Setki ludzi odwiedzają naszą plażę nad Narwią
Stacja IMGW w Marianowie o godzinie 13. wskazała 33 stopnie Celsiusa, więc oficjalnie możemy uznać, że trwają dość upalne wakacje. Budowlańcy bulwaru zatrzymali prace w okresie ochronnym ptaków, a Miasto Łomża tradycyjnie nie zorganizowało na 2 miesiące laby bezpiecznego miejsca do kąpieli. Mimo to, na wąskim pasku nad rzeką Narew wypoczywa, kąpie się i opala ponad 100 osób.
Teraz oficjalnie nie ma plaży miejskiej w Łomży, która od ponad 600 lat leży na skarpie nad rzeką o długości 448 km. Plaża nie istnieje według: prezydenta, dwóch wiceprezydentów, iks naczelników, dyrektorów i prezesów. Jednak ludzie i bez kasty urzędniczej wiedzą od wieków, jak dotrzeć latem nad Narew. Możemy wyjawić tu „tajemnicę”, że latem mieszkańców Łomży i przyjezdnych ciągnie do dobrej rzeki, w której teraz woda jest – jak opisuje nam Czytelnik, autor zdjęć – ciepła i czysta. Wędrują pieszo całymi rodzinami, w grupkach koleżeńskich, ze znajomymi, w parach i pojedynkę.
Na plaży słońce praży i ludziom to odpowiada
Przyjeżdżają samochodami, motocyklami, hulajnogami, rowerami. Korzystają z okazji miejscowi i przyjezdni. W słoneczną, upalną środę około godziny 15. wypoczywa na plaży ponad 100 osób, ale jest ich znacznie więcej, ponieważ pojawiają się rotacyjnie – jedni zażyli kąpieli i odchodzą, a inni na radość zanurzenia w rzece dopiero liczą. Czytelnik 4lomza.pl z satysfakcją opowiada, że śmieci do torebek zbiera po brudasach nie tylko on, ale i inni spontaniczni wolontariusze. Dobrze, że przy wiacie Morsów po drugiej stronie nowego Mostu „Hubala” ustawiono duży kontener, który szybko się napełnia. Nadal nie pojawiał się w ruchliwym miejscu żadnej kabiny toi-toi, a drzewa i krzaki w pień wycięto, w związku z budową bulwaru etapu II - etap I to około 500 metrów chodnika i ścieżki rowerowej przy Porcie Łomża. Czytelnik zauważył patrole na motorówkach: WOPR i Policji, która odwiedza także odwieczne, wakacyjne centrum rekreacji w Łomży, dostępne za darmo, bez pomocy środków unijnych i obowiązku rozliczenia dofinansowania projektów. Bez pomocy Zakładu Zieleni Miejskiej samowolna przyroda obsiewa hojnie trawą naturalną i kwiatami brzegi plaży. Nie słychać warkotu kosiarek do trawy. Ludzie podziwiają zieleń po drugiej stronie rzeki. Plażowicze kąpią się, bawią w wodzie i na przybrzeżnym piasku, pływają i wypływają na własne ryzyko. Przypomnijmy, że pod koniec czerwca i pod koniec lipca 2026 r. po kilkadziesiąt, sto, 200 i więcej osób odwiedzało także oazę, dającą radość, relaks, wytchnienie od afrykańskich upałów. Jak na razie, z brzegu widać jeszcze nitkę brunatnej wody Narwi. Ciekawe, czy po wybetonowaniu bulwaru etapu II zdołamy ją dostrzec...? Poniżej zdjęcia i linki do artykułów na temat epizodów wakacyjnego centrum rekreacji.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Czy urzędnicy zagrodzą plażę mieszkańcom Łomży?! -
Plaża czynna, Narew czysta, rzeka patrolowana -
Radosny koniec roku szkolnego z upałem, mszą i plażą -
Plaża nad Narwią niejedno ma imię -
Plaża nad Narwią nieczynna, ale działa w najlepsze -
"Precz z tysiącem cisów!!! Chcemy starych wierzb" -
Plaży przy moście Majora "Hubala" w tym roku nie będzie -
Udana akcja ratownicza na Narwi w Łomży -
Miejskiego kąpieliska w 2025 roku nie będzie -
Na lewo bulwar, na prawo plaża, a środkiem...? -
Podpisana umowa na budowę bulwaru - II etap
