Café Kultura na jazzowo
Aż dwa koncerty dzień po dniu przygotował dla miłośników jazzu Miejski Dom Kultury-Dom Środowisk Twórczych w ramach cyklu Café Kultura. W sobotę wystąpił kwartet saksofonisty Cyryla Lewczuka, wykonując materiał z albumu „Cactus Flower” oraz kilka standardów, z „Chega de Sondade” na czele. Następnego dnia publiczność zachwycili włoska wokalistka Simona de Rosa i Confusion Project, mistrzowsko łączący jazz z muzyką świata w programie opartym na repertuarze ze wspólnej płyty „Feathers”.
Trudno wyobrazić sobie kolejne edycje Café Kultura bez jazzu w różnych odsłonach i w tym roku fani muzyki improwizowanej również mieli powody do zadowolenia. Prognoza pogody na sobotę nie była zbyt dobra dla plenerowej imprezy, dlatego zawczasu przeniesiono ją do pobliskiej Hali Kultury. Jak się okazało słusznie, bo ulewa przed godziną 19 była naprawdę siarczysta, ale nie odstraszyła ani jazzfanów, ani zwolenników dobrej muzyki.
Cyryl Lewczuk również nie krył zadowolenia z nowej lokalizacji koncertu, doceniając dobrą akustykę sali i poziom obsługi technicznej – w tych warunkach nie mogło być mowy o tym, że coś pójdzie nie tak. Młodzi, ale już utytułowani muzycy, absolwenci Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, zaprezentowali, tak jak jesienią ubiegłego roku podczas koncertu w MDK-DŚT, materiał z albumu „Cactus Flower”, dopełniając go repertuarowymi niespodziankami. W składzie zespołu nastąpiła jedna zmiana, kontrabasistę Jana Dudka zastąpił Michał Aftyka. Pianista Jan Maciejowski i perkusista Stefan Raczkowski odwiedzili Łomżę ponownie – ale i tak nie mogą równać się z liderem, aż pięciokrotnie goszczącym w niej, w ostatnich pięciu latach.
Kwartet wykonał aż siedem autorskich kompozycji, skrzących się długimi improwizacjami, swobodnych w formie i dopracowanych. Nie zabrakło wśród nich „Phrygii”, opartej na motywach z baletu „Spartacus” Arama Chaczaturiana oraz dotąd łomżyńskiej publiczności nieznanego utworu „Little Prince”, wywiedzionego z innego baletu, dzieła białoruskiego kompozytora Jewgienija Aleksandrowicza Glebowa. W tym ostatnim utworze lider odłożył tenor i sięgnął po flet poprzeczny, który z powodzeniem wykorzystał również w urokliwym „Chega de Sondade”, chyba najbardziej znanym z wykonania João Gilberto. Były też inne standardy, „Work Song” Nata Adderley’a i Oscara Browna oraz znany z niezliczonych wykonań, powstały jeszcze w latach 40. ubiegłego wieku, „I’ll Remember April”, tak więc publiczność miała prawo być usatysfakcjonowana.
Podobnie było w niedzielny wieczór. Plenerowy koncert Simony de Rosy i Confusion Project w ogródku przed galerią przyciągnął spore grono słuchaczy, żywo reagujących na dobiegające ze sceny dźwięki, ponieważ artyści zabrali ich w muzyczną podróż dookoła świata, od Neapolu do Ameryki Południowej. Jazzowa wokalistka z Włoch, mająca za sobą edukację nie tylko w ojczyźnie, ale też w kolebce jazzu, czyli w Stanach Zjednoczonych, połączyła swe siły z polskim trio przed kilku laty. Jej przyjaźń z liderem grupy Michałem Ciesielskim zaowocowała szeregiem wspólnych utworów oraz albumem „Feathers”, nagranym z resztą składu Confusion Project, to jest Piotrem Gierszewskim i Adamem Golickim. Na koncert tak wyśmienitych muzyków można iść w ciemno, tym bardziej, że występują w Łomży, nie tylko pod szyldem Confusion Project nader regularnie i od lat. Zachwyciła również wokalistka: nie tylko warunkami głosowymi i umiejętnościami, ale też wszechstronnością w odnajdowaniu się w różnych konwencjach okołojazzowych dźwięków, sceniczną charyzmą i błyskawicznym nawiązaniem kontaktu z publicznością. Podstawą programu było sześć zróżnicowanych utworów z LP i CD „Feathers”, ale artyści sięgali również po wspólne utwory spoza niej, np. balladowy „Sur” i „Salgemma” z długą partią solową lidera i perkusisty Adama Golickiego; spore pole do popisu w kilku utworach, np. w wywodzącym się z Kazachstanu „Golden Eagle”, miał też basista Piotr Gierszewski. Nie zabrakło też dopasowanych do autorskiego materiału coverów, zabrzmiały bowiem „Yatra-Ta’” Tani Marii, a na bis „Sicily” Chicka Corei, do której Pino Daniele dopisał włoski tekst. Nie był to jednak w żadnym razie koniec Café Kultura, ponieważ trzy kolejne koncerty odbędą się w najbliższy weekend.
Wojciech Chamryk

























