sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Modlitwa w intencji pszczelarzy, o pszczoły i miód

Mateusz Krajewski pszczół się nie boi. Od dziecka przypatrywał się jak wujek, sąsiad zambrowski, hoduje pszczoły i jaką pieczołowitością je otacza. - Wujek musi każdego roku dużo się napracować – opowiada rzeczowo 19-latek, przyglądając się słoikom z różnokolorowymi miodami w „ulu”, jaki łomżyńscy pszczelarze złożyli w darze podczas mszy św. w Katedrze z okazji święta swego patrona św. Ambrożego. - Najwięcej jest tu miodów wielokwiatowych, cały przekrój wiosny, kiedy kwitną wiśnie, jabłonie, grusze i śliwy – objaśnia ze znawstwem Mateusz. - Taki miód czasami nazywa się mniszkowym: mlecze żółte na zielonych dywanach łąk rosną jak szalone i pszczoły wabią, i kuszą. A lipowego mało w tym roku było, bo gdy lipy kwitły, padało i pszczoły nie mogły zebrać pyłków.

Biskup łomżyński Janusz Stepnowski lubi jasny miód lipowy i przykro mu było, że w jego ogrodzie uschła lipa, lecz – konstatuje hierarcha, podzieliwszy się opłatkiem z pszczelarzami po mszy św. w podziemiach Instytutu Teologicznego – „taka już natura”.
- Wujek na wiosnę sprawdzał, czy matka, królowa przeżyła, i w jakim rój jest stanie – wspominał Mateusz Krajewski, żegnając się uprzejmie z biskupem. - Zdejmował ocieplenie, a czasem dokarmiał osowiałe po zimie miodowe towarzystwo.

Łomżyńscy pszczelarze mają 4200 rodzin
Kiedy na Jasną Górę do Częstochowy w miniony weekend szczęśliwie dotarła już 26. ogólnopolska pielgrzymka hodowców pszczół, do łomżyńskiej Katedry w niedzielę, mimo ślizgawicy na drogach, z wielu stron d. Łomżyńskiego dotarło z rodzinami ok. 50 ze 123 członków Regionalnego Związku Pszczelarzy w Łomży. W modlitewnym dziękczynieniu za znów miniony rok pracy towarzyszyli im koledzy z inspekcji weterynaryjnej, m.in., zastępca lekarza powiatowego weterynarii w Łomży dr Emilian Kudyba. - Trzeci raz zaprosiliśmy na święto naszego patrona św.  Ambrożego inspektorów, tak ze względu na potrzebną współpracę przy chorobach pszczół, jak i na bezpieczeństwo żywności – tłumaczy Wiesław Grzymała (lat 60), prezes RZP w Łomży i pszczelarz z synem Stanisławem w założonej w 1919 r. przez dziadka pasiece, liczącej dziś 130 uli. - Nasze środowisko zrzeszonych w związku 123 pszczelarzy hoduje około 4 200 rodzin. Na spotkaniu opłatkowym życzyliśmy sobie, żeby w roku 2015 zbiory były trochę obfitsze, bo kończący się właśnie rok nie należał do bogatych.
Na spełnienie się życzeń mają nadzieję hodowcy z pocztu sztandarowego, prężący dumnie pierś w trakcie mszy: chorąży Piotr Florczyk z Łomży, w asyście: Marian Jachimowicz i Piotr Staniszewski z Jedwabnego. Lepszych zbiorów życzyliby sobie i składający dary miodowe: Sylwester Dobrzycki i Henryk Marusiak z Łomży na ręce bp. Janusza Stepnowskiego w koncelebrze, m.in., z biskupem seniorem Stanisławem Stefankiem. Mateusz Krajewski mógłby dodać, aby w nowym roku pszczoły nie napadały na siebie chmarą jak rozbójnicy, chcący wzbogacić się kosztem pracy innego roju. Tak zdarza się w pasiece wujka, gdzie słabszy ul przeżywa oblężenie łasych na cudzy miód najeźdźców.

Biskup: „Żyjemy w jednym ulu świata”
Biskup łomżyński Janusz Stepnowski w swej homilii nawiązywał do wyjątkowo licznej obecności na mszy św. pszczelarzy. Przypomniał także tym specjalistom od miodu, że ul to symbol idealnego świata, gdzie podzielone są jasno role ludzi i panuje arcyzgodna współpraca. Jedne pszczoły budują komórki, sprzątają, żywią młode pokolenie; inne zbierają nektar kwiatu i gromadzą zapasy na zimę. Biskup przypomniał, że miód pojawia się w Starym i Nowym Testamencie oraz że – jak mówił - „ul jest dla nas swoistym curiosum, zagadką, gdyż w niewielkim ulu żyje od 30 do 80 tysięcy pszczół, całe miasto. Mija 20 dni od złożenia jajeczka do wyklucia się potomstwa, ich życie trwa zaledwie 30 – 40 dni, spełniają się głównie w zbieraniu miody, czemu traktat poświęcił Arystoteles”. Ale ul jest również symbolem idealnego społeczeństwa. - Robotnice, te na zimę, przeżywają do 180 dni – nauczał biskup. - My też mamy niewiele dni, niewiele lat do dyspozycji. Na ile wykorzystamy dany nam czas, by pracować dla dobra wspólnoty kościelnej i wspólnoty społecznej, miasta...? Czy tylko myślimy o sobie, czy o dobru społeczności...? Motyw pszczoły niesie element słodki, lecz żądło może boleśnie ranić. Stanowimy wielką, ludzką rodzinę. Żyjemy w jednym ulu dzisiejszego świata.
19-letni Mateusz Krajewski, mimo że jest chodzącą encyklopedią wiedzy o pszczołach, nie zostanie pszczelarzem. Ma inne powołanie, niż produkować ulubiony, ciemny miód gryczany. Kapłańskie...

Mirosław R. Derewońko

cz
pon, 08 grudnia 2014 14:23

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0