnich siedmiu lat.

– Tym razem będzie to zdecydowanie cięższy, bardziej rockowy koncert – mówi Ray Wilson. – Mamy nowy skład zespołu: z perkusistą, utalentowanym saksofonistą Marcinem Kajperem, który wiele wnosi do naszego brzmienia i moim bratem Steve'm, który też będzie śpiewać. Wybrałem bardzo różne utwory: od tych doskonale znanych, aż do takich, które wykonujemy bardzo rzadko, albo nigdy nie graliśmy ich w Łomży, jak np. „Congo”.
Mieszkający od jesieni  2008 r. w Poznaniu artysta niezbyt często koncertuje w Polsce, koncentrując się raczej na rynku niemieckim, jednak do Łomży wraca od lat z ogromną przyjemnością. To właśnie tutaj zagrał jeden ze swych pierwszych akustycznych koncertów w grudniu 2008 r., po czym występował jeszcze dwukrotnie, już z zespołem dwa lata później i w roku 2013 z programem „Genesis Classic”.
– Wychowałem się w małym miasteczku, kocham uczciwość i podejście do życia mieszkających w takich miejscowościach ludzi – mówi Ray Wilson. – Łomża też ma tego ducha, zawsze czuję się w niej dobrze i jestem tu bardzo przyjaźnie przyjmowany – dobrze jest do was wracać!
Artysta zaprezentuje w Łomży projekt podsumowujący 20-lecie jego profesjonalnej kariery „Genesis vs Stiltskin 20 years and more”. Złożą się nań największe przeboje obu tych zespołów oraz solowe utwory.
– „...Calling All Stations...”  Genesis był dla mnie bardzo ważną płytą, ale była to niewielka część mojej kariery muzycznej – wspomina wokalista. – Równie ważny był album który nagrałem ze Stiltskin, ponieważ dał mi przebój nr 1 „Inside” i ciągłą obecność w MTV, co w latach 90. było bardzo istotne. Dzięki Genesis trafiłem do innego rodzaju publiczności, bardziej wyrafinowanych fanów rocka. To ludzie, którzy naprawdę wiedzą czego oczekują i którzy kochają muzykę, szczególnie na żywo. Ta publiczność wciąż mi towarzyszy.
Ray Wilson przez wielu fanów jest nadal nierozerwalnie kojarzony z Genesis, mimo tego, że spędził w tym zespole raptem trzy lata i nagrał jedną płytę, dlatego często sięga po utwory z jego repertuaru. Chętnie śpiewa też piosenki z solowych płyt Phila Collinsa czy Petera Gabriela.
– To był trudny wybór – wyjaśnia. – Fani dopominali się o kilka piosenek Phila i Petera, które w oczywisty sposób pasowały do repertuaru Genesis i myślę, że jest to dobre połączenie.
Wokalista ma już gotową kolejną płytę, tak więc może się też zdarzyć, że łomżyńska publiczność usłyszy przedpremierowo którąś z nowych piosenek.
– Mam album „Backseat Drivers” który ukaże się jesienią – zapowiada Ray Wilson. – To bardzo osobista, akustyczna i surowa płyta, z tekstami opowieściami. Byłem bardzo podekscytowany pracując nad nią, bo zawsze uwielbiałem dokonania takich artystów jak: Bob Dylan, Leonard Cohen, Jackson Browne, Bruce Springsteen i Neil Young!

Wojciech Chamryk
Współpraca: Dorota Orzechowska

161121091207.gif
cz
pt, 24 kwietnia 2015 08:10

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0