poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie
tekst płatny

Chcesz przytyć? Przejdź na dietę. Chcesz schudnąć – zmień styl życia!

Zapanował moda na dietowanie. Albo jesteśmy na diecie, albo akurat mamy jo-jo…. Czy zatem można schudnąć bez diety i bez jo-jo?
A przecież odchudzanie na diecie nie ma sensu, bo diety po prostu nie działają, a już na pewno nie działają w długim terminie.

Badania niemieckie potwierdzają, że ilość osób otyłych jest wprost proporcjonalna do ilości dietetyków w danym regionie. I to nie dlatego, że dietetycy pojawiają się na rynku jako odpowiedź na zapotrzebowanie, ale dlatego, że to właśnie dietetycy produkują coraz grubszych klientów. Przebadano setki osób i stwierdzono, że badane osoby przed wizytami u dietetyków były szczupłe lub miały tylko lekką nadwagę. Po dietach przepisanych przez profesjonalnych dietetyków, chcąc zgubić tylko kilka kilogramów,  stały się otyłe. Teraz mają już po kilkadziesiąt kilogramów za dużo.

Dzieje się tak dlatego, że każda dieta wiąże się z restrykcjami, wyrzeczeniami, napięciem. Każdy będący na diecie czeka z utęsknieniem na jej koniec. A kiedy przychodzi koniec diety – hulaj dusza… To jest psychologiczny aspekt efektu jo-jo. Poza tym nasz mózg nie rozumie zakazów. Czy powiemy sobie  „Zjem cytrynę”, czy „Nie zjem cytryny”, ślinianki zareagują tak samo. To samo dzieje się myśląc o czekoladzie, o chlebie, o ziemniakach, o alkoholu, o kawie z ciastem… Nawet, jeśli myślimy, że nam tego wszystkiego nie wolno, i tak obrazy tych potraw pojawiają się w głowie, trzustka zaczyna produkować insulinę, ślinianki ślinę, cały organizm szykuje się do pracy. A my na diecie… To nie może działać.

Mamy ograniczony zasób tak zwany „psychoenergetyczny”. Zatem kończą się zaplanowane na dietę 2 tygodnie, 10 dni, 3 tygodnie, 7 dni i bum! – im sprężyna naszego napięcia była bardziej napięta, tym bum jest większe, tym bardziej wręcz rzucimy się na jedzenie. Znasz to z własnych doświadczeń?
- Jestem na diecie już 2 tygodnie.
- I co, ile straciłaś?
- Dokładnie 14 dni.
To nie żart. Jo-jo i tak przyjdzie, a czas diety to czas stracony. Jak dać sobie radę z tym efektem?

Sposób na to zaproponowano w Klubie Równowagi. Stosujemy tam Metodę Równowagi Metabolicznej, w której nie ma żadnego produktu zakazanego. Nawet chipsy z piwem czy wizyta w barze fast food nie są złamaniem zasad. Nie ma problemu z nie myśleniem o różowym słoniu, bo tego słonia po prostu nie ma. Dzięki temu wszystkie produkty żywnościowe są dozwolone, ciasta i ciasteczka, batoniki, i słone przekąski, alkohol i napoje słodzone, fast food i wiele innych. Tylko uczymy się właściwych porcji tych przekąsek. Okazuje się, że można je pałaszować nawet codziennie i chudnąć.  Bo najlepiej smakuje zakazany owoc. Kiedy już nie jest zakazany, to nie ciągnie nas tak bardzo…

Zamiast tego koncentrujemy się produktach najlepszych dla Ciebie. I nie jest to tylko sałata i pomidor. Zdziwisz się, jak dużo i smacznie można jeść i nadal chudnąć.

W Klubie Równowagi uczymy się nowych nawyków żywieniowych, co z przyjemną Metoda Równowagi jest właśnie przyjemne. Ale każda zmiana wymaga jej wprowadzenia. I co ciekawe, Metoda działa w przypadku 30-40-50 kg do zrzucenia ale też w przypadku 4-5kg. Tempo oczywiście zależy od indywidualnych możliwości i chęci. Do Klubu przychodzą też osoby nawet nie mające nadwagi, ale mające poczucie, że odżywiają się w niezrównoważony sposób i boją się, że za chwilę ta nadwaga zacznie się pojawiać. Taka wręcz prewencja. Takie osoby po kilku tygodniach, czując się pewnie w Metodzie, kończą przygodę z Klubem, ale od tej pory żyją już inaczej. Zyskują na tym ich najbliżsi i oczywiście oni sami. Osoby z większą nadwagą są z Klubem czasem i ponad rok. Dla nich to jedna z większych życiowych przygód.

Na spotkaniach, patrząc z boku, tylko siedzimy i rozmawiamy. Ale właśnie wszystko zaczyna się w głowie i tu robimy z tym porządek. Przecież ilu z nas kupiło nie raz karnet na basen albo siłownię, i nie skorzystało z niego. Ilu z nas kupiło kolejną dietetyczną książkę kucharską? I co z tego? I nic. Bez motywacji to nic nie warte. I z motywacją właśnie pracujemy w Klubie na spotkaniach. W Klubie zmieniamy nawyki żywieniowe na stałe. To nie dieta, czy zmiana na 3 tygodnie. To zmiana trwała, prawdziwa. A taka wymaga prawdziwego zaangażowania, nie wystarczy „wytrzymać” na diecie, my zmieniamy nawyki na całe życie. I do tego właśnie wysiłku potrzeba motywacji, którą najlepiej zdobyć, wprowadzając zmiany razem. Na spotkaniach rozmawiamy o tym, co działa, co nie działa, uczymy się Metody, inspirujemy nawzajem. Spotkani są niedrogie, w zależności od abonamentu od 23 do 30 zł za spotkanie. A spotkania są też pełne śmiechu, żartów i obowiązkowo świętowania sukcesów. Co oznacza, że czasem można trafić na spotkanie, gdzie świętujemy schudnięte 30 kg jedząc domowe ciasto (sic!) Bo w Metodzie nic nie jest zakazane.

W Klubie Równowagi  odzyskujesz upragnioną sylwetkę bez diety i na zawsze. Zapraszamy!
kontakt / zapisy
http://www.klubrownowagi.pl/
lomza@klubrownowagi.pl
tel. 602 157 405

cz
pt, 31 października 2014 15:00
Data ostatniej edycji: 2015-02-10 15:35:17

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0