niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Perły i perełki na 40-lecie

„Perły i perełki w zbiorach Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży” – to tytuł wystawy z okazji 40-lecia istnienia tej zasłużonej dla łomżyńskiej kultury placówki.
– Gdyby nie pani Karolina Skłodowska, to nie wiem, czy byśmy doczekali tych 40 lat! – podkreśla Jerzy Jastrzębski, dyrektor Muzeum Północno-Mazowieckiego. – Myślę, że to jest osoba, dzięki której ta galeria wciąż istnieje i z chęcią będą przychodziły do niej następne pokolenia.
– Wszystko zaczęło się od Jurka Swoińskiego, bo pod koniec 1974, nie mając nawet jeszcze galerii, tylko biurko w wydziale kultury, zrobił pierwszą wystawę – uzupełnia Karolina Skłodowska. – Miałyśmy niedawno sytuację, że przyszła pani z 4-letnim chłopczykiem, bo uparł się, żeby mama go tu przyprowadziła, bo przez okno zobaczył, że coś wisi na ścianach. I kiedy wszedł, to rozłożył ręce i powiedział: jak tu fajnie! I to był miód na moje serce!

Po powstaniu województwa łomżyńskiego w roku 1975 artysta plastyk Jerzy Swoiński (1944-2005) założył w Łomży Biuro Wystaw Artystycznych. Poza organizowaniem wystaw BWA gromadziło też dzieła sztuki i często były to prace najwybitniejszych polskich malarzy.
– Wszystko zaczęło się od Jurka Swoińskiego. Przez kilka lat borykał się z takimi kłopotami, ale już wtedy udało mu się kupić obraz Edwarda Dwurnika „Włoskie miasto”, który stał się wizytówką naszej wystawy i kolekcji sztuki współczesnej – podkreśla Karolina Skłodowska.
Po 17 latach istnienia BWA stało się częścią łomżyńskiego muzeum, a połączenie zbiorów obu instytucji zaowocowało powstaniem nowej galerii i istniejącej do dziś kolekcji.
– Rok 1992 to było przeniesienie zbiorów pozostałych po BWA i dało nam to podstawy do stworzenia Galerii Sztuki Współczesnej – wspomina Jerzy Jastrzębski. – Od tego momentu mamy przyjemność tworzenia tej kolekcji sztuki i myślę, że w przypadku naszego muzeum jest ona takim elementem przeciwwagi w stosunku do zbiorów typowo muzealnych, poza tym mamy możliwość pokazywania najnowszych dokonań w zakresie sztuk plastycznych, od malarstwa do ceramiki czy rzeźby. Od pewnego czasu galeria jest też oddziałem naszego muzeum, czyli tworzy taki samodzielny byt, tak jak skansen w Nowogrodzie.

Perły i perełki 
Zbiory Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży liczą obecnie ponad 1000 prac więcej niż stu  polskich i zagranicznych artystów. Najstarsze pochodzą z początków XX w., nie brakuje obrazów i grafik z lat z lat 1912-1945, przeważa jednak sztuka współczesna. Na wystawie zaprezentowano tylko wybór, bo 120 prac z zakresu ceramiki artystycznej, grafiki, fotografii, malarstwa, medalierstwa, rzeźby, rysunku oraz witrażownictwa,  ponad 60. autorów. Są wśród nich wspomniany już Edward Dwurnik, wywodzący się z Łomży równie znany malarz Jan Dobkowski, Andrzej Strumiłło, Konstanty Maria Sopoćko, Gyárfás Jenö Lörinczy, Marita Benke-Gajda, Halina Eysymont, Janusz Eysymont, Henryk Osicki, Teresa Adamowska, Robert Bałdyga, Roman Borawski, Andrzej Cwalina,Grzegorz Gwizdon, Przemysław Karwowski, Grażyna Kędzielawska, Stanisław Kędzielawski, Zenon Zbigniew Kruszewski, Mieczysław Mazur, Antoni Mieczkowski, Iwona Sielska, Wiesław Sielski, Ivayla Żivkowa i wielu innych.
– Tworzy to ciekawy obraz tego, co działo się w sztuce i kulturze – podkreśla Karolina Skłodowska. – Dla mnie ta wystawa jest właściwie kawałkiem historii Biura Wystaw Artystycznych, galerii i muzeum, bo za tymi obrazami kryją się ludzie, którzy często darowywali nam swoje prace. Spośród ponad 1000 prac w naszych zbiorach  250 to dzieła autorstwa 25 twórców łomżyńskich – tych, którzy przewinęli się przez Łomżę i którzy tu pozostali i na pewno jest to jakiś obraz miejscowej plastyki, chociaż brakuje nam ostatnich prac.

Poza poszerzaniem zbiorów najbliższe plany Galerii Sztuki Współczesnej to również wystawy – zarówno twórców łomżyńskich, jak Teresy Adamowskiej w czasie Nocy Muzeów czy Stanisława Kędzielawskiego na 40-lecie pracy twórczej, ale też przyjezdnych, jak rzeźbiarza  Pawła Erazmusa z Krakowa. Planowane są również wystawy zbiorowe, jak poplenerowa „Stopki” oraz przedstawianie dorobku absolwentów łomżyńskiego liceum plastycznego.
– Mam nadzieję, że mimo trudnej sytuacji finansowej uda się nam rozwijać te zbiory malarstwa – podsumowuje Jerzy Jastrzębski. – Moim celem jest, by ta dzisiejsza, ale poszerzona wystawa znalazła się w innym miejscu, by galeria trafiła do hali targowej na Starym Rynku. Mogłaby tam być stała wystawa z naszymi zbiorami i sala wystaw czasowych.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

Karolina Skłodowska i Jerzy Jastrzebski
cz
cz, 19 marca 2015 08:01
Data ostatniej edycji: 2015-03-19 08:10:59

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0