niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Magiczny wieczór z królem Presleyem

Ona śpiewa od dziecka, a scena jest jej prawdziwym żywiołem, co udowadniała na licznych koncertach i festiwalach. On to wokalista i gitarzysta łomżyńskiej Polityki, jednego z pierwszych zespołów w Polsce łączących reggae z muzyką alternatywną. Katarzyna Dłużniewska i Robert Wieczorek stworzyli zaskakujący duet i wykonali w piątkowy wieczór ponadczasowe przeboje Elvisa Presleya w akustycznych wersjach. Koncert „Night with the King 2” w herbaciarni Pikoteria odbył się w przeddzień 37 rocznicy tragicznej śmierci Presleya, jednego z najwybitniejszych wokalistów w historii muzyki rozrywkowej.

Elvis Presley (1935-1977) jeszcze za życia był bożyszczem milionów fanów, a jego piosenki są wciąż popularne i cieszą się ogromnym zainteresowaniem słuchaczy. Było to również widoczne w czasie piątkowego koncertu, kiedy zróżnicowana wiekowo publiczność entuzjastycznie reagowała na legendarne piosenki w wykonaniu łomżyńskiego duetu. 
– To Kasia podjęła ten temat, żeby zrobić program z piosenkami Presleya – mówi Robert Wieczorek. – Początkowo miałem obawy, bo z jedną gitarą i głosem zapowiadało się to ciężko, ale udało się i jest to dla nas i dla publiczności coś nowego. Starałem się to opracować tak, żeby zabrzmiało dobrze na jedną gitarę. Takie wyzwania są trudne, bo trzeba się zmierzyć z prawdziwą legendą, a Elvis miał zawsze wyśmienitych muzyków, duże zespoły. 
– To niemal magia, bo Presley skumulował w tych utworach całą swoją moc i artystyczny przekaz – zauważa Katarzyna Dłużniewska. – W utworach które śpiewam staram się pokazać kawałek siebie, interpretować je po swojemu. To są nasze ulubione utwory Elvisa i zarazem jego przełomowe przeboje – opierałam się na wydawnictwach The best of Elvis, żeby wybrać utwory atrakcyjne nie tylko dla mnie, ale też dla słuchaczy.
Nie mieli oni powodów do narzekań, bo na program koncertu złożyły się aż 23 piosenki, nie licząc bisów. Były wśród nich zarówno żywiołowe i dynamiczne utwory rock n rollowe z początków kariery Elvisa („Hound Dog”, „Jailhouse Rock”, „Blues Suede Shoes”) jak i liryczne ballady („Are You Lonesome Tonight?”, „Love Me Tender”). Był też blues („Heartbreak Hotel”), filmowe przeboje z lat 60. („Burning Love”), oraz hity z następnej dekady („Suspicious Minds”). Nie zabrakło anglojęzycznych przeróbek neapolitańskich pieśni („Its Now Or Never”, czyli przesławnego „O sole mio” oraz „Surrender”), a także gospel w postaci hymnu „Amazing Grace”. Wykonawcy zadbali też o liczne niespodzianki aranżacyjno-interpretacyjne, wplatając w niektóre utwory, jak np. „Fever” czy „In The Ghetto” jeszcze więcej bluesowych, czy nawet jazzowych partii. 
– Utwory Presleya przetrwały do dziś i nadal mają rzesze fanów, bo to jest najwyższy artystyczny kunszt – ocenia Katarzyna Dłużniewska. – Mimo tego, że jest to muzyka dla mas, jest w niej maestria, autentyczność, coś pociągającego mnie, 19-letnią dziewczynę. Kiedy włączę sobie winyla Elvisa na starej, wysłużonej Unitrze, to nie mogę robić niczego innego, tylko siedzę i słucham – to jest to coś, piękne i niedefiniowalne, co powinien mieć artysta, żeby być artystą!
– Uświadomiłem sobie ostatnio, że jestem 30 lat starszy od Kasi, a ta muzyka nas połączyła – dodaje Robert Wieczorek. – Co prawda wcześniej nie słuchałem za bardzo Presleya, wolałem nasze rodzime zespoły jak Lady Pank czy Kombi, to, co było dostępne w czasach mojej młodości. Odkryłem Elvisa dość późno i zaciekawił mnie – nie tylko muzycznie, ale też jako człowiek. Nie wiedziałem np. że był wielkim filantropem, bardzo dużo pomagał ludziom i różnym organizacjom, z czym się nie obnosił.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
cz
so, 16 sierpnia 2014 12:45

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0