niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Zimą podlaska „droga na Ostrów” może być śliska... i już

Jeśli komuś nie odpowiada oferowany przez władze wojewódzkie standard utrzymania drogi Łomża – Śniadowo – Ostrów Mazowiecka to do Warszawy może jechać, utrzymywanymi w wyższym standardzie, drogami krajowymi przez Ostrołękę lub Zambrów. To sedno odpowiedzi jaką wicemarszałek województwa podlaskiego Walenty Korycki udzielił Markowi Olbrysiowi łomżyńskiemu radnemu z sejmiku województwa zwracającemu uwagę, że na tej jednej drodze na odcinku mazowieckim zimą utrzymywana jest cała czarna nawierzchnia, a po stronie (podlaskiej) łomżyńskiej są bardzo duże zlodowacenia.

Walenty Korycki, wicemarszałek województwa podlaskiego
Walenty Korycki, wicemarszałek województwa podlaskiego

Chodzi o drogę wojewódzką nr 677. Radny Olbryś przypomina, że  swego czasu, gdy droga traciła  status drogi krajowej i co się zbiegało z likwidacją województwa łomżyńskiego, przechodziła pod opiekę Zarządu Dróg Wojewódzkich w Białymstoku, była deklaracja, że standard utrzymania tej drogi będzie nieco lepszy. I – jak zauważał w zgłoszonej na styczniowej sesji sejmiku interpelacji - „na odcinku mazowieckim zimowe utrzymanie jest bardzo dobre, bo jest tam czarna nawierzchnia, natomiast po stronie łomżyńskiej, to jest jedynie 15 km - Łomża - Śniadowo, są bardzo duże zlodowacenia.” 
Odpowiedź jaka napłynęła od wicemarszałka Walentego Koryckiego nie pozostawia żadnych złudzeń – tak jak jest i tak będzie, bo w podlaskim nie ma pieniędzy na posypywanie piaskiem i solą całej jezdni tak jak robią to w mazowieckim.
- Zwiększenie kosztów w okresie zimy spowodowałoby znaczne obniżenie poziomu utrzymania letniego - w takiej sytuacji zarządowi dróg doskwierałby wyraźny niedosyt środków na remonty cząstkowe jezdni, naprawy chodników, naprawy poboczy, urządzeń odwadniających, odnowę oznakowania poziomego, zakup znaków drogowych, sprzątanie i koszenie poboczy itp. – napisał w odpowiedzi wicemarszałek Walenty Korycki.  
Korycki wyjaśnia, że problem oblodzonej jezdni występuje tylko wtedy gdy zimy są dłuższe lub w związku z większymi od przeciętnych opadami śniegu. Zapewnia, że służby drogowe województwa - w miarę swoich możliwości kształtowanych ww. czynnikami - dokładają wszelkich starań, by przejezdność sieci dróg wojewódzkich w sezonie zimowym została zachowana na poziomie zapewniającym bezpieczeństwo w ruchu drogowym, „przy jednoczesnym respektowaniu przez jego uczestników zasady dostosowania jazdy do warunków występujących na jezdni, zwłaszcza powodowanych czynnikami atmosferycznymi”.

Najciekawsze pada jednak na sam koniec odpowiedzi. Marszałek zauważa, że jeśli oferowany przez władze wojewódzkie standard odśnieżania drogi nam nie pasuje, to jeździć nią nie musimy. „Użytkownicy ruchu drogowego jadący z Łomży w kierunku Warszawy mają do wyboru nie tylko drogę wojewódzką nr 677, ale również utrzymywane w wyższym standardzie drogi krajowe nr 61 przez Ostrołękę lub nr 63 przez Zambrów” - pisze wicemarszałek Korycki.

P.S.
Ten sam argument można będzie wykorzystać gdy kierowcy będą narzekać na dziury w jezdni. Można będzie wskazać drogi przez Ostrołękę lub Zambrów i zaoszczędzić nie tylko zimą na odśnieżaniu ale i latem na łataniu, wyrównywaniu poboczy, koszeniu rowów, czy ustawianiu nowych znaków drogowych z jeszcze większymi ograniczeniami prędkości.

161121091207.gif
cz
cz, 20 lutego 2014 08:44
Data ostatniej edycji: 2014-02-20 11:05:43

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0