Przejdź do treści Przejdź do menu
środa, 16 września 2026 napisz DONOS@

Ratujący spadającą dziewczynkę zasłużyli na medal

W lawinie komentarzy, jakie pojawiły się po dramatycznych wydarzeniach w niedzielę, zwłaszcza jeden zwracał uwagę. Łomżynianka Sandra Stępkowska, znana z działań społecznych, napisała, że dzięki szybkiej reakcji, odwadze i determinacji dziecko przeżyło. - Nie znam tych Panów osobiście, ale chcę im powiedzieć jedno: DZIĘKUJĘ. Dziękowała, że nie odwrócili wzroku; że nie pomyśleli „ktoś inny pomoże”; że w najważniejszych sekundach po prostu działali. - I dlatego mam ogromną prośbę i apel – napisała Sandra Stępkowska post oznaczony do prezydenta RP Karola Nawrockiego.

- Panie Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej, czy możemy zrobić coś więcej, niż tylko napisać „bohaterowie”? Czy tych mężczyzn można zgłosić do Medalu za Ofiarność i Odwagę albo innego odpowiedniego odznaczenia państwowego za uratowanie ludzkiego życia...? W jej przekonaniu, ten apel jest zgodny z pragnieniami wielu osób, które pomyślały, że warto tak uhonorować Bohaterów.  

„Bohaterem może być zwykły człowiek”

- Proszę, udostępniajmy ten apel. Niech dotrze tam, gdzie powinien – zachęcała w poniedziałek od godziny 13. 43. Perswadowała, że są historie, obok których nie można przejść obojętnie. W naszym mieście wydarzyło się coś, co mogło zakończyć się ogromną tragedią. - Mała dziewczynka spadła z 5. piętra – napisała z przejęciem Pani Sandra. - Kilku mężczyzn, którzy znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, zamiast stać i patrzeć, zareagowało... Rozłożyli koc, żeby zamortyzować  upadek.

Dzięki szybkiej reakcji, odwadze, determinacji, dziecko przeżyło... - Nie chodzi o sławę, pieniądze, rozgłos – wyjaśnia Autorka apelu do Prezydenta Karola Nawrockiego. - Chodzi o docenienie ludzi, którzy w sytuacji, w której większość z nas mogłaby spanikować, zaryzykowali i zrobili wszystko, żeby uratować dziecko. Takich postaw nie powinniśmy przemilczać. Warto je pokazywać i mówić naszym dzieciom, że bohaterem nie jest tylko ktoś z filmu. Bohaterem może być zwykły człowiek, który w najważniejszym momencie nie przechodzi obojętnie obok drugiego człowieka... Łomżanka podziękowała: za odwagę, szybką reakcję, serce i za to, że ta historia ma szczęśliwe zakończenie...

„W ostatniej chwili zdążyli rozłożyć koc...”

Sandra Stępkowska przytacza także relację Krzysztofa Pawełkiewicza, który stwierdził we wpisie, że z bratem żony jako pierwsi zauważyli dziewczynkę na balkonie. Pobiegli z 4. piętra sąsiedniego budynku, krzycząc do ludzi, by dzwonili po Straż Pożarną i Policję. - Gdy oni dobiegali pod balkon, my byliśmy już na górze, dobijając się do mieszkania – opisuje Pan Krzysztof nagłe wydarzenia jak z filmu akcji. Ocenia, że działanie tych trzech mężczyzn z kocem było niezwykle ważne i zasługuje na uznanie. Dla ukazania całej historii należy wspomnieć o osobach, które jako pierwsze zauważyły zagrożenie, wezwały pomoc i podjęły natychmiastowe działania. - Nie piszę tego dla odznaczeń ani pochwał – puentuje Krzysztof Pawełkiewicz, który z bratem i żoną brał udział w ratowaniu dziecka.

Pani Sandra solidaryzuje się z takim podejściem do wydarzenia z ratowaniem dziecka, ponieważ w sytuacjach niespodziewanych, zwłaszcza wymagających odważnych i szybkich decyzji, potrzebna jest solidarna postawa we współdziałaniu. Nigdy nie wiadomo do końca i na pewno, który element z dramatycznej układanki zdarzeń, zachowań, słów i działań okazał się najistotniejszy i przeważył w dążeniu do celu – wyratowaniu człowieka z niebywałej opresji, kiedy zaciera się granica między życiem a zerwaniem nici egzystencji na tym świecie... Po napisaniu oficjalnego postu z apelem do Prezydenta RP o nadanie odznaczeń Bohaterskim Mężczyznom Sandra Stępkowska nie przypisuje sobie żadnych zasług, ponieważ zdaje sobie sprawę, że ludzi pragnących uhonorowania Mężczyzn mogło być więcej. - Dla mnie to cud, że Panowie dosłownie w ostatniej chwili zdążyli rozłożyć koc i błyskawicznie przesunęli się o kawałek, bo spadające z 5. piętra dziecko z impetem rozbiłoby się o beton. Nie przeżyłoby - podsumowuje Pani Sandra. Jest pewna, że Panowie nie działali dla medalu.

Mirosław R. Derewońko

tel. red.  696 145 146


 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę