czwartek, 17 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Ks. Jerzy Popiełuszko – ofiara systemu i ideologii

Od 1944 r., aż do końca władzy komunistów w Polsce religia i Kościół Katolicki były uznawane za najgroźniejszego wroga tego systemu. Dlatego też zaciekle zwalczano jego hierarchię, jak i duchownych. Wraz z upływem czasu zmieniały się jedynie metody, wśród których była otwarta walka na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych, utrudnienia administracyjne, czy skrytobójcze mordy. Najbardziej znanym wydarzeniem pozostaje oczywiście aresztowanie i trzyletnie odosobnienie Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po 1956 r. mimo pozornej normalizacji nadal prowadzono akcję przeciwko Kościołowi katolickiemu. Jedna z ich ofiar był ks. Jerzy Popiełuszko, który w odbiorze i pamięci znacznej części społeczeństwa zapisał się jako kapłan do końca wierny Bogu, Kościołowi, kochający swoją Ojczyznę.

ks. Jerzy Popiełuszko
ks. Jerzy Popiełuszko

Niestety dzisiaj, po upływie 25 lat od tego wydarzenia nie brakuje również negatywnych komentarzy dotyczących jego osoby, takich jak: „Popiełuszko minął się z powołaniem, swoje owieczki podburzał do obalenia władzy”, „Jeżeli zajmowałby się wiarą, a nie polityką, to by żył” oraz „No i mają męczennika, a gdyby ci SB-cy zostawili go w spokoju, to dzisiaj bredziłby coś w Radiu Maryja” zaczerpnięte z portali internetowych.

Jak wspomina zajmujący się relacjami Kościoła z władzami komunistycznymi Jan Żaryn, największe uaktywnienie duchowieństwa nastąpiło na początku lat osiemdziesiątych. Wśród duchowieństwa wierni odnaleźli lokalnych „mężów stanu”, autorytety i opiekunów, w tym właśnie ks. Jerzgo Popiełuszkę. Swoistą przestrzenią, na której aktywni duszpasterze spotykali się z wiernymi, były comiesięczne msze św. za Ojczyznę, podczas których – zdaniem władz komunistycznych - wygłaszano antypaństwowe kazania naruszające regulacje prawne odnoszące się do „nadużywania wolności sumienia i wyznania w celu szkodzenia interesom politycznym PRL”. Co najmniej od kwietnia 1982 r. SB wzięła w operacyjne rozpracowanie świątynię żoliborską w stolicy (p.w. św. Stanisława Kostki) oraz ks. Jerzego Popiełuszkę (Sprawa Obiektowego Rozpracowania kryptonim „Popiel”).
W sposób szczególny, SB interesowała się aktywnymi duszpasterzami, skupiającymi wokół świątyń byłych działaczy „Solidarności”, bądź prowadzącymi duszpasterstwa stanowe, w tym młodzieżowe. Z powodu tej działalności narażeni oni byli na prowokacyjne pobicia, kłamliwe artykuły prasowe, jak miało to miejsce w przypadku ks. Jerzego Popiełuszki. Uprowadzony i brutalnie zamordowany w październiku 1984 r. przez funkcjonariuszy SB stał się symbolem dla pozostałych osób walczących z systemem komunistycznym. Nikt chyba poza władzą nie miał wątpliwości, że jego śmierć miała podłoże czysto polityczne.
Samo uprowadzenie, jaki zabójstwo duchownego wywołało powszechne oburzenie i początkowe niedowierzanie społeczeństwa. Po otrząśnięciu się z szoku jakim to wszystko było obok modlitw pojawiły się też indywidualne oraz grupowe protesty. Jeden z nich miał miejsce 31 października 1984 r., kiedy to dwunastu pracowników Szkoły Podstawowej nr 164 w Warszawie wysłało do Sejmu PRL petycję. W związku z „haniebnym porwaniem” duchownego stwierdzali w niej, że „wobec oczywistego terroru i bezprawia daremne są wysiłki i trud, aby wpoić dzieciom szacunek dla prawdy i prawa”. Została ona przekazana do kościoła św. Stanisława Kostki. Funkcjonariusze SB ustalili ponadto, że wszyscy jego sygnatariusze należeli do zdelegalizowanego NSZZ „Solidarność”, a najaktywniejsza była Bożena Skopek.
Odpowiedzialny instytucjonalnie za dokonanie zbrodni aparat bezpieczeństwa, chociaż wskazał winnych jej ze swego grona, nie pozostał neutralny wobec rozwoju sytuacji w późniejszym okresie. Jego funkcjonariusze gromadzili w następnych miesiącach materiały dotyczące zachowania się poszczególnych grup społecznych i zawodowych w związku z toczącym się śledztwem, a następnie procesem. W wytworzonych w tym okresie przez SB materiałach znalazło się m.in. stwierdzenie o nieudanych próbach przedstawicieli opozycji wykorzystania śmierci ks. Popiełuszki do własnych celów nie spotkały się z większym poparciem. Takie stwierdzenie miało raczej na celu przekonanie własnego środowiska i struktur partyjnych o niewielkich reperkusjach tego wydarzenia. Potwierdzałaby to znajdująca się także w tych materiałach informacja o pozytywnej ocenie działań władz zmierzających do wyjaśnienia wszystkich okoliczności uprowadzenia i śmierci duchownego wśród dziennikarzy Komitetu do spraw Radia i Telewizji. Mieli oni twierdzić również, że natychmiastowe wykrycie sprawców, odnalezienie ciała i pochowanie księdza w Warszawie wytrąciło ugrupowaniom antypaństwowym argument o dążeniu przez władze do zatuszowania całej sprawy. Pozytywnie oceniano także komunikat Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 2 listopada 1984 r. dotyczący wyników sekcji zwłok ks. Jerzego oraz decyzję gen. Czesława Kiszczaka o zatrzymaniu dwu kolejnych funkcjonariuszy resortu. Interpretowano to jako dowód konsekwentnej realizacji deklarowanej przez niego chęci informowania społeczeństwa o wynikach śledztwa. I o to najprawdopodobniej komunistom w tym okresie chodziło.
Aparat bezpieczeństwa starał się kontrolować wszystkie wypowiedzi pojawiające się w związku z tym tragicznym wydarzeniem. I tak według SB działania władz, które miały doprowadzić do szybkiego wykrycia sprawców oraz wyjaśnienia wszystkich okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki pozytywnie oceniali dziennikarze z Komitetu do Spraw RTV. Powiązani z władzami komunistycznymi podkreślali informowanie przez Ministerstwo Spraw wewnętrznych społeczeństwa o wynikach śledztwa. Zwykli ludzie odbierali jednak tę sytuacje inaczej, czego dowodem były napisy i ulotki pojawiające się w miastach całej Polski, jak klepsydra o treści „Ks. Jerzy Popiełuszko patriota i patron „Solidarności” zginął śmiercią męczeńską z rąk czerwonych bandytów Kiszczaka i Jaruzelskiego. Naród pamięta i pomści” z Legnicy, czy ulotki „Wczoraj Przemyk jutro ty” znalezione przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa w Białymstoku.
Dzisiaj mamy szeroki dostęp do prac dotyczących działalności i śmierci ks. Popiełuszki. Większość z nich ma charakter biograficzny, są też wydawnictwa źródłowe opisujące jego inwigilację przez Służbę Bezpieczeństwa i oddźwięk społeczny na fakt jego uprowadzenia i zabójstwa. Jego uprowadzenie i śmierć, w początkowej fazie wywołały szok i przygnębienie w środowiskach identyfikujących się z opozycją i Kościołem katolickim. Potem, z czasem coraz mocniej, postać ks. Popiełuszki stawała się inspiracją dla wielu niezależnych przedsięwzięć na różnych polach działalności. Patronat ks. Jerzego w całym kraju przyjmowały w tym czasie liczne konfraternie, fundacje i komitety pomocy represjonowanym. Tłumy wiernych pielgrzymowały do jego grobu przy kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, gdzie kontynuowano odprawianie comiesięcznych mszy św. w intencji Ojczyzny(1).
W latach 80-tych zginęli zamordowani przez „nieznanych sprawców”, m.in. o. Stanisław (Honoriusz) Kowalczyk dominikanin i duszpasterz akademicki z Poznania, a także ks. Stefan Niedzialak, proboszcz kościoła św. Karola Boromeusza w Warszawie, twórca Golgoty Wschodu – upamiętniającej ofiary sowieckiej zbrodni katyńskiej, czy też ks. Stanisław Suchowolec, przyjaciel ks. Jerzego oraz ks. Sylwester Zych. Nie odnaleziono także sprawców nagłej śmierci ks. Stanisława Palimąki i ks. Antoniego Kija. Bezkarność funkcjonariuszy SB gwarantowała działalność milicji,  prokuratury i sądów, pieczołowicie zacierających ślady prowadzące do prawdziwych wykonawców i zleceniodawców zbrodni. Specjalna komisja sejmowa, powołana przez parlament w 1989 r., odkryła ponad 100 przypadków śmierci, których sprawcy zostali – mniej lub bardziej skutecznie – ukryci przez PRL-owskie służby sprawiedliwości. Na tym tle sprawa ks. Jerzego Popiełuszki, w której odnaleziono bezpośrednich morderców kapłana i ich osądzono (podczas procesu toruńskiego z początku 1985 r.) była wyjątkowa.

(1) Wśród najważniejszych prac biograficznych można wymienić: K. Daszkiewicz, Uprowadzenie i morderstwo ks. Jerzego Popiełuszki, Poznań 1990; M. Kindziuk, Świadek prawdy. Życie i śmierć księdza Jerzego Popiełuszki, Częstochowa 2004; K. Kąkolewski, Ksiądz Jerzy w rękach oprawców. Rzeczywiste przyczyny i przebieg porwania i zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki, Warszawa 2004; J. Kotański, Ks. Jerzy Popiełuszko, Warszawa 2004; P. Nitecki, Znak zwycięstwa. Ksiądz Jerzy Popiełuszko 1947–1984, Warszawa 2002.


dr Krzysztof Sychowicz
Instytut Pamięci Narodowej o. Białystok

cz
cz, 03 czerwca 2010 15:09

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0