Niższy niż w okolicznych miastach dochód na mieszkańca w Łomży
Niemal 655 mln zł dochodów miała Łomża w 2025 roku, co w przeliczeniu na mieszkańca daje ponad 11 tys zł. Ostrołęka, której dochód wyniósł podobnie, a jednego mieszkańca „zarabia” ponad 13,8 tys. zł. Dane GUS pokazują, że budżet Łomży w dużej mierze opiera się na PIT, czyli podatku związanym z dochodami mieszkańców. Znacznie słabiej na tle okolicznych miast wyglądają wpływy z CIT.
Dochody Łomży wyniosły w ubiegłym roku około 654,5 mln zł. Miasto wydało około 630,5 mln zł, dzięki czemu rok zakończyło blisko 24 milionową nadwyżką.
Tyle samo w kasie, ale mniej na mieszkańca
W minionym roku podobne do Łomży dochody osiągnęła Ostrołęka. To trochę mniejsze miasto i po przeliczeniu na mieszkańca dochód wyniósł około 13,8 tys. zł, czyli o 2,7 tys. zł na osobę więcej.
Suwałki, których dochody wyniosły około 808,3 mln zł, miały blisko 11,9 tys. zł na mieszkańca, a Siedlce przy dochodach przekraczających 904 mln zł, około 12,2 tys. zł.
Największym miastem w regionie jest Białystok, który osiągnął ponad 3,2 mld zł dochodów. Po przeliczeniu na mieszkańca wynik wynosi około 11,2 tys. zł, czyli niewiele więcej niż w Łomży.
Łomżę mocno zasila PIT
Skąd miasta mają pieniądze? Oczywiście z podatków i tak 2025 roku z podatku PIT do budżetu Łomży trafiło około 253,2 mln zł. To blisko 39 proc. wszystkich dochodów miasta. Dla porównania Ostrołęka otrzymała z PIT około 217 mln zł, Suwałki około 280 mln zł, a Siedlce ponad 383 mln zł. W ujęciu procentowym udział PIT w budżecie Łomży jest większy niż w Ostrołęce czy Suwałkach.
Oznacza to, że dochody mieszkańców i wynikające z nich wpływy podatkowe są jednym z najważniejszych filarów finansów miasta.
CIT dużo słabszy
Zupełnie inaczej wygląda CIT, czyli podatek dochodowy od osób prawnych. Łomża z tego źródła otrzymała około 6,1 mln zł. To mniej niż 1 proc. wszystkich dochodów miasta, najmniej spośród porównywanych miast.
Ostrołęka, mimo niemal identycznej wielkości całego budżetu, uzyskała z CIT około 11,5 mln zł, Suwałki około 8 mln zł, a Siedlce około 14,7 mln zł. W Białymstoku skala jest oczywiście znacznie większa i CIT dał miastu około 79 mln zł.
CIT zależy m.in. od formy prawnej przedsiębiorstw, osiąganych dochodów oraz miejsca, w którym firma rozlicza podatek. Duża część lokalnych przedsiębiorców prowadzi działalność jako osoby fizyczne i rozlicza PIT, a nie CIT.
Ponad 60 proc. to dochody własne
W Łomży w 2025 roku dochody własne stanowiły około 61,3 proc. To wynik nieco wyższy niż w Ostrołęce, gdzie udział dochodów własnych wynosił około 59,4 proc. Suwałki miały około 62,9 proc., a Siedlce około 61,9 proc. Pod tym względem Łomża nie odstaje więc od porównywanych miast.
Trzeba przy tym pamiętać, że do dochodów własnych samorządu zalicza się m. in. udziały w PIT i CIT oraz podatki i opłaty ustalane bezpośrednio przez miasto.
Częścią budżetu są także dotacje i subwencje, których Łomża w minionym roku otrzymała około 226 mln zł.
