sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@

Na upały woda - nie lody

Fala 30-stopniowych upałów utrzymująca się od kilku dni szczęśliwie nie miała dotąd poważniejszych konsekwencji dla zdrowia mieszkańców Łomży i pięciu powiatów: łomżyńskiego, zambrowskiego, kolneńskiego, grajewskiego i wysokomazowieckiego. Tak przynajmniej wynika z lipcowych informacji Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Łomży.
- Nie zanotowaliśmy, na razie, zwiększonej liczby przypadków omdleń i udarów słonecznych – podkreśla Alicja Iwanicka, pracująca w dyspozytorni CPR od 1997 r. - Na około 70 zgłoszeń dziennie dominują: bóle w klatce piersiowej, ataki padaczki, nagłe skoki ciśnienia i wezwania w nocy do leżących na ulicy pijaków.
Lekarz medycyny Mariusz Szczupak (lat 46) ze Stawisk przestrzega, że tak wysokie temperatury to bardzo duże obciążenie dla układu krążenia, dlatego należy zadbać o prawidłowe nawodnienie organizmu.

fot. archiwum
fot. archiwum

Zdaniem specjalisty medycyny rodzinnej, utrzymywanie się tych iście śródziemnomorskich upałów może być atrakcją przez dwa, trzy dni nad jeziorem lub morzem, lecz dwa tygodnie czy dłużej to – jak określa Mariusz Szczupak – istny dramat.

- Zdrowych ludzi w Polsce nie ma, a mordercze upały zagrażają zwłaszcza ludziom z chorobami układu krążenia, cukrzycą i otyłością – tłumaczy lekarz. - Nic dziwnego, że w krajach na południu Europy obowiązuje po południu trzygodzinna sjesta, aby ludzie mogli zjeść lekki posiłek, odpocząć od słońca i gorąca i odpowiednio się nawodnić. Starsi i schorowani ludzie przy obecnych upałach powinni unikać wychodzenia z domu na słońce. Jeśli to konieczne, muszą mieć nakrycie głowy, chustkę lub kapelusz, i półlitrową butelkę wody na drogę.    

Elektrolity i minerały w owocach i warzywach
Przede wszystkim, należy spożywać dużo napojów.

– Dwa i pół do trzech litrów dziennej normy w normalnych warunkach w chwili obecnej nie wystarcza, zaś w przypadku intensywnej pracy na świeżym powietrzu  i wysiłku fizycznego trzeba więcej - zaleca specjalista. - Oczywiście, powinny to być wody mineralne, najlepiej wysoko mineralizowane i niegazowane, ponieważ dwutlenek węgla zwiększa zakwaszenie organizmu człowieka. Dotyczy to ludzi zdrowych, natomiast chorzy z chorobami układu krążenia, cukrzycą i otyłością powinni wybrać wody niskosodowe. Nie polecam słodyczy w żadnej postaci, ponieważ w napojach i cukierkach jest chemii do n-tej potęgi, zwłaszcza – podejrzewany o zły wpływ na zdrowie i rozwój dzieci aspartam. Zamiast tego, dobrze ugasi pragnienie dzbanek wody z listkami mięty i plasterkami cytryny. Nie tylko dla najmłodszych bardzo dobre i smaczne są owoce i warzywa: arbuzy i melony, pomidory i ogórki. Uzupełniają elektrolity i minerały. Szczególnie w okresie upałów Polacy powinni zmienić swoją niezdrową dietę narodową, odstępując od ociekających tłuszczem boczków, tłustych golonek i smażonych kotletów. - Nawet pieczenie mięsa na grillu z węglem drzewnym jest niebezpieczne dla naszego organizmu – ostrzega lekarz. - Z tego węgla wydzielają się związki karcenogenne, przenikające do mięsiwa i stymulujące komórki rakowe. Natomiast w upały z pełnym przekonaniem polecam grill elektryczny i piekarnik.

Woda mineralna do oporu, sport na co dzień
Oprócz tego, lekarz ze Stawisk odradza palenie papierosów, nawet sporadyczne, ponieważ podnosi ciśnienie, utrudnia oddychanie, może przerodzić się w uzależnienie psychofizyczne. Picie alkoholu, który także odwadnia komórki ciała, również jest niewskazane w czasie kanikuły. Zamiast nikotyny i napojów wyskokowych, specjalista radzi, aby czas wakacji bądź urlopu wykorzystać na poprawę swej kondycji.

- Niestety, w naszym kraju nie ma promocji zdrowia – ubolewa Mariusz Szczupak. - Nawet reklama leków na brak snu czy potencji, bóle stawów lub kręgosłupa jest promocją choroby. Stawiskowski medyk nie tylko krytykuje i wytyka zaniedbania rodakom, ale sam daje dobry wzór stylu życia: trzy razy w tygodniu gra w koszykówkę, a dwa razy po półtorej godziny ćwiczy karate fudokan pod okiem trenerów: Zbigniewa Urbańskiego i Adama Banacha w Kolnie. Specjalista medycyny rodzinnej w sobotę uprawia ogródek, gdzie hoduje owoce i warzywa, m.in., na letnie upały. Dodajmy na koniec, że lekarz przysłowiowe „lody dla ochłody” zaleca jeść raczej zimą, bo nawadniają ciało tylko pozornie, zaś faktycznie „nacukrzają” i wywołują zapalenie gardła. Mariusz Szczupak za najbardziej praktyczną metodę sprawdzenia, czy jesteśmy wystarczająco nawodnieni, uważa diurezę, czyli siusianie. - Po dużym wysiłku fizycznym i sportowym powinniśmy wypić tyle wody mineralnej, aż poczujemy parcie na pęcherz – podsumowuje znany w Stawiskach lekarz.

Mirosław R. Derewońko
wsp. red. Mariusz Śliwka

161121091207.gif
cz
pon, 28 lipca 2014 13:49
Data ostatniej edycji: 2014-07-28 16:20:53

 
161109032208.jpg
Płatne linki
szyby zespolone
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0