niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Święty Mikołaj dawniej i dziś...

Jak bardzo zmieniał się na przestrzeni lat wizerunek św. Mikołaja można przekonać się oglądając wystawę kart bożonarodzeniowych, telefonicznych oraz etykiet w Galerii N. Swoje zbiory na ten temat zaprezentował tu łomżyński kolekcjoner Zdzisław Kalinko.
– Inspiracją do tej wystawy była moja 6-letnia wnuczka Zosia – mówi Zdzisław Kalinko. – Powiedziała mi kiedyś: dziadku, św. Mikołaja nie ma! Jak to dziecko nie ma? – zapytałem. Nie ma – upierała się. Prezenty dają rodzice! I zastanawiając się nad jej słowami doszedłem do wniosku, że poprzez reklamę wypaczyliśmy w oczach dzieci nie tylko tradycje, ale i wizerunek św. Mikołaja. Bo jak mogą one wiedzieć kim był, skoro jest przedstawiany na ilustracjach jako pies albo kot, czy też jego twarz w reklamach to telefon komórkowy?!

Na ścianach Galerii N zawisły odpowiednio dobrane karty świąteczne od okresu przedwojennego aż do czasów współczesnych, w tym unikalne z lat II wojny światowej, robione i malowane ręcznie oraz karty telefoniczne i etykiety z alkoholi. Nie zabrakło wśród nich również łomżyńskich i lokalnych ciekawostek, a na przykładzie ich wszystkich można prześledzić stopniową ewolucję kart świątecznych: od tradycyjnych wzorów najstarszych kart, często o głębokiej symbolice religijnej, do współczesnych, zwykle bardzo komercyjnych, opartych na nachalnej reklamie, pozbawionych świątecznej atmosfery.
– W tej pogoni za zyskami coś nam bezpowrotnie umknęło, zostało wręcz sprofanowane – podkreśla Zdzisław Kalinko. – Za moich młodych lat wszyscy wiedzieliśmy, że św. Mikołaj to był biskup, zresztą był często przedstawiany w szatach liturgicznych i wierzyliśmy, że to on przynosi nam prezenty. A teraz reklama ogłupia wszystkich, dlatego chciałem to też pokazać na wystawie, bo co to ma być – św. Mikołaj na etykietach wódki czy piwa?!
Takich nietypowych portretów, kojarzonego niegdyś powszechnie ze świątecznymi podarkami, świętego jest na wystawie „Od świętego Mikołaja” więcej. Czasem trzeba mieć dużo wyobraźni, by w przedstawionej na kartce czy karcie telefonicznej postaci rozpoznać św. Mikołaja, kojarzącego się bardziej z agentem reklamowym w czerwonym kubraczku.
Co ciekawe na tle obecnych kart wyróżniają się te pochodzące z dawnego Związku Radzieckiego, na których, mimo oczywistego w ustroju komunistycznym, braku aspektu religijnego Dziadek Mróz jest ukazany w bardzo tradycyjnej postaci, wywiedzionej z wizerunku biskupa Mikołaja.
– To świąteczna, familijna wystawa mająca przypomnieć dzieciom historię św. Mikołaja i dawne zwyczaje świąteczne – zaznacza Zdzisław Kalinko. – Dlatego chciałem na nią zaprosić rodziców z dziećmi czy dziadków z wnukami, żeby odkryły ten prawdziwy wizerunek św. Mikołaja na starych kartach pocztowych, przedwojennych i z lat 50. czy 60. ubiegłego wieku. Bo inaczej dzieci będą oglądać coraz częściej takie obrazki, jak np. Trzej Królowie w czerwonych kubraczkach św. Mikołaja, tracić kontakt z tradycjami. Już teraz nie interesuje ich np. ilość wigilijnych potraw, kolędy, ale prezent, tak samo jak na komunię. Wiadomo przecież, że to my, dorośli kupujemy prezenty. Ale dlaczego dzieciom zabieramy tę przyjemność czekania na prezenty, tę aurę tajemnicy, nawet jeśli nie będą do końca wierzyły w św. Mikołaja?

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka - Chamryk

161121091207.gif
Zdzisław Kalinko
Ryszard Matuszewski, Zdzisław Kalinko, Jarosław Cholewicki
cz
śr, 17 grudnia 2014 08:12
Data ostatniej edycji: 2014-12-17 08:21:22

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0