Pechowy zakup
Ciężarówka jadąca w stronę Stawisk drogą lokalną wzdłuż drogi szybkiego ruchu stanęła w płomieniach. Z danych przesłanych przez Czytelnika wynika, że spłonął doszczętnie.
Z relacji Czytelnika wynika, że do pożaru doszło przed godz. 18 na drodze lokalnej Górki — Stawiski obok S61, tuż przy przejściu dla dzikich zwierząt. W ogniu stanął stary star z przyczepą, który jechał pusty — relacjonuje. Nieoficjalnie zdradza, że samochód prawdopodobnie został dziś kupiony w Łomży i nowy właściciel jechał nim do Ełku. Niestety, nie dojechał.
W tym przypadku sprawdziło się także powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami. Strażacy, którzy wyjechali do gaszenia pożaru, czy to z podania złej lokalizacji, czy innych powodów, ale pojechali w inne miejsce. Zanim zorientowali się o błędzie, samochód spłonął niemal doszczętnie.