niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Autobusy PKS Łomża w poniedziałek chyba jednak staną

Związkowcy z PKS Łomża nie rezygnują z planów strajku w poniedziałek. Żądają odwołania prezesa spółki. W liście otwartym, który jest odpowiedzią na czwartkowe „zaproszenie do dialogu” wystosowane przez prezesa Grzegorza Rytelewskiego do związkowców przez media, przewodniczący dwóch związków zawodowych z PKS Łomża piszą, że są „zbulwersowani cynizmem Prezesa zapraszającego do dialogu w chwili, kiedy pracownicy nie są w stanie kolejny raz mu uwierzyć”. Przepraszają też „potencjalnych podróżnych korzystających z usług PKS w Łomży Sp z o.o za utrudnienia w komunikacji w dniu 23.02.201 5r i ewentualnie po tym terminie” oraz podkreślają, że „w tej chwili decyzja leży po stronie Marszałka Województwa Podlaskiego jako właściciela, lub samego Prezesa. Ludzi niezastąpionych nie ma, a stawianie interesów jednostki przeciw około 170 pracownikom i ich miejscom pracy jest wyjątkowo bezzasadne.”

Oto odpowiedź organizacji związkowych na list Prezesa PKS w Łomży Sp z o.o kierowany do pracowników, i opublikowany na stronach internetowych łomżyńskich portali.

Z treści listu jesteśmy w stanie zgodzić się z Prezesem tylko w jednej kwestii. Przejmując we władanie spółkę zastał trudną sytuację finansową. Pozostałe tematy są jednostronną interpretacją Prezesa, z którymi się nie zgadzamy i polemizujemy. Już w czerwcu ub. roku zabiegaliśmy o spotkania na tematy dotyczące tak funkcjonowania spółki, jak i naszych propozycji, które mogłyby doprowadzić do polepszenia jej stabilności na rynku przewozu osób, jak i dywersyfikacji przychodów. Niestety P. Prezes nie wyrażał chęci na konstruktywne i szczere rozmowy. Nawet jeśli godził się na spotkania, to były to rozmowy nie wnoszące pozytywnego efektu. W naszej ocenie było to tylko odwlekanie dochodzenia do konkretnego celu. Jesteśmy pewni, że wpływ na takie raczej „markowane” chęci do rozmów było spowodowane przez osoby, które w roku 2006 swoimi działaniami spowodowały, że nie powstała w PKS spółka pracownicza. Gdyby takowa powstała, miałaby szansę na skorzystanie z funduszy unijnych np. na choćby częściowe odnowienie taboru autobusowego.

Jednostkowe przypadki jak pisze „patologii” nie są przypisane tylko do PKS, a mogą występować również gdzie indziej. Robienie z tego reguły odnoszącej się do ogółu pracowników jest co najmniej nadużyciem.

Być może spółka zaczyna wykazywać zyski, ale nie są to w naszej ocenie zyski polegające na zwiększeniu wpływów uzyskiwanych z prowadzonej działalności. Zysk zaczął być wykazywany na podstawie drastycznej obniżki uposażeń pracowników, jak i trafieniu w dobry okres dla wszystkich firm transportowych (prawdziwej zimy do tej pory nie było, jak również wystąpiła znacząca obniżka cen oleju napędowego). Posiadamy również wiedzę, że nie wszyscy pracownicy ponoszą koszty wpływające na wykazywany zysk. Decydującym jednak powodem, że ogromna większość pracowników została doprowadzona do tak olbrzymiego niezadowolenia i desperacji jest styl zarządzania spółką. Wypowiedzenia z pracy bez konkretnego powodu, a tylko bardzo enigmatycznie uzasadniane powodami ekonomicznymi spowodowały, że pracownicy zaczęli rozumieć, że taki powód może być zastosowany dosłownie do każdego pracownika, który w jakikolwiek sposób nawet nieświadomie „narazi” się pracodawcy. W dotychczasowych wypowiedzeniach nie można dopatrzeć się racjonalnych takich przyczyn.

My, jako przewodniczący poszczególnych organizacji związkowych nie uzurpujemy sobie prawa do nazywania siebie liderami związkowymi. Zostaliśmy wybrani w demokratycznych wyborach przez członków związku. Nie wiążą się z naszymi funkcjami żadne zaszczyty ani wygórowane przywileje. Przedstawiamy odczucia nie tylko członków związków ale i ogromnej części załogi, czemu dała wyraz w referendum z dnia 12.02.2015r.

Jesteśmy zbulwersowani cynizmem Prezesa zapraszającego do dialogu w chwili, kiedy pracownicy nie są w stanie kolejny raz mu uwierzyć. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że podanie do publicznej wiadomości terminu akcji protestacyjnej z dość dużym wyprzedzeniem powoduje, iż pozostawiamy dużo czasu na próby różnego rodzaju zastraszania pracowników, lub składania obietnic bez pokrycia, aby wolę załogi osłabić. Ze wszystkich sił jednak staramy się działać jak najbardziej jawnie i z „otwartą przyłbicą”, aby wykluczyć w miarę możliwości posądzanie nas o warcholstwo i wichrzycielstwo.

Na zakończenie pragniemy bardzo mocno przeprosić potencjalnych podróżnych korzystających z usług PKS w Łomży Sp z o.o za utrudnienia w komunikacji w dniu 23.02.201 5r i ewentualnie po tym terminie. Nie było i nadal nie jest naszym nadrzędnym celem poprzez prowadzenie akcji protestacyjnej utrudnianie dojazdów do szkół czy pracy. W tej chwili decyzja leży po stronie Marszałka Województwa Podlaskiego jako właściciela, lub samego Prezesa.

Ludzi niezastąpionych nie ma, a stawianie interesów jednostki przeciw około 170 pracownikom i ich miejscom pracy jest wyjątkowo bezzasadne.

 

161121091207.gif
cz
pt, 20 lutego 2015 14:02

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0