poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@

Lekarze z PZ jeszcze czekają z decyzją o zamknięciu gabinetów

- Na 100 procent nie podpisaliśmy do dzisiaj i nie podpiszemy kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia w tej postaci, jaką proponuje ministerstwo zdrowia, ponieważ wybraliśmy do negocjacji przedstawicieli, którzy mają ze sobą ekonomistów i kalkulatory i umieją liczyć – twierdzi doktor Waldemar Pędziński, dyrektor Łomżyńskiego Centrum Medycznego. - Ilość i koszt zadań, jakie minister chce przerzucić na lekarzy rodzinnych, są nieadekwatne do środków finansowych, jakie zamierza na te cele przeznaczyć z budżetu państwa.
Dyskusje i negocjacje o kontraktach z NFZ Porozumienie Zielonogórskie toczy już od pół roku. We wtorek wieczorem w Białymstoku spotka się 176 świadczeniodawców z województwa podlaskiego, którzy wspólnie zadecydują, czy otwierać swe gabinety w ponad 350 placówkach po Nowym Roku.

Doktor Waldemar Pędziński
Doktor Waldemar Pędziński

Doktor Waldemar Pędziński jest koordynatorem Porozumienia Zielonogórskiego, do którego należy w Podlaskiem zdecydowana większość gabinetów lekarzy rodzinnych. W Łomży do stowarzyszenia PZ należą świadczeniodawcy, którzy zapewniają podstawową opiekę zdrowotną 60% mieszkańców. - Środki finansowe, jakie proponuje nam ministerstwo, są nieadekwatne do liczby i zakresu kosztownych badań, jakie lekarze rodzinni mieliby finansować po Nowym Roku – tłumaczy dr Pędziński. - Koszt każdego badania musimy pokrywać z tak zwanej stawki kapitacyjnej, która od sześciu lat wynosi 8 złotych miesięcznie, czyli 96 złotych rocznie na każdego pacjenta. Ministerstwo chce stawkę kapitacyjną podnieść o 11 zł. Absolutnie nie pokryje to kosztów przyjmowania pacjentów, stawiania diagnozy czy zamawiania badań laboratoryjnych.

Ekspertom nie da się zamydlić oczu
Doktor jest przekonany, że z powodu niedofinansowania podstawowych świadczeń medycznych ilość bardzo drogich badań będzie reglamentowana, co może się skończyć tragicznie dla pacjenta. Dyrektor zwraca także uwagę, że fundusze ze stawki kapitacyjnej muszą wystarczyć na utrzymanie: budynku - rachunki za prąd i gaz, `administracji, personelu pielęgniarskiego i na płace lekarzy. W Polsce co roku diagnozuje się zachorowanie na raka u 145 tysięcy ludzi; 93 tysiące co roku umiera. Jaka jest liczba chorych, u których rak w jednej ze swoich licznych odmian dopiero się rozwija, nie ma wiarygodnych danych. - Pacjenci chorzy na raka są coraz skuteczniej leczeni i coraz dłużej żyją – przyznaje dr Pędziński. - Ale po pięciu latach, na przykład, pacjent wyleczony z jednego rodzaju nowotworu zapada na drugi, potem czasami nierzadko i na trzeci, czwarty... To jest plaga społeczna, a przecież nie zwiększają się tak istotnie wpływy do NFZ z tytułu wzrostu wynagrodzeń w Polsce...
Oddzielną kwestię sporną pomiędzy lekarzami z  Porozumienia Zielonogórskiego a ministerstwem zdrowia i NFZ jest system EWUS, pozwalający na podstawie danych pacjenta stwierdzić, czy jest on ubezpieczony. Jeśli w systemie elektronicznym nr pesel pacjenta wyświetla się zielony, to NFZ za niego płaci, a jak czerwony –  nie płaci. Tyle że system EWUS zawodzi, a sposób rejestrowania danych odbiega od doskonałości z powodu: pełnoletności, studiów - 26. rok życia, niewyjaśniony status bezrobotnego, długotrwały urlop czy nieodprowadzenie składki przez pracodawcę. Według doktora Pędzińskiego, mister zdrowia Bartosz Arłukowicz i podlegli urzędnicy manipulują opinią publiczną ze względów politycznych oraz wizerunkowych. - Urzędnicy nie odnoszą się do sedna sprawy – twierdzi koordynator Porozumienia Zielonogórskiego w Łomży i powiecie łomżyńskim. - Przed kamerami mówią: „My wam dajemy pieniądze, i to większe”, ale nie dodają, co w zamian. Na poziomie ekspertów z obu stron dyskusja jest, na szczęście, inna, bo tam nie da się mydlić oczu. Minister chętnie ogłosi poprawienie dostępu obywateli do usług medycznych, ale kto za to zapłaci? Oddzielna kwestią jest kolejny absurd, do jakiego przymusić chce lekarzy strona rządowa. Do tej pory kontrakty były renegocjowane co roku, zależnie od sytuacji w kraju i w służbie zdrowia. Ale umowa z 2015 roku miałaby obowiązywać NA ZAWSZE. Zatem pytamy, czy to jest umowa, czy dyktat. Rząd RP prowadzi negocjacje z wolnymi ludźmi w wolnym kraju czy z niewolnikami...?! Nie ma mowy o zaakceptowaniu warunków ministerstwa i NFZ. Walczymy i będziemy walczyć!

Mirosław R. Derewońko

cz
wt, 30 grudnia 2014 15:18

 
161109032208.jpg
Płatne linki
szyby zespolone
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0