wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Wielka perkusyjna rodzina

30. młodych perkusistów wzięło udział w koncercie finałowym VI Warsztatów Perkusyjnych Drums Workshop Łomża 2015. Były wśród nich zarówno 5-7 letnie dzieci, które usiadły za perkusją po raz pierwszy w życiu pięć dni wcześniej, osoby już z pewnym doświadczeniem oraz takie, które grają regularnie od kilku lat i pewnie w przyszłości będzie o nich głośno.
– To wielka satysfakcja! – ocenia przebieg warsztatów i postępy swych podopiecznych Przemysław Starachowski. – Mnóstwo bardzo uzdolnionych ludzi – nie musiałem nawet być suflerem, a co roku trzeba było przecież pomagać tym początkującym. Jeśli chodzi o starszych to już mają doświadczenie, bo potrafią nie tylko grać, ale już wiedzą, jaki utwór wybrać na koncert, co lepiej zabrzmi czy nawet co się bardziej spodoba publiczności!


Intensywne zajęcia warsztatowe w MDK-DŚT trwały przez pięć dni. Młodzi miłośnicy perkusji, rytmu i mocnego uderzenia ćwiczyli pod kierunkiem Przemysława Starachowskiego i Anny Kaptór z Korzennego Warsztatu Muzyki, mieli też spotkania z DJ Critical - Bogdanem Jagielskim z Łomży i znakomitym perkusistą Mariuszem Mocarskim. Warsztaty jak co roku zamknął koncert finałowy z udziałem wszystkich uczestników oraz występem duetu Kilim Carpet. Jako pierwsi zaprezentowali się uczestnicy z tzw. grupy zerowej, czyli tacy, którzy przed pojawieniem się na warsztatach nigdy nie grali na perkusji. Cała jedenastka zaprezentowała się bardzo dobrze, ale najwięcej braw zebrali oczywiście najmłodsi, rodzeństwo Amelia i Jan Masłowscy. 5-letnia Amelia za przebojowe „Another One Bites The Dust” Queen, a jej starszy o dwa lata brat za nieśmiertelne „Smoke On The Water” Deep Purple. Wśród debiutujących za zestawem były też jednak osoby z pewnym doświadczeniem muzycznym, bo 11-letni Karol Ceran od dwóch lat jest werblistą w kościele w Podgórzu, Monika Dłużniewska uczy się grać na oboju, zaś Magda Pietraszewska uczy się śpiewu w Korzennym Warsztacie Muzyki, co zaznaczyła, grając i śpiewając właśnie, wielki przebój „Seven Nation Army” The White Stripes. W grupie drugiej wystąpili ci uczestnicy warsztatów,  którzy mieli już kiedyś do czynienia z perkusją, np. brali już w nich wcześniej udział czy uczestniczyli w letnich kursach perkusyjnych. Tu też nie brakowało wykonań znacznie podnoszących temperaturę na widowni, by wymienić „Thriller” Michaela Jacksona w wykonaniu 12-letniego Mateusza Zarzyckiego, „Animals” Maroon 5 9-letniego Błażeja Rafałowskiego czy popisów dziewcząt, które perkusyjnego bakcyla połknęły po wakacyjnych zajęciach: Joanny Dłużniewskiej i Natalii Kuleszy. 

Rosną następcy perkusyjnych mistrzów
Gdy zaś rozpoczęły się występy grupy zaawansowanej, publiczności pozostało już tylko podziwianie popisów całej tworzącej ją trzynastki młodych muzyków. Już najmłodsi: 7-letni Kuba Warchoł i 9-letni Jan Mierzejewski wysoko zawiesili poprzeczkę kolejnym wykonawcom, a raptem rok starszy od Janka, ale grający już od czterech lat, Kacper Święcki rozgrzał słuchaczy niemal do czerwoności „Welcome To The Jungle” Guns N’ Roses. Starsi, już często uczniowie szkół muzycznych, jak np. 15-letnia Julia Jabłońska czy  młodszy o dwa lata Mikołaj Taudul też brylowali w popowych i rockowych przebojach, ale – podobnie jak w roku ubiegłym – furorę zrobił 17-letni Kuba Szymański, który jako jedyny zagrał na dwie stopy, prezentując bardzo precyzyjną i szybką grę w mocarnym „In Waves” Trivium. 
Nie brakowało też przykładów poświęcenia, bo Kuba Małachowski zdążył na koncert prosto ze szkolnego konkursu i zasiadł za perkusją w marynarce, zaś Radosław Pietrzak zdołał dojechać z Warszawy prosto po kolokwium. Występy uczestników warsztatów zakończył Michał Zielewicz, bardzo utalentowany16-latek biorący udział w warsztatach już po raz piąty. 
– Już mamy z nich pociechę! – podkreśla Starachowski, zauważając ciągły rozwój starszych adeptów perkusji. – Michał Zielewicz jeździ do Warszawy na lekcje, każdy stopniowo wskakuje na wyższy poziom, gra coraz lepiej, dzięki czemu tworzy się tu taka wielka perkusyjna rodzina!
Koncert zwieńczył entuzjastycznie przyjęty krótki występ Kilim Carpet, najnowszego projektu Anny Kaptór i Przemysława Starachowskiego, łączącego ludowe piosenki z elektronicznymi aranżacjami i wizualizacjami przygotowanymi przez Kingę Rejteradę
– Oprawialiśmy w czwartek galę „Podlaskie otwarte” w Operze i Filharmonii Podlaskiej – w Białymstoku mówi Starachowski. – Będą też na pewno kolejne koncerty, robimy w tej chwili materiał na duże koncerty w sezonie letnim. A za miesiąc ukaże się płyta naszego innego duetu Funkasanki, z repertuarem soulowo-funkowym.


Wojciech Chamryk

Anna Kaptór i Przemysław Starachowski
Przemysław Starachowski (fot. Bartosz Zalewski)
Anna Kaptór i Przemysław Starachowski (fot. Bartosz Zalewski)
mm
nie, 08 lutego 2015 12:28
Data ostatniej edycji: 2015-02-08 12:38:32

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0