Do czterech razy sztuka?
Prezydent Łomży po raz czwarty w ciągu kilku miesięcy ogłosił, że szuka sekretarza miasta. Trzy wcześniejsze próby zakończyły się fiaskiem.
Poszukiwania następcy Tamary Małachowskiej, która w wakacje miała skończyć pracę w ratuszu, rozpoczęły się w maju. W pierwszym naborze kandydaci byli, ale – jak informowano po zakończeniu procedury – nie spełnili oczekiwań związanych ze stanowiskiem. W drugim podejściu pozostał jeden kandydat, który ostatecznie sam zrezygnował z udziału w postępowaniu.
Trzeci nabór przyniósł jeszcze słabszy efekt. Do 24 lipca, kiedy upływał termin składania dokumentów, nie wpłynęła ani jedna oferta.
Mimo kolejnych niepowodzeń miasto przede wszystkim ponawia nabór. W dotychczasowych ogłoszeniach nie było widać próby przyciągnięcia kandydatów czy to znacząco wyższym wynagrodzeniem czy jakimś pakietem dodatkowych korzyści. Ratusz oferuje od 9 do 11 tys. zł brutto wynagrodzenia zasadniczego, do tego dodatek funkcyjny, stażowy, „trzynastkę”, świadczenia socjalne, PPK czy możliwość udziału w szkoleniach. Są to jednak dość standardowe świadczenia związane z zatrudnieniem w samorządzie.
Czy czwarty konkurs zakończy kilkumiesięczne poszukiwania sekretarza, okaże się po zakończeniu naboru, czyli po 18 września.