Juniorzy zagrają wśród najlepszych!
W rozegranym w Szepietowie barażu o miejsce w Centralnej Lidze Juniorów zespół Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 po dramatycznym meczu pokonał Olimpię Zambrów 5:2. Dzięki tej wygranej podopieczni trenera Arkadiusza Obryckiego w przyszłym sezonie w dalszym ciągu będą reprezentować nasz region na arenie ogólnopolskiej.
Łomżanie zakończyli rozgrywki grupa A Centralnej Ligi Juniorów na wysokim, 8. miejscu, które jeszcze przed startem sezonu dawało utrzymanie. Jednak Polski Związek Piłki Nożnej zdecydował o przeprowadzeniu reformy tych rozgrywek. W nowym sezonie zamiast czterech, powstaną tylko dwie grupy 16-zespołowe - wschodnia i zachodnia i z każdego województwa zagrają w niej po dwa zespoły. Z naszego województwa najwyżej uplasowała się Jagiellonia Białystok, a o drugie miejsce juniorzy ŁKS-u musieli walczyć w barażu z mistrzem ligi wojewódzkiej, Olimpią Zambrów. Faworytem tego starcia byli łomżanie, jednak trener Obrycki nie mógł skorzystać w tym spotkaniu z chorych Rafała Maćkowskiego, Artura Bajora i Marcina Malinowskiego oraz przebywającego za granicą Adriana Jędraszczaka. Mimo to ełkaesiacy od pierwszych minut byli stroną przeważającą, a rywale ograniczali się tylko do wystrzeliwania długich piłek i liczenia na szybkość jednego wysuniętego do przodu napastnika. Konsekwentna gra w ataku pozycyjnym przyniosła naszym zawodnikom gola w 18. minucie. Wtedy to z rzutu rożnego dośrodkował Tomasz Świderski, a piłkę do bramki głową skierował Krzysztof Bartliński. Niestety dwie minuty później kontuzji doznał podstawowy obrońca Damian Brutkowski i szkoleniowiec ŁKS-u musiał dokonać pierwszej zmiany.
W kolejnych minutach łomżanie atakowali coraz groźniej i już w pierwszej połowie mogli zdobyć przynajmniej trzy bramki. Niestety napastnikom brakowało skuteczności. Niewykorzystane sytuacje w futbolu lubią się mścić. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy po zamieszaniu w polu karnym zambrowianie wyrównali. Na domiar złego kilka chwil wcześniej kostkę skręcił Bartliński i obrona zespołu z Łomży była "w rozsypce".
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Ełkaesiacy próbowali prowadzić spokojny atak pozycyjny, a zambrowianie liczyli na kontry. W 55. minucie za faul na Tomaszu Świderskim z boiska został wyrzucony jeden z graczy Olimpii. Przewaga w polu nie pomogła jednak zawodnikom z Łomży. W 89. minucie skupieni na ataku łomżanie na chwilę zapomnieli o defensywie, za co zostali mocno skarceni przez rywali, którzy po szybko przeprowadzonej kontrze niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Nasz zespół pokazał jednak charakter i w piątej minucie doliczonego czasu gry zdołał wyrównać i doprowadzić do dogrywki. Dużo zimnej krwi zachował Łukasz Tercjak, który po rzucie rożnym spokojnie przyjął piłkę na 16 metrze i oddał celny strzał pokonując bramkarza Olimpii.
W dogrywce na boisku niepodzielnie panowali piłkarze ŁKS-u, którzy zdobyli w niej trzy gole. Na listę strzelców wpisali się kolejno Rafał Godlewski oraz dwukrotnie Tercjak. W totalnej dominacji nie przeszkodziły naszym zawodnikom nawet dwie czerwone kartki, które obejrzeli Marcin Świderski w 100. i Oskar Wszeborowski w 118. minucie. Ostatecznie ŁKS wygrał 5:2 i dzięki temu w przyszłym sezonie będzie nadal występować w Centralnej Lidze Juniorów. A ta zapowiada się naprawdę ciekawie. Młodzi łomżanie oprócz ekip Legii, Polonii Warszawa, Stomilu Olsztyn czy GKS-u Bełchatów będą mieli okazję zmierzyć się także z Wisłą Kraków, Cracovią, Koroną Kielce, Stal Mielec czy Stalą Rzeszów.
- Na pewno byliśmy piłkarsko lepsi od Olimpii, ale o mały włos nasza pewność siebie nie zostałaby skarcona. U moich zawodników widać było przerwę meczową i trudno było nam od początku wejść w odpowiedni rytm. Na szczęście mimo tylu osłabień w składzie wygraliśmy - podkreśla Obrycki - Cieszę się, że mimo nie najlepszej rundy wiosennej udało nam się utrzymać w tej Lidze. Teraz musimy wspólnie z Zarządem usiąść i porozmawiać co dalej z tym zespołem. Uważam, że nowa poszerzona liga będzie jeszcze mocniejsza i żeby nie być chłopcami do bicia, powinniśmy się wzmocnić. Na razie jednak spokojnie odpoczywamy po sezonie, a do przygotowania do nowego zaczniemy prawdopodobnie 10 lipca.
is