Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 10 września 2026 napisz DONOS@

Solidarność po 46 latach. Łatwiej ją wspominać, niż być solidarnym?

46 lat temu strajki robotnicze doprowadziły do czegoś, co w realiach komunistycznej Polski wydawało się niemożliwe, władza zgodziła się na powstanie niezależnych związków zawodowych. Narodziła się „Solidarność”, która w ciągu kilku miesięcy zgromadziła około 10 milionów ludzi i z organizacji pracowniczej stała się wielkim ruchem społecznym. W niedzielę w Łomży rocznicę tamtych wydarzeń przypomniano mszą świętą w Łomżyńskiej katedrze i przy krzyżu stojącym obok dawnej „Bawełny”.

Wszystko zaczęło się od niezadowolenia znacznie bardziej przyziemnego niż wielka polityka. Latem 1980 roku przez Polskę przetaczała się fala protestów wywołana pogarszającymi się warunkami życia i podwyżkami cen. 14 sierpnia rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej, początkowo m.in. w obronie zwolnionej z pracy Anny Walentynowicz, Wkrótce protest przestał być jednak sprawą jednej stoczni i kilku żądań płacowych.

Powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który sformułował słynnych 21 postulatów. Były wśród nich nie tylko sprawy wynagrodzeń i warunków życia. Strajkujący domagali się niezależnych związków zawodowych, prawa do strajku, wolności słowa i publikacji, zaprzestania represji za przekonania czy zwolnienia więźniów politycznych. Żądali również, aby o obsadzie stanowisk kierowniczych decydowały kwalifikacje, a nie przynależność partyjna.

31 sierpnia 1980 roku w Gdańsku podpisano porozumienie między Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a przedstawicielami władz PRL. Podobne porozumienia zawarto w Szczecinie, Jastrzębiu-Zdroju i Hucie Katowice. Komunistyczne państwo po raz pierwszy musiało uznać, że poza kontrolowanymi przez partię strukturami może istnieć niezależna reprezentacja społeczeństwa.

Sama ogólnopolska NSZZ „Solidarność” ukształtowała się formalnie nieco później – 17 września przedstawiciele organizujących się struktur zdecydowali o powołaniu jednego związku, a 10 listopada 1980 roku został on ostatecznie zarejestrowany przez Sąd Najwyższy. Sierpień pozostaje jednak symbolicznym momentem narodzin „Solidarności”.

I był to fenomen trudny do porównania z jakąkolwiek inną organizacją społeczną w PRL. Do „Solidarności” należało w szczytowym okresie około 9–10 milionów osób. Byli w niej robotnicy, nauczyciele, lekarze, naukowcy, artyści i przedstawiciele wielu innych środowisk. Związek stał się przestrzenią swobodnej dyskusji i samoorganizacji społeczeństwa na skalę wcześniej w państwie komunistycznym niespotykaną.

Amerykański historyk Timothy Snyder ocenia, że powstanie „Solidarności” było „jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski i świata pod koniec XX wieku”. Jego zdaniem ruch zmienił samą istotę systemu leninowskiego – partia komunistyczna przestała mieć niekwestionowany monopol na organizowanie życia społecznego. Bez Sierpnia '80 i ludzi ukształtowanych przez „Solidarność” trudno byłoby wyobrazić sobie Okrągły Stół i wybory 4 czerwca 1989 roku.

– Musimy wrócić do korzeni, do tych 21 postulatów – mówił przewodniczący Rady Miejskiej w Łomży Wiesław Grzymała.

Wiceprezydent Łomży Piotr Serdyński przypominał, że powstanie „Solidarności” otworzyło drogę do upadku komunizmu w Polsce.

– Winni jesteśmy im pamięć i szacunek. To ważne, że ludzie pochodzący z różnych środowisk, ludzie o różnych poglądach potrafili połączyć się we wspólnej walce o wolną Polskę – mówił.

Życzył uczestnikom uroczystości, aby również współcześnie mimo różnic potrafili szukać tego, co łączy, i na tej podstawie budować wolną i zasobną Polskę.

Poseł Bogumiła Olbryś przypominała z kolei ludzi, którzy 46 lat temu walczyli o realizację 21 postulatów.

– To byli heroiczni ludzie, dla których Polska była najważniejsza – podkreślała.

W jej wystąpieniu historia mieszała się z oceną współczesnej Polski. Posłanka mówiła o rolnikach, którzy – jak twierdziła – za udział w protestach mają spotykać się z kontrolami gospodarstw. Krytykowała sytuacje, w których jak mówiła osoba choć kompetentna nie może piastować stanowisk, bo jest związana z PiS-em. 

Zwróciła też uwagę na zmianę społecznej hierarchii wartości.

– Nie udało nam się chyba wyedukować ludzi, dla których pieniądze są czymś najważniejszym, a drugorzędną sprawą jest ojczyzna – mówiła, wspominając atmosferę nadziei i optymizmu, która 46 lat temu połączyła miliony Polaków.

Co zostało z tamtej solidarności?

To pytanie wraca właściwie przy każdej kolejnej rocznicy. Bo historia „Solidarności” ma pewien paradoks. Ruch odniósł historyczne zwycięstwo, ale wspólnota, która pozwoliła to zwycięstwo osiągnąć, nie przetrwała w takiej samej postaci.

Po 1989 roku zniknął przeciwnik, wobec którego przez lata jednoczyli się ludzie bardzo różnych przekonań. Pojawiły się natomiast naturalne w demokracji spory o gospodarkę, prywatyzację, rolę państwa, Kościoła, politykę społeczną i kierunek przemian. Dawni działacze „Solidarności” znaleźli się często po przeciwnych stronach politycznej barykady.

Już ks. Józef Tischner, filozof chyba najmocniej związany z próbą opisania etosu pierwszej „Solidarności”, przestrzegał przed zastępowaniem solidarności międzyludzkiej solidarnością grupową czy partyjną. Istotę ruchu ujmował w prostym zdaniu: „solidarność nie jest przeciwko komuś, lecz z kimś i za kimś”. 

Została wolność organizowania się, wolność słowa, demokratyczne wybory i prawo do jawnego sporu z władzą – rzeczy, których uczestnicy strajków w sierpniu 1980 roku musieli się dopiero domagać. Zostało doświadczenie, że pokojowy, masowy ruch społeczny może zmienić państwo. Zostało też słowo „solidarność”, które weszło do języka politycznego i społecznego daleko poza Polską. Trudniej odnaleźć tamtą zdolność do działania ponad podziałami. 

Może właśnie to jest najważniejszą lekcją 46. rocznicy. Nie wystarczy powoływać się na „Solidarność”. Znacznie trudniej zastosować jej nazwę , idee bezpośrednio i dostrzec człowieka po drugiej stronie sporu i mimo różnic znaleźć sprawę, w której można stanąć razem.

Bo największą siłą Sierpnia 1980 roku nie było to, że miliony Polaków myślały tak samo. Nie myślały. Siłą było to, że w najważniejszej dla nich wówczas sprawie potrafiły działać wspólnie.

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę