700 zł na próbę, 140 tysięcy straty. Kolejne udane oszustwo.
Zaczęło się od 700 zł wpłaconych „na próbę”. Skończyło na blisko 140 tys. zł straty i kredycie zaciągniętym po to, by dalej „inwestować”. 69-letnia mieszkanka powiatu łomżyńskiego padła ofiarą oszustwa inwestycyjnego.
Kobieta znalazła w internecie ofertę szybkiego zarobku. Skuszona wizją zysku wypełniła formularz, po czym skontaktował się z nią mężczyzna podający się za pracownika biura inwestycyjnego. Zachęcił ją do inwestowania w akcje znanej firmy paliwowej.
Najpierw wpłaciła 700 zł. Później kontaktował się z nią rzekomy analityk giełdowy, który przekonywał, że inwestycje przynoszą zyski. Kobieta mamiono coraz większymi zyskami, więc wpłacała coraz większe sumy, a z czasem zaciągnęła nawet kredyt.
W środę 9 września oszuści poinformowali ją, że na jej „rachunku inwestycyjnym” znajduje się 78 tys. dolarów, ale aby wypłacić pieniądze, musi wpłacić jeszcze 19 tys. zł podatku. 69-latka poszła więc do banku, po kolejna pożyczkę. Dopiero pracownik banku zwrócił jej uwagę, że prawdopodobnie została oszukana.
Łącznie straciła blisko 140 tys. zł.
To nie jest odosobniony przypadek. Według CERT Polska w 2025 roku zarejestrowano ponad 260 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa, z czego zdecydowaną większość stanowiły różnego rodzaju oszustwa. Niemal 100 tys. domen wykorzystywano do promowania fałszywych inwestycji.
Za takimi procederami często stoją dobrze zorganizowane grupy przestępcze, posiadające własne call center, fałszywe platformy inwestycyjne i ludzi odpowiedzialnych za transferowanie oraz pranie pieniędzy. Europol wskazywał oszustwa wykorzystujące socjotechnikę jako jedno z największych źródeł dochodów przestępczości zorganizowanej, ustępujące pod tym względem jedynie handlowi narkotykami.
Mechanizm jest prosty. Najpierw niewielka wpłata, później fikcyjne „zyski”, a następnie namawianie do przekazywania coraz większych kwot. Gdy ofiara chce odzyskać pieniądze, pojawia się konieczność zapłacenia podatku, prowizji albo opłaty za „odblokowanie środków”.
Policja apeluje, by zachować szczególną ostrożność wobec ofert obiecujących szybki i pewny zysk. Nie należy instalować na polecenie obcych osób programów do zdalnej obsługi komputera, przekazywać kodów BLIK, haseł ani wykonywać przelewów na wskazane telefonicznie rachunki.
Warto pamiętać o jednej zasadzie: jeśli ktoś obiecuje duży i łatwy zysk bez ryzyka, najczęściej zarobi na tym tylko on.