poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Warsztaty młodych mistrzów

Są wśród nich zarówno debiutanci jak i laureaci prestiżowych ogólnopolskich konkursów. Niektórzy grają po kilkanaście lat, inni dopiero zaczynają swą przygodę z muzyką. Znaczne różnice wieku i umiejętności nie przeszkodziły im jednak w stworzeniu orkiestr zachwycających publiczność zgraniem i precyzją wykonania utworów dawnych i współczesnych kompozytorów, podczas niedzielnego koncertu finałowego IX Ogólnopolskich Warsztatów Muzycznych w łomżyńskiej Państwowej Szkole Muzycznej.
– To graniczy prawie z cudem, kiedy grupa młodych ludzi, z czego połowa nigdy nie grających w orkiestrze, może przygotować taki repertuar i w taki sposób – ocenia Mirosław Korona, dyrektor PSM. – Niejedna z profesjonalnych orkiestr kameralnych miałaby problemy, żeby w ciągu tygodnia dojść do takiego poziomu!

Koncert finałowy tegorocznych warsztatów składał się z kilku części. W pierwszej ponad 40. uczestników zaprezentowało umiejętności taneczne i wokalne w repertuarze z okolic Babiej Góry, czyli rezultaty warsztatów z góralskim zespołem Zbyrcok z Juszczyna. Młodzież popisała się również polonezem i walcem, których nauczyli się pod kierunkiem odpowiedzialnych za taniec i ruch sceniczny znakomitych tancerzy, Elżbiety i Łukasza Gruzielów. Występy muzyczne rozpoczęli najmłodsi skrzypkowie, altowioliści, fleciści i wiolonczeliści. Wśród tych ostatnich była 11-letnia uczennica łomżyńskiej PSM Ewa Męczkowska, równie gorąco oklaskiwano też  za „Oberka” Grażyny Bacewicz reprezentantkę PSM w Zambrowie, ćwiczącą od czterech lat 11,5 letnią skrzypaczkę Natalię Wojciechowską.
– Nie miałam tak łatwo jak inni uczestnicy z powodu codziennych dojazdów, ale było warto się pomęczyć! – mówi Natalia Wojciechowska, biorąca udział w warsztatach już po raz drugi. – Warsztaty bardzo mi się podobały, była miła atmosfera, różne zajęcia – nie spotkałam się z czymś takim na innych warsztatach!
Słuchaczy zachwycili też starsi wykonawcy:  grający już 9 lat 17-letni altowiolista Marcin Studniarz z Warszawy w „Serenadzie” Karłowicza, jego o trzy lata młodsza koleżanka, skrzypaczka Lucyna Strzemecka grająca „Kaprys nr 16” Paganiniego oraz 16-letnia łomżynianka, poznająca tajniki gry na skrzypcach od piątego roku życia, Magdalena Samordak, która zaprezentowała żywiołowego „Czardasza” Montiego. Równie efektowne były  dwa występy 20-letniej kontrabasistki Anny Bator, studentki Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina – grającej od 13 lat, wcześniej przez 10 lat na skrzypcach. 
– Podobało mi się w Łomży – ocenia Anna Bator, która już nie jest w stanie zliczyć warsztatów, w których brała udział. – To spokojne miasto, można było wieczorami pospacerować. A jeśli chodzi o warsztaty, też mi się podobały. Była między nami duża różnica wieku, ale każdy mógł znaleźć coś dla siebie, pracowaliśmy też indywidualnie.
– To moje drugie warsztaty, bo jeszcze byłem w Żerkowie! – dodaje najmłodszy uczestnik warsztatów, 7-letni Szymon Kot z Łomianek, skrzypek i ulubieniec wszystkich. – W Łomży było super, najbardziej podobały mi się lekcje indywidualne, fajne były też wycieczki i spotkanie z kowalem – nie nudziłem się! 
Szymonowi dobrego samopoczucia nie psuł nawet fakt, że na warsztaty przyjechał ze starszą siostrą Pauliną, a o tym, że wśród uczestników zajęć panowała bardzo przyjazna atmosfera przekonały występy grupowe: sekstetu fletowego oraz orkiestr – dziecięcej i młodzieżowej. Pierwszą poprowadził Wiktor Gribowskij, zaś młodzież zza pulpitu skrzypek Piotr Staniszewski. Starsza grupa zagrała tak porywająco część I „III koncertu brandenburskiego” J.S. Bacha i „Orawę” Wojciecha Kilara, że publiczność wymogła na niej bis – a to wszystko tylko po kilku 1,5 godzinnych wspólnych próbach.

Kolejne warsztaty za rok w Łomży
– Za sukcesem tych warsztatów stoi znakomita kadra! – ocenia Mirosław Korona. – Potrafi ona porozumieć się z młodzieżą i zachęcić ją do pracy, zmotywować. Przez te 10 dni młodzież pracowała praktycznie od świtu do zmroku, ale dzięki temu, że te zajęcia były takie ciekawe, nawet nie odczuwała upływającego czasu. 
Bywało, że te małe berbecie mówiły: „Co? To już koniec?! Jejku, jaka szkoda!” – to jest chyba najlepsze podsumowanie tych warsztatów! 
– Jestem pełna radości, bo dzieci pokazały się z jak najlepszej strony! – dodaje Dorota Sroczyńska. – Pięknie zatańczyły, zaśpiewały, zagrały – a są to dzieci, które mają bardzo różne umiejętności, a jednak można stworzyć z nich orkiestrę. Bardzo cieszy mnie też wspaniała atmosfera na warsztatach, to, że dzieci tak się ze sobą zżyły – to, co zaprezentowały dzisiaj na scenie jest konsekwencją ich wzajemnych, przyjaznych relacji. 
– A za rok znowu spotykamy się w Łomży! – dodaje uwielbiana przez młodzież wybitna altowiolistka i pedagog.

Wojciech Chamryk

cz
pon, 25 sierpnia 2014 08:24

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0