Pyszna lemoniada od dzieci na Długiej przy Farnej
17-letni Jakub Cwalina pogratulował trójce dzieci inicjatywy, przedsiębiorczości i kultury handlu, bo sam zajmował się tym w wakacje w ich wieku. Na schodkach za poręczą tuż obok Sklepu Alex 9-letnie siostry: Klaudia i Andżelika z młodszym kolegą sprzedawały lemoniadę domową z cytryną i arbuzem. Detale wakacyjnego biznesu zostały opracowane gastronomicznie i logistycznie, więc przechodnie i turyści w upalne dni mają w Łomży spokojną głowę, że nie uschną z pragnienia.
Kartka formatu A 4, zawieszona na prętach ażurowej poręczy informuje, że dużą lemoniadę można wypić za 4 zł, zaś małą za 3 zł. Jakub z własnych oszczędności wyjmuje 12 zł, żeby wesprzeć akcję wakacyjną, w której organizacji po raz drugi dopomogła dzieciom mama. Napój smakuje wybornie.

Rycerz Uśmiechu z Łomży chce pomóc Samuelowi
Jakub Cwalina to wolontariusz Fundacji Rycerze Uśmiechu, działającej od 2021 r. pod kierunkiem prezesa Jakuba Kołka. Klaudia i Andżelika czekają na spragnionych orzeźwienia klientów, a w tym czasie w słoneczny poniedziałek Jakub z kolegą Adamem podchodzi do przechodniów, żeby zaproponować wsparcie dla 8-letniego Samuela, potrzebującego pomocy w leczeniu. Tata Samuela Daniel Niedziałkowski także nie próżnuje: w stroju Sticha, postaci z popularnej kreskówki, chodzi po górach i nagłaśnia akcję zbiórkę pieniędzy na rehabilitację chorego synka. Jakub Cwalina dobrze pamięta, jak poświęcił się youtuber Łatwogang – 23-letni Piotr Hancke z Warszawy, który poruszył całą Polskę w 9-dniowym streamie 24 / 7 i licytacjach, przez co zebrał 3 miesiące temu prawie 293 mln zł na leczenie dzieci chorych na nowotwory, będących pod opieką Fundacji Cancer Fighters. Po mistrzowsko rekordowej zbiórce miesiąc później w maju Łatwogang pokonał trasę z... Zakopanego do Gdańska rowerem w grupie, aby znów zbierać pieniądze na leczenie innych chorych maluchów.
„Poprosiliśmy mamę, że sami sobie poradzimy”
Jakub Cwalina zamierzał dyżurować z wolontariuszami Rycerzami Uśmiechu na zmianą od godz. 9. 30 do 19., podczas gdy dzieci zaczęły swój dyżur od 8. - Uważam, że lemoniada u wspaniałych dzieciaków jest bardzo dobra, bo jest świeża, nie z butelki, bez barwników i konserwantów – ocenia Jakub. - Dobre jest połączenie smaku owoców: arbuz delikatnie przełamuje kwaskowatość cytryny. W ich wieku też robiłem lemoniady i sprzedawałem z bratem ciotecznym na Starym Rynku przed kamieniczką z Salonikiem Optycznym i Galerią Pod Arkadami, gdzie teraz jest Cafe Cultura. Nasze lemoniady były w 2 smakach: z pomarańczą i ananasem albo arbuzem. W przygotowaniach bardzo pomagała nam mama, ale jeśli chodzi o sprzedaż, to poprosiliśmy, że sami sobie poradzimy. Biznes wakacyjny jest fajny. Dzieci pokazują, że mają gigantyczny potencjał, bo to uczy je samodzielności. Ja 8 lat temu zyski ze sprzedaży lemoniady zostawiłem sobie na czarną godzinę, np. gry planszowe.
„Jesteśmy chodzącym przykładem, że pomaga społeczeństwo”
Rycerzem Uśmiechu na Starówce z Łomży był też Adam Souiba. - To moja druga zbiórka – mówi chłopiec. Wcześniej zbierał datki do puszki dla chorej Klaudii. Wybiera wcześniejsze zmiany, chcąc przez tydzień wesprzeć akcję dla Samuela i móc dojechać do Łomży. - Samuel cierpi na zaburzenia mózgowe – wyjaśnia Jakub. - Po prostu tak wyszło, problem z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Jego rodzice próbują pomóc mu i to jest piękne. Ojciec Daniel Niedziałkowski chodził po szlakach górskich, promując zbiórkę i zbierając datki dla chorego syna, jak robimy to my. Warto angażować się w społeczny, charytatywny wolontariat, bo jesteśmy chodzącym przykładem, że potrzebującym pomaga nie tylko państwo, instytucje, ale społeczeństwo. Sama chęć wrzucenia 50 groszy, złotówki czy banknotu jest ważna, bo stanowi wzór etycznego, ludzkiego postępowania. Z malutkich datków powstają tysiące, miliony złotych na ratowanie chorych dzieci. Jednoczymy się, mając wspólny cel. Samuel cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Nie umie sam chodzić, siedzieć, widzieć, mówić...
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146


