wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nie przyznaje się do zabójstwa swych dzieci. Twierdzi, że jedynie nie udzieliła im pomocy

Beata Z. z Hipolitowa nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego jej przez prokuraturę pięciokrotnego zabójstwa swoich nowo narodzonych dzieci. Przed Sądem Okręgowym w Łomży ruszył proces 42-letniej kobiety. Po odczytaniu przez prokuratora aktu oskarżenia Beata Z na pytanie sądu czy przyznaje się do popełnienia zarzucanych jej czynów odpowiedziała, że „nie przyznaję się do popełnienia tych morderstw, ale przyznaję się do nieudzielenia dzieciom pomocy” tłumacząc, że „nie potrafiła jej udzielić”. Kobieta póki co odmówiła składania wyjaśnień, ale w imieniu oskarżonej jej obrońca mówiła, że „Beata Z. chce opowiedzieć swoją historię”.

Beata Z.
Beata Z.
Sala Sądu Okręgowego w Łomży
Sala Sądu Okręgowego w Łomży
Prokurator Janusz Sobieski
Prokurator Janusz Sobieski
Obrońca z urzędu Edyta Sylwia Tawrel
Obrońca z urzędu Edyta Sylwia Tawrel

Z aktu oskarżenia wynika, że kobieta zabiła pięcioro swoich nowo narodzonych dzieci w latach 2000, 2003, 2008, 2010 i 2012 - trzech chłopców i dwie dziewczynki. Według prokuratury kobieta za każdym razem działała w zamiarze bezpośrednim pozbawienia ich życia. Po urodzeniu nie zapewniała odpowiednich warunków ani opieki doprowadzając do zgonów noworodków. Z ustaleń biegłych na podstawie odnalezionych szczątków dzieci wynika, że ich śmierć mogła nastąpić w kilka a nawet kilkanaście godzin od urodzenia. Według ustaleń biegłych kobieta w chwili mordowania kolejnych dzieci była poczytalna. Biegli ocenili Beatę Z. jako kobietę „chłodną uczuciowo”, „nastawioną na siebie”, która „nie przejawia poczucia winy”. 
Wobec odmowy składania zeznań sąd odczytuje wszystkie wyjaśnienia jakie składała w śledztwie. Kobieta kilkakrotnie je zmieniała i modyfikowała. Początkowo przyznawała się za zabójstwa tylko jednego dziecka – tego urodzonego w czerwcu 2012 roku, później do uśmiercenia dwójki, następnie piątki, by ostatecznie w śledztwie przyznać się do zabicia czwórki noworodków, których szczątki odnaleźli śledczy.   
W jednej z wersji wyjaśnień winą obarczyła konkubenta, z którym miała dzieci, twierdząc „że przez niego zabiła te dzieci” i żeby był inny to by do tego nie doszło. Ostatecznie mężczyzna w procesie ma status pokrzywdzonego.

161121091207.gif
cz
pon, 25 listopada 2013 11:08
Data ostatniej edycji: 2013-11-25 12:20:23

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0