sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Czytać każdy może i powinien

Jak przekonać do czytania młodych ludzi, głównie tych, którzy bardzo niechętnie sięgają po książki opowiadał w Bibliotece Pedagogicznej w Łomży dr Michał Zając z Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Uniwersytetu Warszawskiego.
– Nauczyciele bardzo chętnie mówią, że dzieci nie czytają, bo nie mają dobrego przykładu w domu, a jeśli tam się nie czytało, to nie mają tego nawyku. Rodzice z kolei oczekują tego, że dziecko nawyk czytania książek przyniesie ze szkoły, bo to szkoła jest za to odpowiedzialna. I tak obie strony przerzucają na siebie tę odpowiedzialność, a dzieci nie czytają w dalszym ciągu - podkreślał naukowiec specjalizujący się w „czytelnictwie”.

Nie od dziś wiadomo, że czytanie pobudza wyobraźnię dzieci, zwiększa zasób słów oraz umiejętność wysławiania się, uczy samodzielnego myślenia, czy krytycznego podejścia do przeczytanego tekstu. Niestety w Polsce czyta się coraz mniej i to nawet pomimo akcji takich jak „Cała Polska czyta dzieciom”.
– Potrzeba i chęć do czytania to coś, co najłatwiej wynieść z domu – mówił dr Zając. - Rodzic może powtarzać: czytaj, czytaj, bo książki są wspaniałe, bo się wiele z nich nauczysz, ale jeśli to są tylko deklaracje, a dziecko nie zobaczy, że rodzic sam czyta, to trudno od niego oczekiwać, że samo z siebie doceni czytanie! (…) Troszeczkę zawodzi też tu szkoła. To kwestia pewnego systemu, w którym książka w szkole pojawia się w głównej mierze jako przedmiot dydaktyczny, coś, co podlega procedurze nakazu, musu, sprawdzania wiedzy i dużej części uczniów źle się kojarzy.
I zdaniem naukowiec efektem zaniechania w obu tych środowiskach jest swoisty fenomen nieczytania.
– I my na uniwersytecie i bibliotekarze ciągle słyszymy pytanie: co zrobić, żeby moje dziecko czytało? – mówi dr Zając. – Mamy w domu książki, jesteśmy wykształceni, a dziecko coś nie chce czytać, a ma już 10-11 lat, czyta doskonale, ale do książek się nie rwie. Żeby takiej sytuacji przeciwdziałać musimy ją zmieniać. Z jednej strony pracą nauczycieli, z drugiej pracą rodziców, wiele można też zrobić w bibliotekach, bo jest to tylko kwestia zaproponowania takim nastolatkom odpowiedniej lektury, która ich zainteresuje. 
Naukowiec z Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla też konieczność współistnienia obok siebie książek i elektronicznych mediów, bo taka swoista symbioza tradycji z nowoczesnością ma duży wpływ na rozwój czytelnictwa, promując je również wśród zwolenników nowoczesnych technologii.
– Jedyny sposób to działania łączące wszystkie możliwe sposoby pracy, gdzie pokazuje się dziecku: tutaj jest książka, ale została ona też sfilmowana, są książki elektroniczne, audiobooki – każda metoda, która prowadzi do czytania jest dobra, ale najważniejsze jest to, żeby dziecko do biblioteki trafiło, żeby te pozytywne rezultaty czytania mogły się objawić! – podsumowuje Michał Zając.

Wojciech Chamryk

161121091207.gif
cz
cz, 10 kwietnia 2014 08:38

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0