Podlaskie ma względnie dużo lekarzy i pielęgniarek
Województwo podlaskie jest w krajowej czołówce pod względem liczby lekarzy, dentystów, pielęgniarek i położnych przypadających na mieszkańca. Gorzej wygląda sytuacja z fizjoterapeutami.
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane o osobach faktycznie wykonujących pięć zawodów medycznych i pracujących z pacjentami. Dane dotyczą stanu na koniec 2025 roku i zostały opracowane poprzez połączenie informacji z wielu źródeł administracyjnych, m.in. NFZ, ZUS, rejestrów lekarzy, pielęgniarek i położnych oraz fizjoterapeutów.
W skali kraju tendencja jest korzystna - medyków przybywa. W 2025 roku z pacjentami pracowało 143,6 tys. lekarzy, o 2,4 tys. więcej niż rok wcześniej. Liczba pielęgniarek wzrosła do 223 tys., a fizjoterapeutów do 64,6 tys. W przypadku tych ostatnich wzrost był największy i wyniósł 4 proc. w ciągu roku. Lekarzy dentystów było 37 tys., a położnych 29 tys.
Podlaskie trzecie w Polsce pod względem lekarzy
Na tle kraju województwo podlaskie wypada zaskakująco dobrze. Według danych GUS na każde 10 tys. mieszkańców przypadało tu 42,5 lekarza pracującego z pacjentami. Średnia dla Polski wynosiła 38,5. Lepszy wynik miały tylko dwa województwa: mazowieckie – 46,9 oraz łódzkie – 45,4. GUS podkreśla, że jest to wskaźnik „potencjalnej dostępności” lekarzy.
Podobnie korzystnie wygląda sytuacja ze stomatologami. W Podlaskiem na 10 tys. mieszkańców przypada 11,5 lekarza dentysty, przy średniej krajowej wynoszącej 9,9. Wyższe wskaźniki mają jedynie Łódzkie – 11,9 i Mazowieckie – 11,7.
Dużo pielęgniarek, a mimo to są potrzebne
Podlaskie jest także wysoko w statystyce pielęgniarek. Na 10 tys. mieszkańców przypada ich 65,9, podczas gdy przeciętnie w Polsce 59,7. To piąty wynik spośród województw.
Więcej pielęgniarek w stosunku do liczby mieszkańców mają Świętokrzyskie – 73,5, Lubelskie – 71,1, Podkarpackie – 67 oraz Mazowieckie – 66,7. Najmniejsze wartości odnotowano w Pomorskiem – 48,1, Lubuskiem – 48,4 i Zachodniopomorskiem – 48,6.
I właśnie tutaj widać, dlaczego sam wskaźnik liczby personelu nie może być utożsamiany z brakiem problemów kadrowych. „Barometr zawodów 2026” dla województwa podlaskiego wskazuje, że pielęgniarki i położne od jedenastu lat należą w regionie do zawodów permanentnie deficytowych. Autorzy badania wskazują m.in. na przechodzenie pracowników na emerytury, niewystarczający napływ nowych osób oraz pracę części pielęgniarek w kilku podmiotach jednocześnie. Województwo może mieć statystycznie dużo pielęgniarek, a jednocześnie szpitale czy przychodnie mogą mieć problemy z obsadą dyżurów i znalezieniem nowych pracowników.
Położnych również więcej niż przeciętnie
Dobrze wypada także liczba położnych. GUS liczy je w tym przypadku w stosunku do liczby kobiet. W Podlaskiem przypada 16,7 położnej na 10 tys. kobiet, wobec 15 w całej Polsce. Wyżej znajdują się Mazowieckie – 17,6, Łódzkie – 17,4 i Podkarpackie – 16,8. Najniższy wskaźnik zanotowano w Lubuskiem – 10,8.
Wyjątek – fizjoterapeuci
Choć jest to najszybciej rosnąca spośród analizowanych przez GUS grup zawodowych, Podlaskie pozostaje pod tym względem na końcu krajowego zestawienia. Na 10 tys. mieszkańców przypada u nas 13,4 fizjoterapeuty, podczas gdy średnia krajowa wynosi 17,3. Mniej mają tylko dwa województwa: Warmińsko-Mazurskie – 12,2 oraz Lubuskie – 11,6. Dla porównania w Podkarpackiem wskaźnik wynosi aż 22,5, w Świętokrzyskiem 22,2, a w Małopolskiem 20,3.
W Barometrze zawodów 2026 dla miasta Łomża i powiatu łomżyńskiego lekarze zostali zakwalifikowani do zawodów deficytowych,czyli takich, w których zapotrzebowanie pracodawców przewyższa liczbę dostępnych osób z odpowiednimi kwalifikacjami.
Nie jest to oczywiście miara dostępności świadczeń dla pacjentów, ale wskazuje, że nawet w regionie mającym trzeci w Polsce wskaźnik liczby lekarzy nadal występują miejsca, gdzie znalezienie kolejnych medyków stanowi problem.