sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Kierownikiem się bywa, a człowiekiem się jest. Całe życie”

Całą noc kręciła pączki, rogaliki piekła i faworki smażyła, żeby po półwieczu pracy, z czego 42 lata w Gminie Łomża i prawie 40 lat jako kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, odejść na emeryturę. Tak gwarno, wesoło i słodko nie było w gabinecie wójta od dawien dawna, gdy tłumnie zgromadzili się współpracownicy Babci Heli. - Zawsze byłam radosna i dowcipna, ale nigdy tak zdenerwowana, jak dzisiaj, tymi fleszami – śmiała się Helena Kiersztan, odbierając kwiaty, podziękowania i gratulacje, jakie składali jej, m.in., wójt Piotr Kłys i jego poprzednik przez osiem lat Jacek A. Nowakowski.

Helena Kiersztan
Helena Kiersztan

Rodzinna atmosfera w Urzędzie Gminy Łomża to zasługa wójta Piotra Kłysa i pań z sekretariatu, który z gabinetem głównym w czwartkowe popołudnie na kilka godzin przeobraził się w miejsce,  gdzie uściskom, pocałunkom i życzeniom nie było końca. Są firmy, gdzie nieobecność pracownika nie zwraca uwagi ani jego los nie przejmuje kolegów z jednego pokoju, a są i takie, gdzie wszyscy  wylegli na korytarze, by żegnać się z ulubioną – jak określił wójt Kłys – przewodniczką, koleżanką i opiekunką, babcią Helą. Przypomniał, że w wielu domach są akta, potwierdzone powagą podpisu Kierownik USC Heleny Kiersztan. Wyliczył jej liczne przymioty jako pracownika: innowacyjny, dokładny, zapobiegliwy, sympatyczny, godny zaufania i doświadczony. - Pani Helena od 18. roku życia współtworzyła struktury samorządu gminnego – wychwalał wójt Kłys, życząc szczęścia na nowej drodze życia i dziękując za życzliwość i uśmiech w trakcie załatwiania spraw petentów USC.
Wójt dwóch minionych kadencji Janusz Albin Nowakowski również nie szczędził pochwał, jak się okazało, znanej sobie od ponad 20 lat współpracownicy, która pracowała z jego tatą. - Pani Helena nauczyła mnie udzielania ślubu, to piękna kobieta, dobra w sercu i dobra na zewnątrz – stwierdził były wójt, wręczając piękny kwiat od siebie i dodając: - Takich pracowników jak Ty jest niewielu...
Ogromny kosz cudownych kwiatów, gromkie „Sto lat!” i oklaski w rytm akordeonu Jerzego Sęka, a potem wyjście na korytarz, gdzie na drzwiach pokoju nr 7 wisiała jeszcze mała tabliczka z napisem, że tu urzęduje kierownik Helena Kiersztan. Po chwili mocowania się z opornym przylepcem Babcia Hela zdjęła symboliczny znak obecności i zdradziła zebranym: „Na drzwiach sypialni powieszę...”.

Babcia Hela radzi młodszym urzędnikom
Pani Helena Kiersztan wygłosiła z głowy przesympatyczne przemówienie, w którym aż roiło się od wspomnień, opinii, refleksji i rad dla tych, którzy w Urzędzie Gminy Łomża pozostaną pracować, zwłaszcza – dla młodszych. Przede wszystkim, dziękowała wójtowi Jackowi A. Nowakowskiemu, z którym współpraca układała się jej bardzo dobrze. - Mógł powiedzieć, kobieto, zbieraj się, idź na emeryturę – opowiadała żartobliwie epizody biografii, dodając, że w terenie wójt słyszał głosy, aby ją zostawić. - Dzięki temu, powróciłam do pracy, bo był czas, że nie reagowałam, nie wiedziałam, jak się nazywam, byłam sparaliżowana pół roku.... Dziś nogi, ręce mam całe... Mam 68 lat, potrafię myśleć, a odeszłam, chcąc oczy uchronić, bo cały dzień przy komputerze, chcę poczytać romanse...
Pani Helena opowiadała, jak za komuny co rok musiała się tłumaczyć przed panami sekretarzami, a za „Solidarności” też na nią donoszono, że męża wzięła, co miał dom i samochód.  - Ten nowy wójt mnie nie wywala, sama chcę odejść – powtórzyła. - Miałam dar rozumu z młodymi i starymi, nieraz na gazie, czasem na dwóch gazach, rozmawiać. Zasługa chyba w górze... Szanujcie interesanta, nie tego w kapeluszu, tylko prostego chłopa. Nie otwierajcie przy nim okna, nawet jak będziecie się dusić, dopiero jak wyjdzie... Nie mówcie, że nie możecie wypełniać tylu druczków, wypełniajcie, pomagajcie. Szanujcie się nawzajem. Kierownikiem się bywa, a człowiekiem się jest. Całe życie.

W piątek dzień po uroczystości na cześć kierownik USC Heleny Kiersztan po raz pierwszy w swojej karierze ślubu udzielał wójt gminy Łomża Piotr Kłys. Lekcję i ściągawkę dostał od Babci Heli.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pt, 06 lutego 2015 15:04

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0