wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Zespół Gaudeamus – Cieszmy się wydał pierwsza płytę

- Kiedy pracowaliśmy nad wyborem i przygotowaniem materiału, kiedy trwały sobotnie próby 30-osobowego chóru i liczącej drugie tyle muzyków z orkiestry, zajęty byłem ogarnięciem wielu spraw merytorycznych i organizacyjnych... – tłumaczy ks. Rafał Wiliński (lat 29), wikariusz parafii pw. Krzyża Świętego w Łomży, którego zespół Gaudeamus nagrał pierwszą płytę długogrającą pt. „On mówi do Ciebie”. - Nie myślałem wtedy o rozgłosie, ale... Może teraz warto opowiedzieć o naszym wspólnym dziele, będącym owocem piętnastu warsztatów liturgicznych Diecezji Łomżyńskiej...
„Wspólne dzieło” zostało nagrane w ciągu trzech dni września 2013 r. w kościele w Drozdowie i wydane w nakładzie 2 000 egz. Dzieło, bez cudzysłowu, to 13 kunsztownie wykonanych utworów, przy których można medytować i rozmyślać, czytać książki lub brewiarze, modlić się albo radować. Dzięki płycie Gaudeamus, poprawia się nastrój, miejscami jak z kanonu Taize. Uwzniośla się dusza.

Warsztaty liturgiczne rozpoczęły się z inicjatywy ks. Rafała Wilińskiego we wrześniu 2008 roku, bo sam wcześniej w podobnych zajęciach uczestniczył i uznał, że to znakomity sposób na rozwijanie talentów i umiejętności śpiewaków oraz muzyków amatorów w muzyce chóralnej i orkiestrowej. 

Od warsztatów liturgiczno-muzycznych do płyty
Okazało się, że wielu ludzi chce doskonalić śpiew i grę na instrumentach. O skali zainteresowania świadczy fakt, że w 15 edycjach warsztatów wzięło udział 1 000 głównie młodych osób z Polski, w tym zwłaszcza z terenu diecezji: z Łomży, Zambrowa, Grajewa i Ostrołęki. Znajomości wikarego dyrygenta w kraju zaowocowały udziałem w warsztatach i przygotowaniach do nagrania krążka charyzmatycznych i uznanych w środowisku muzycznym kompozytorów i aranżerów. Znaleźli się wśród nich tacy jak: Ula Rogala z Warszawy, twórca oratoriów Piotr Pałka, współpracujący z grupą Raz Dwa Trzy Hubert Kowalski i Paweł Bębenek z Krakowa. Wszyscy oni zgodzili się na nagranie swoich utworów na pierwszej płycie Gaudeamus. - Wybraliśmy pieśni, które najbardziej podobały się wykonawcom i publiczności, natomiast drugim kryterium było to, żeby nie miały wcześniejszej edycji fonograficznej, czyli żeby były świeże, brzmiały oryginalnie – opowiada skromnie ksiądz Rafał. - Trzecie kryterium to treść: zgodna z przekonaniami, pełna wiary, życzliwości i przyjaźni...
Pochodzący z Ostrołęki 29-letni absolwent łomżyńskiego Wyższego Seminarium Duchownego w 2010 r. przez ponad siedem lat uczył się gry na skrzypcach. Zaczynał bardzo późno, mając lat 21, a do tego nie w szkole muzycznej. Kształcił się pod okiem profesjonalistów, wirtuozów Łomżyńskiej Orkiestry Kameralnej (Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego): Anny Balasiewicz i Jana Zugaja, lidera kwartetu Alle Breve. Dzięki własnemu wykształceniu i żmudnym ćwiczeniom, potrafi docenić starania i działania muzyczne amatorów od lat 15 do ok. 40 w zespole Gaudeamus.

Od zespołu Gaudeamus do bratniej duszy w stolicy

Jednak miejsce nagrywania płyty wybrał nie dyrygent, tylko reżyser dźwięku Marek Lipski, znany z duetów i trio Braci Lipskich absolwent Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie. - Marek znał rozmaite wnętrza, gdyż z braćmi łomżyniakami wielokrotnie koncertował w naszej diecezji – mówi ksiądz Rafał. - Reżyser stwierdził, że to najlepsze miejsce w okolicy. Skorzystaliśmy z gościnności ks. proboszcza Aleksandra Suchockiego. Pierwszego dnia trwały próby do nagrania, przez następne dwa dni nagrywaliśmy po trzynaście godzin. Maraton z przygodą: zepsuł się kosztowny rekorder. Godzinę nerwów zamieniliśmy w godzinę adoracji Jezusa i... cudem w Łomży naprawiono sprzęt.
Bez „cudu” byłoby gorąco: prawie połowa z 60 ludzi spoza Łomży miała gotowe noclegi. Na cztery miesiące „śladami” do montażu i masteringu zajął się reżyser, zaś jego i dyrygenta trudy imponują dzięki pracy z chórem studentki dyrygentury Uniwersytetu Muzycznego Ilony Jaworskiej (sopran), przygotowującej alty, tenory i basy. Magdalena Maksymiuk (lat 19), studiująca nauki nad rodziną w UKSW, najbardziej lubi za piękne teksty utwory: „Więźniu mej duszy” i „Hymn do dziewicy”. Jej starszy kolega Daniel Żelazny (lat 24) z robotyki w PW także ceni te pieśni, a wskazuje na „Aniele mój” i „Per Crucem”. - Nagraliśmy pieśni, aby ludzie mogli się ubogacić, uduchowić, przemienić pod wpływem słów i muzyki – podsumowuje Daniel. - Chcieliśmy ożywienia ich miłości do Boga.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
śr, 26 lutego 2014 08:44

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0