wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@

Nowy „łomżyński” most przez Narew będzie... najprostszy

Planowany do budowany w ciągu Via Baltica i obwodnicy Łomży most na Narwi będzie jednym z najdłuższych w Polsce. Jego długość wyniesie 1200 metrów, bo most na estakadzie będzie rozciągał się nie tylko nad korytem rzeki, ale całą doliną Narwi. I choć do budowy mostu jest jeszcze daleka droga, to drogowcy już wiedzą jak będzie on wyglądał. Niestety, choć w trakcie kilkuletnich prac nad planami Via Baltica i obwodnicy Łomży, było kilka ciekawszych koncepcji, wygrała ta najprostsza. Nie będzie wysokich na kilkadziesiąt metrów pylonów i grubych lin podtrzymujących jezdnie, ani wielkich stalowych łuków.

Warianty mostu na Narwi zgłoszone w dokumentacji na decyzję środowiskową. Do realizacji wybrano ten najprostszy - narysowany najwyżej.
Warianty mostu na Narwi zgłoszone w dokumentacji na decyzję środowiskową. Do realizacji wybrano ten najprostszy - narysowany najwyżej.
Tu będzie trzeci „łomżyński” most na Narwi
Tu będzie trzeci „łomżyński” most na Narwi
Projekt mostu z łukiem stalowym
Projekt mostu z łukiem stalowym
Projekty podwieszanoego mostu na Narwi w ciągu Via Baltica
Projekty podwieszanoego mostu na Narwi w ciągu Via Baltica

Nowy, trzeci łomżyński most na Narwi planowany jest do budowy w znacznym oddaleniu od granic miasta. Jego północy przyczółek planowany jest mniej więcej w połowie drogi między wsiami Michałowo a Pęzą, na południowy w okolicach Jednaczewa. Narew powyżej proponowanej lokalizacji mostu ma prostoliniowy przebieg, ale w miejscu przeprawy rzeka gwałtownie zmienia kierunek przepływu tworząc poniżej liczne meandry. W sąsiedztwie występują też liczne starorzecza. To wszystko sprawia, że budowa mostu w tym miejscy na pewno nie będzie łatwa. W trakcie kilkuletnich prac pojawiało się wiele koncepcji jak mógłby wyglądać ten most. Projektowano m.in. wysoki na ponad 30 metrów łuk stalowy zapewniający stabilność najdłuższego przęsła nurtowego o długości 200 metrów, ale także rozważano budowę mostu podwieszanego o rozpiętości przęsła nurtowego 225 m i przytrzymujących go pylonów o wysokości 60 metrów. Niestety okazuje się, że na takie „ładne” mosty nie ma już co liczyć. Trzeci „łomżyński” most na Narwi będzie prosty i nawet nie będzie oświetlony.

- Jeśli chodzi o most, to decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych rzeczywiście określa rodzaj mostu oraz wskazuje technologię – przyznaje Rafał Malinowski z białostockiego oddziału GDDKiA. - Most nad Narwią i jej starorzeczem ma być w wariancie  technologicznym WT1-Z  (belkowy, z betonu sprężonego), wykonany  metodą betonowania  nawisowego (inaczej metodą wspornikową). W wielkim uproszczeniu – najpierw buduje się podpory, a potem z każdej z podpór w obu kierunkach  betonuje się segmentami tak, aby się połączyły. Istotą jest, aby jak najmniej ingerować w dno rzeki.

Generalnie więc ujmując most będzie wyglądał jak betonowa kładka wsparta kilku betonowych słupach.

- Mimo takich zapisów, zażądaliśmy w materiałach przetargowych  aby wykonawca Koncepcji Programowej przygotował dwa warianty mostu – mówi Malinowski zaznaczając, że zatem mogą być jeszcze zmiany (oczywiście nie rewolucyjne, czyli odstępujące od  wymogów dśu), czy to w materiałach, czy nawet  zmiany technologiczne o ile  będą korzystniejsze  dla środowiska (stworzenie jak najmniejsze widoku (przekroju) bocznego mostu, jak najmniejsza ingerencja w rzekę itd. oraz  np.  korzystniejsze ze względów ekonomicznych.  Ewentualne zmiany będą jeszcze oceniane przy ponownej ocenie oddziaływania na środowisko.


161121091207.gif
cz
wt, 13 stycznia 2015 17:19
Data ostatniej edycji: 2015-01-13 17:55:36

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0