wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kapciuszek z Marianowa oczarowuje Księcia

Dawno dawno temu w Marianowie… Tak zaczyna się ta opowieść pełna przewrotnego humoru. Osadzona we współczesnych realiach wersja klasycznej bajki „Kopciuszek” przygotowana przez Joannę Klamę i najmłodszych adeptów teatru MDK-DŚT, Grupę Do Zadań Specjalnych Teatru Aktywnego. W „Kapciuszku” Wróżka okazuje się szefem gangu kradnącego samochody w całej Europie, Książę jest uzależniony od gier komputerowych i generalnie wszystko wygląda zupełnie inaczej, niczym w ukazanym w krzywym zwierciadle świecie równoległym. I gdy wydaje się, że dzięki podstępowi Macochy, również zakończenie tej całej historii okaże się zupełnie inne i wręcz tragiczne w skutkach, Książę staje jednak na wysokości zadania…

„Kopciuszek” w klasycznej wersji braci Grimm był dla Joanny Klamy, autorki scenariusza i reżysera spektaklu, jedynie punktem wyjścia do stworzenia żartobliwej opowieści z morałem i szczęśliwym zakończeniem.
– Mój pomysł bardzo im się spodobał – mówi Joanna Klama. – Pisałam to częściami, dokładnie pod te konkretne osoby, z uwzględnieniem ich charakterów i predyspozycji. Kiedy przyniosłam im pierwszą część orzekli: podoba nam się to, dalej, dalej! Dodałam drugą część: za mało! A przy realizacji okazało się, że mają dużo tekstu do opanowania, więc na pewno było to dla nich stresujące, ale poradzili sobie!
Młodzi wykonawcy, pomimo tego, że dla zdecydowanej większości był to debiut w takim przedstawieniu i przed tak liczną publicznością, nie wykazywali oznak tremy, a każdy kolejny gag czy zabawna scena z ironicznym podtekstem wywoływały salwy śmiechu na widowni. Trudno było się bowiem nie śmiać, obserwując perypetie uwikłanych w rozmaite konwenanse bohaterów, manipulowanych i pozbawionych własnego zdania – nawet poszukiwania Kapciuszka z pantofelkiem nie mogły się na przykład odbyć bez kamer programu telewizyjnego „Czy ktokolwiek widział, czy ktokolwiek słyszał?”
– To świetna zabawa, ale z dodaniem poważnego podejścia, bo można się tu też nauczyć jak występować i grać na scenie – mówi  grająca rolę Błazna Iza Tomaszewska. – Ale często coś wymyślamy, więc nawet jak ktoś się pomyli to idziemy dalej, bo jesteśmy zgranym zespołem i bardzo się lubimy!
– Naturalnie, że improwizowaliśmy, bez tego nie obyłaby się większość przedstawienia! – potwierdza Stanisław Świerżewski (Narrator) – Ale i tak spektakl był tak doszlifowany, że brak mi słów!
– Chociaż sporo trudności sprawiło nam zapamiętanie scenariusza i scena balu, bo jest ona najdłuższa i najtrudniejsza, z dużą ilością ruchu scenicznego – dodaje Jakub Matejkowski (Książę).
Jednak zakochany następca tronu nie daje za wygraną. I w sytuacji pozornie bez wyjścia, gdy – podrzucony na balu zamiast pantofelka Kapciuszka but Macochy pasuje oczywiście tylko na jej stopę – niczym Aleksander Macedoński  rozcinający osławiony węzeł gordyjski – jednym zdaniem: „Żaden but nie będzie decydował o tym, kogo kocham!”, znajduje rozwiązanie. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie, włącznie z Macochą, której Książę na pocieszenie znalazł – już czwartego – męża…
– Wiadomo, że młodsze dzieci nie są w stanie zagrać tak, jak starsza młodzież – zaznacza Joanna Klama. – Chodzi tu raczej o teatralną zabawę, stąd pomysł na Grupę Do Zadań Specjalnych, która ma w danym momencie zadanie do wykonania – tu akurat przedstawienie. Jego przygotowanie kosztowało nas sporo pracy, więc na pewno będziemy chcieli je powtórzyć – dodaje opiekunka Teatru Aktywnego, zapowiadając jednocześnie  kolejny spektakl swych starszych podopiecznych.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
cz, 06 listopada 2014 08:27
Data ostatniej edycji: 2014-11-06 09:39:16

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0