sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Chór z Druskiennik zaśpiewał w Katedrze

Żeński chór Gija z Druskiennik na Litwie wystąpił w łomżyńskiej Katedrze pw. Michała Archanioła. Chórzystki uświetniły swym udziałem uroczystą niedzielną sumę oraz zaśpiewały kilka utworów już po zakończeniu nabożeństwa, wywołując zachwyt publiczności. Chór tworzą Litwinki i Żmudzinki, a jedyną Polką w jego składzie jest kierownik artystyczny i założycielka Giji, Janina Macewicz – jak się okazało, związana rodzinnie z Łomżą.
– Mam tu brata – mówi Janina Macewicz. – On każdego roku przyjeżdża do Druskiennik, aż ja postanowiłam, że trzeba przyjechać do Łomży, bo dawno tu nie byłam – ale z chórem!

Na wieść o tym, że jest możliwość zaproszenia do Łomży tak znakomitego chóru ks. Marian Mieczkowski, proboszcz parafii katedralnej, nie zastanawiał się długo. Tym bardziej, że Gija istnieje od 31 lat, a przed koncertem w Łomży z powodzeniem występowała w Krakowie, Gdańsku, Policach, Augustowie, Suwałkach, Sejnach czy Puńsku.
– Chór powstał w 1982 roku z połączenia różnych zespołów istniejących wcześniej w Druskiennikach – opowiada Janina Macewicz. – Za sowieckich czasów była taka tradycja, że w każdym sanatorium musiał być jakiś zespół. A ja  po ukończeniu akademii muzycznej pracowałam w domu kultury i wtedy zaczęliśmy zakładać ten chór – niektórzy śpiewają w nim od samego początku! Po Bożym Narodzeniu i po Wielkanocy zawsze wyjeżdżamy, żeby pośpiewać kolędy. Często występujemy w Polsce, odwiedziłyśmy też z koncertami Austrię, Czechy i Finlandię.
Powodzenie litewskiego chóru nie dziwi w kontekście wykonywanego przezeń repertuaru. Gija śpiewa bowiem nie tylko kolędy po litewsku i po polsku, ale ma również w programie łacińskie psalmy oraz pieśni religijne. Takie też utwory zabrzmiały w Łomży, a publiczność szczególnie gorąco oklaskiwała zaśpiewaną po polsku kolędę „Cicha noc”, psalm 116 „Laudate dominum” oraz „Ave Maria”. Z zainteresowaniem słuchano też litewskich kolęd, co zaowocowało bisem w postaci jeszcze jednego takiego utworu.
– Często śpiewamy utwory współczesne oraz litewskie, bo mamy bardzo bogate tradycje takich utworów na Litwie -  wyjaśnia Janina Macewicz. – Prawie nikt w zespole nie zna nut, dlatego ja muszę nad tym zapanować, wszystkiego ich wyuczyć, każdy głos. Bo w naszych chórze śpiewają księgowe, nauczycielki, lekarki, są przewodniczki turystyczne –  tak jak ja, oraz kilka starszych pań na emeryturze. Dlatego jeśli tylko chór będzie nadal istniał, bo kilka pań może z racji wieku zakończyć śpiewanie, to z wielką przyjemnością przyjedziemy jeszcze raz do Łomży!
– Z Litwą i Litwinami więcej nas łączy niż dzieli, a drobne animozje sąsiedzkie występują zawsze, tak jak i między sąsiadami w życiu codziennym – podkreśla ks. Marian Mieczkowski. – Mamy wspólną historię, wiarę i wspólnie możemy przeżywać radosny okres świąt Bożego Narodzenia – ponad wszelkimi podziałami i konfliktami!

Wojciech Chamryk

cz
pon, 13 stycznia 2014 08:21

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0