Uważaj, z kim robisz biznes i komu dajesz klucze
Do Redakcji Portalu 4lomza.pl zadzwonił zdenerwowany znany przedsiębiorca z Łomży. - Mój syn dał ogłoszenie o poszukiwaniu partnera biznesowego, a zgłosiła się ok. 50-letnia kobieta z Legnicy – opowiada Łomżyniak. - Syn popełnił błąd, bo dał jej klucze od mojego starego, remontowanego domu na wsi w Gminie Łomża. Mieli produkować drapaki dla kotów: on miał dostarczać materiały, kobieta miała wytwarzać drapaki. Pracy nie zaczęła, a sprowadziła się z kilkudziesięcioma kotami i nie chce się wyprowadzić z domu. Syn użyczył domu, a ja nie mogę wejść. Policja mi nie pomogła.
Bulwersująca sprawa ciągnie się od końca czerwca, kiedy przedsiębiorca był na wakacjach. Syn bez wiedzy i zgody ojca – jak opowiada Łomżyniak – dał kobiecie klucze na kilka dni, żeby znaleźć jej lokum. Ponieważ z produkcji drapaków dla kotów zostały tylko koty i odchody po nich na posesji, przedsiębiorca po powrocie postanowił wziąć sprawę w swoje ręce. Jednakże trudniej, niż sprawę z hodowlą kotów w remontowanym domu, było wziąć w ręce własne klucze, których przedsiębiorcza niewiasta nie chce zwrócić. Zamyka się i nie otwiera. Wezwany wcześniej na miejsce dzielnicowy miał nawet polecić właścicielowi podłączenie dzikiej lokatorce jeszcze wody, mimo że dom nie ma kanalizacji sanitarnej ani odpływu do szamba. Policjant miał uzasadniać „obowiązek” zapłacenia za wodę używaną przez kobietę i koty z Legnicy względem zagrożenia sanitarno-epidemiologicznego.
Miała ponad 50 kotów w kawalerce w Legnicy?!
- Kto ma wyprowadzić obcą kobietę z kotami z zajmowanego przez nią bezprawnie mojego domu?! - zastanawia się przedsiębiorca. W miniony piątek poprosił o pomoc łomżyńską kancelarię prawną. Zapewnia, że z synem nie był w żadnym konflikcie, nie są to więc – według ojca - żadne problemy rodzinne. Poznawszy imię i nazwisko kobiety, w międzyczasie szukał o niej informacji w Internecie i znalazł publikacje w portalu tulegnica.pl. Skontaktował się z redakcją z Dolnego Śląska, gdzie na temat uciążliwej hodowczyni kotów pisał red. Piotr Kanikowski. W lutym 2026 r. powstał artykuł (link jest poniżej), że m.in.: „W komunalnej kamienicy w centrum Legnicy samotna kobieta hoduje persy na sprzedaż. Aktualnie ponad pięćdziesiąt kotów żyje na 41 metrach kwadratowych: kotki w rui, samce w wieku reprodukcyjnym, kilkutygodniowe maluchy ze świeżego miotu... Mieszkanie mieści się na trzecim piętrze - smród czuć od parteru. Intensywny fetor po kocurach znaczących swe terytorium zmieszany z wonią kału i szczyn... Mieszkanie jest zawalone kartonami i workami, spryskanymi kocim moczem. Koty są wszędzie. Kocięta w klatce, reszta luzem, na workach, drapakach, pochowana po kątach. Okna pozamykane, szyby z zaciekami, fetor nie do wytrzymania.
Skracając dzieje: kobietę wcześniej eksmitowano z bloku TBS w Legnicy za długi; później straciła opisane powyżej mieszkanie komunalne ZGM; następnie została przyjęta do schroniska dla osób starszych, niepełnosprawnych, przewlekle chorych i znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej – gdzie hodowla zwiększyła się o nowe mioty do co najmniej 55 sztuk i doszło do konfliktów. W tym momencie odysei pojawi się idea produkcji drapaków dla kotów i przenosiny do wsi Gminy Łomża.
Jeśli Łomżyniak odzyska dom, to znów remont
Przedsiębiorca z Łomży twierdzi, że rozmnażanie kotów przez dziką lokatorkę – być może, persów – jest wsobne (między matką z synem, ojcem z córką, dziadkiem z wnuczką...). Po Legnicy poszła pogłoska, że wkrótce może zacząć się proces przeciwko hodowczyni kotów, oskarżonej z artykułu 35 kodeksu karnego o znęcanie się nad zwierzętami. W tej sprawie wysłaliśmy z Redakcji Portalu 4lomza.pl pytania do prokurator Liliany Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy, o postawione kobiecie zarzuty. Tematem zajmowała się także Fundacja „Przytul Psiaka i Kociaka”.
Próbowaliśmy skontaktować się telefonicznie z hodowczynią kotów, która wystawia koty po 3 – 4 tysiące zł na platformie ogłoszeń. Pod dom na wsi podjeżdżają kurierzy. Przedsiębiorca obawia się, że będzie musiał wymieniać obsikane przez koty panele na podłogach i tynki na ścianach. I zamki...
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146