Obwodnice kolejny raz zablokowane przez GDDKiA
Wydane tuż przed wyborami decyzje wojewody podlaskiego w sprawie inwestycji na drodze krajowej nr 8 są sprzeczne z prawem. Planiści wytyczyli je przez obszary chronione, co skutkuje opóźnieniem budowy obwodnic. Tadeusz Topczewski, Dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w Białymstoku, chcąc ukryć rażące zaniedbania swojej instytucji w przygotowaniu inwestycji, o niepowodzenia oskarża ekologów i Ministerstwo Środowiska.
„Nieznajomość prawa i fałszywe obietnice dyrektora Topczewskiego z GDDKiA składane mieszkańcom Podlasia uniemożliwiają rozwiązanie problemów transportowych Podlasia i zwiększają frustrację mieszkańców. Planowane przez mieszkańców blokady drogi są jak najbardziej zrozumiałe, jednak ich celem powinno być pociągnięcie do odpowiedzialności władz regionalnego oddziału GDDKiA. Organizacje ekologiczne od lat wskazywały na takie warianty budowy drogi, które rozwiązywałyby problemy komunikacyjne, byłyby zgodne z prawem oraz pozwalałyby na dofinansowanie ze środków unijnych, jednakże ich głos nigdy nie był brany pod uwagę” - powiedział Maciej Muskat z warszawskiego biura Greenpeace.
„Przyznanie się do błędu na tym etapie będzie dla GDDKiA mniejszą kompromitacją niż wstrzymanie inwestycji w trakcie ich realizacji i nałożenie kar przez Komisję Europejską. Drogowcy muszą przyjąć do wiadomości, że sieć obszarów chronionych Natura 2000 nie została wyznaczona po to, by realizować na niej inwestycje drogowe” - dodał Muskat.
Jak wykazują opracowania inżynierów w przypadku odcinka drogi Augustów - Suwałki warianty alternatywne istnieją, są znacznie tańsze i mają porównywalną długość. Dlatego Greenpeace i inne organizacje ekologiczne uważają, że budowa drogi np. przez sam środek bagnistej doliny Rospudy jest nonsensem i marnotrawstwem publicznych środków. Dodatkowo, wskazują na potrzebę otwarcia dla tirów drogi nr 61 (przez Łomżę) oraz uważają, że jedynym długofalowym rozwiązaniem problemu ruchu tranzytowego jest stopniowe przerzucanie tirów na kolej. Ekolodzy twierdzą, że droga nr 8 i korytarz Via Baltica nie mogą być traktowane przez GDDKiA jako poligon doświadczalny na którym sprawdza się, jak bardzo można naruszyć Prawo ochrony środowiska na oczach Komisji Europejskiej.
„Stworzenie sieci komunikacyjnej bezpiecznej dla ludzi i środowiska jest możliwe, jednakże dotychczasowe działania GDDKiA w województwie podlaskim narażają życie i zdrowie ludzi oraz dobro przyrody, od której jesteśmy zależni. Co musi się stać, żeby drogowcy zaczęli poważnie traktować te wartości?” – pyta Muskat.