Senator broni kandydata na Prezydenta RP
Karygodnym i haniebnym nazwał senator Marek Komorowski słowa posłanki Alicji Łepkowskiej-Gołaś, wypowiedziane podczas konferencji pod jej biurem parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości o kandydacie na Prezydenta RP Karolu Nawrockim. Podczas wymiany zdań posłanka z Łomży w pewnym momencie nazwała popieranego przez PiS kandydata „bandytą”.
Senator RP Marek Komorowski w przesłanym do redakcji oświadczeniu wraca do niedawnej konferencji zorganizowanej pod biurem posłanki Koalicji Obywatelskiej.
„Stanowczo sprzeciwiam się rozpowszechnianiu przez Panią Alicję Łepowską-Gołaś jakoby politycy PiS rozpowszechniali dezinformację i siali społeczny niepokój”. Senator w oświadczeniu obszernie pisze w kwestii migracji, powtarzając argumenty wypowiedziane podczas poniedziałkowej konferencji.
W końcówce wrócił do słów Alicji Łepkowskiej-Gołaś o kandydacie na Prezydenta RP Karolu Nawrockim. Posłanka włączała się do wystąpień parlamentarzystów, a wywołanie tematu migracji zrzuciła na słabe wyniki sondażowe kandydata popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. „Bandyta to bandyta, ludzie to widzą” - stwierdziła.
„Nazwanie dwukrotnie przez Panią poseł Alicję Łepkowską-Gołaś, w trakcie organizowanej przez nas konferencji prasowej, obywatelskiego kandydata na Prezydenta RP Pana dr. Karola Nawrockiego cyt. „bandytą” jest karygodne oraz haniebne i zasługuje na zdecydowane potępienie” - pisze senator Marek Komorowski.
Po konferencji poseł Jacek Bogucki zapowiadał zgłoszenie sprawy do Komisji Etyki Poselskiej. Dziś pytany o dalszy bieg sprawy wyznaje, że sprawę pozostawia komitetowi wyborczemu Karola Nawrockiego i samemu kandydatowi, ponieważ sprawę ukarania „swojego" przez obecną koalicję ocenia na zerowe. Przy okazji tłumaczy, że słowo „bandyta” na naszym terenie nie musi kojarzyć się źle, ponieważ po II wojnie światowej w ten sposób UB nazywało partyzantów.