Czterolatek sam wrócił z przedszkola?!
- Jestem rodzicem dziecka, które uczęszcza do Bajkowego Przedszkola w Łomży – napisała maila do Redakcji zbulwersowana Czytelniczka Portalu 4lomza.pl. - W piątek (21. sierpnia 2026 r. - red.) w przedszkolu doszło do niedopuszczalnego zaniedbania: jedno dziecko, które uczęszcza z moim synem do grupy 4-latków, opuściło budynek przedszkola i samodzielnie wróciło do domu.
Małe dzieci mają zazwyczaj mnóstwo energii, są ciekawe świata dookoła i ruchliwe, o czym na co dzień przekonują się rodzice pociech, ale i odpowiedzialny za opiekę nad nimi personel placówek. Czytelniczka 4lomza twierdzi, że nikt nie zorientował się, że 4-letniego dziecka nie ma w grupie. - Próbowałam uzyskać informacje, jak mogło dojść do tak skandalicznej sytuacji, ale dyrekcja unika wyjaśnień – pisze w maila Matka jednego z przedszkolaków, prosząc Redakcję o interwencję w tej sprawie. Jej zdaniem – jak pisze - sprawę po cichu załatwiono z rodzicami i zamieciono pod dywan.
Tajemnice Bajkowego Przedszkola
Prosiliśmy Osobę decyzyjną w Bajkowym Przedszkolu o odniesienie się do opisanego wydarzenia. Napisaliśmy na adres mailowy placówki przy ulicy Pana Tadeusza, że otrzymaliśmy sygnał, że 4-letnie dziecko opuściło budynek i samo wróciło do domu. Prosiliśmy o wyjaśnienie, jak to się stało? I jakie podjęto działania, żeby sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości? Ile macie w placówce aktualnie dzieci i ile osób zajmuje się opieką nad dziatwą? W jakich godzinach zapewniacie nadzorowany pobyt dzieciom? Czy wiedzieliście Państwo o tym zaskakującym zdarzeniu i jakie stosujecie zabezpieczenia, żeby dzieci nie mogły same bez wiedzy i towarzystwa dorosłych wychodzić?
Odpowiedź Osoby decyzyjnej wygląda następująco – podajemy maila w dosłownym brzemieniu:
„W związku z otrzymanym zapytaniem informujemy, że nie komentujemy indywidualnych sytuacji dotyczących dzieci uczęszczających do naszej placówki, mając na względzie przede wszystkim ochronę ich prywatności i dobro dziecka. Sytuacja, o której Państwo piszą, została wyjaśniona z rodzicami, a placówka podjęła dodatkowe działania zwiększające bezpieczeństwo dzieci. Z uwagi na charakter sprawy nie będziemy udzielać dalszych informacji ani komentować jej publicznie.
Z wyrazami szacunku,
Magdalena Kostrzewska”
Z wyrazami zdumienia
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Pijani rodzice zajmowali się niemowlęciem w Łomży -
Potrącił matkę z dzieckiem i uciekł... -
Dziewczynka nie żyje -
Dwulatka uciekła od pijanej matki -
Poparzona dziewczynka z Rogienic jest już w Warszawie -
Młode pijane matki -
O krok od tragedii, 3-letnia dziewczynka wpadła do stawu -
Trzech bohaterów złapało 4-latkę w koc -
Pijana matka zostawiła dzieci w mieszkaniu i poszła w noc -
Jak sprawować opiekę, żeby nie uzależniać psychicznie dziecko ?
-
Trzylatek wbiegł pod samochód
