wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Jubileusz saksofonu w Łomży

200. rocznicę urodzin twórcy saksofonu Adolphe Saxa świętuje także Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego. Z tej okazji przygotowano koncerty z udziałem wybitnych dyrygentów i solistów oraz utalentowanych młodych muzyków. Na początek z łomzyńskimi filharmonikami zagrali saksofoniści Dariusz Samól i Julita Przybylska, a całość poprowadził włoski dyrygent Manfredo di Crescenzo.
– Nie wiem, czy saksofon jest najważniejszym, ale na pewno jednym z najważniejszych i najwszechstronniejszych instrumentów w historii muzyki! – podkreśla Dariusz Samól. – Saksofon jest też niesłychanie emocjonalny. Można go chyba porównać w tym względzie tylko do skrzypiec i ten program miał pokazać emocjonalną stronę tego instrumentu.

Wybitni czy zdolni młodzi saksofoniści dość często goszczą na koncertach Filharmonii Kameralnej. Łomżyńska orkiestra wydała również nominowaną do nagrody Fryderyka i bardzo popularną płytę „Saxophone Impressions” z udziałem Pawła Gusnara, jednak cykl „Saksofon w trzech odsłonach” jest wydarzeniem bez precedensu w jej ponad 37-letniej historii. Okrągła rocznica urodzin belgijskiego muzyka, konstruktora i fabrykanta  Adolphe Saxa (1814- 1894) wypadała w roku ubiegłym, jednak już niebawem będziemy obchodzić 170. rocznicę skonstruowania jego najsłynniejszego dzieła, saksofonu właśnie.
– Na pewno jest to bardzo ważna rocznica – mówi Dariusz Samól. – Zeszły rok stał pod znakiem bardzo znaczących jej obchodów i cieszymy się, że to się tak przedłużyło. W Polsce i za granicą powstawały nowe koncerty i kompozycje na saksofon, wydawano publikacje, odbywały się sesje naukowe – saksofon był w środowiskach saksofonowych i nie tylko mocno wyeksponowany.
Sporym zainteresowaniem łomżyńskiej publiczności cieszył się również czwartkowy koncert. Grający na  saksofonie altowym Dariusz Samól nie jest w Łomży artystą anonimowym. Występował tu jeszcze za czasów Łomżyńskiej Orkiestry Kameralnej oraz w szkole muzycznej, brał też udział w Międzynarodowym Festiwalu Kameralistyki Sacrum et Musica. W tym ostatnim koncercie półtora roku temu grała też jedna z jego najzdolniejszych uczennic, Julita Przybylska - na saksofonie sopranowym. Tym razem artyści wykonali w duecie „Jephthah” amerykańskiego kompozytora  Carla Antona Wirtha – muzyczną ilustrację opowieści ze  Starego Testamentu. Dariusz Samól jako solista zaprezentował się dwukrotnie: w koncercie na saksofon i orkiestrę jednego z najwybitniejszych szwedzkich kompozytorów Larsa Erika Larssona oraz „Pequeña Czarda” hiszpańskiego twórcy Pedro Iturralde, zaś  Julita Przybylska zagrała słynną Wokalizę Siergieja Wasiljewicza Rachmaninowa w opracowaniu na saksofon.
– Są to bardzo rzadko wykonywane utwory – podkreśla Dariusz Samól. – Koncert Larssona był dotąd grany w Polsce tylko raz bądź dwa, a na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, nie grał go nikt, bo jest po prostu trudny.
– Bardzo sobie cenię fakt, że mogę współpracować z Filharmonią Kameralną, bo to bardzo dobra orkiestra i dla mnie świetne doświadczenie – dodaje Manfredo di Crescenzo. – Jestem tu już drugi raz i jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy z tego powodu. Tym razem zaprezentowaliśmy program w większości dwudziestowieczny, za wyjątkiem utworu z wcześniejszego stulecia, który jest uważany za najważniejszy i najsłynniejszy utwór instrumentalny Ryszarda Wagnera.
„Idyllę Zygfryda”  łomżyńscy filharmonicy wykonali  samodzielnie na finał koncertu, udowadniając po raz kolejny, że równie dobrze jak z repertuarem współczesnym radzą sobie z  dziełami romantycznymi.
– Dzisiejszy koncert saksofonowy był pierwszym z cyklu, jaki przygotowaliśmy dla uczczenia 200. rocznicy urodzin Adolphe Saxa – mówi Jan Miłosz Zarzycki, dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Kameralnej. – Dostaliśmy ciekawe propozycje od saksofonistów i wydaje mi się, że to się układa w interesującą całość. Na kolejnym koncercie pod koniec kwietnia wystąpią dyrygent i pianista Giuseppe Bruno i saksofonistka Valentina Renesto z Włoch. Z kolei na koncercie młodych talentów w maju koncert saksofonowy Głazunowa najprawdopodobniej zagra młodziutka saksofonistka Urszula Gosk, która niedawno ukończyła szkołę muzyczną w Łomży, a teraz kończy uniwersytet muzyczny w Warszawie.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
pt, 20 marca 2015 08:29

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0