Na zdrowie poszło 348 miliardów złotych. Polacy coraz więcej dopłacają z własnych kieszeni
W ciągu roku bieżące wydatki na ochronę zdrowia w Polsce wzrosły o ponad 60 mld zł. W 2025 roku osiągnęły rekordowe 348 mld zł, czyli 8,9 proc. produktu krajowego brutto. Większość pieniędzy pochodziła ze środków publicznych, jednak gospodarstwa domowe bezpośrednio zapłaciły za leczenie i produkty medyczne niemal 55 mld zł.
Według najnowszych, wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 roku krajowe wydatki bieżące na ochronę zdrowia wyniosły 348 mld zł. Było to o 60,4 mld zł, czyli o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. W 2024 roku wydatki wynosiły 287,6 mld zł, a w 2023 roku – 243,8 mld zł.
Wydatki rosły więc znacznie szybciej niż cała gospodarka. Ich udział w PKB zwiększył się z 7,1 proc. w 2023 roku do 7,8 proc. w 2024 roku i 8,9 proc. w roku ubiegłym. Jeszcze do 2021 roku Polska przeznaczała na bieżącą ochronę zdrowia od 6,3 do 6,5 proc. PKB, znajdując się wśród kilku państw europejskich o najniższym poziomie finansowania.
Przy szacowanej przez GUS liczbie 37,332 mln mieszkańców Polski daje to statystycznie około 9,3 tys. zł wydatków zdrowotnych na jednego mieszkańca w ciągu roku. Jest to jednak wartość obejmująca zarówno pieniądze publiczne, jak i wydatki przedsiębiorstw, ubezpieczycieli oraz samych pacjentów.
Publiczne miliardy i prywatne rachunki
Największą część pieniędzy zapewnił sektor publiczny. W 2025 roku jego bieżące wydatki oszacowano na 271,8 mld zł, czyli 6,9 proc. PKB. Było to o 50,6 mld zł więcej niż rok wcześniej.
Najważniejszym źródłem finansowania pozostawał system obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych, a więc przede wszystkim składka zdrowotna. Wydatki z tego systemu osiągnęły 214,2 mld zł i w ciągu roku wzrosły aż o 42,3 mld zł, czyli o 24,6 proc.
Jednocześnie prywatne wydatki na zdrowie wyniosły 76,2 mld zł. Z tej kwoty aż 54,7 mld zł stanowiły bezpośrednie wydatki gospodarstw domowych. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców oznacza to około 1466 zł rocznie z kieszeni każdego Polaka. Oczywiście jest to średnia statystyczna – faktyczne koszty bardzo nierówno rozkładają się pomiędzy osoby zdrowe i przewlekle chore oraz pomiędzy rodziny o różnej sytuacji materialnej.
Najwięcej pieniędzy trafia do szpitali
Szczegółowe dane pokazujące, na co przeznaczane są pieniądze, dostępne są na razie za 2024 rok. Największą pozycję stanowiły usługi lecznicze – 60,2 proc. wszystkich bieżących wydatków, czyli około 173,1 mld zł.
Na leki i pozostałe produkty medyczne przypadało 16,7 proc., a więc około 48 mld zł. Opieka długoterminowa pochłonęła 8,4 proc., czyli około 24,2 mld zł, natomiast rehabilitacja – 4,8 proc., około 13,8 mld zł.
Zdecydowanie mniej przeznaczano na profilaktykę. Jej udział wyniósł tylko 1,6 proc., co odpowiadało około 4,6 mld zł. Dla porównania OECD podaje, że przeciętnie w państwach organizacji na profilaktykę przypada około 3,4 proc. wydatków zdrowotnych.
Pod względem rodzaju świadczeniodawcy najwięcej pieniędzy trafiło do szpitali – 42,4 proc. całkowitych wydatków, czyli około 121,9 mld zł. Placówki ambulatoryjnej opieki zdrowotnej otrzymały 26,6 proc., około 76,5 mld zł, a apteki oraz inni dostawcy produktów medycznych – 16,1 proc., około 46,3 mld zł. Są to obliczenia własne na podstawie danych GUS za 2024 rok.
Ustawowe 6,5 proc. to nie 6,5 proc. bieżącego PKB
W raporcie GUS przedstawiono również drugi sposób liczenia pieniędzy na zdrowie – zgodny z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Według niego publiczne nakłady na ochronę zdrowia wyniosły w 2025 roku 232,2 mld zł, wobec planowanych 222,3 mld zł.
Wykonanie odpowiadało 6,81 proc. PKB, a więc przekroczyło obowiązujący w 2025 roku ustawowy próg 6,5 proc. Trzeba jednak pamiętać, że w tym wyliczeniu wykorzystuje się PKB sprzed dwóch lat – dla wydatków z 2025 roku punktem odniesienia był PKB z 2023 roku.
W stosunku do faktycznego PKB osiągniętego w 2025 roku ustawowo liczone nakłady stanowiły już tylko 5,93 proc. Nie oznacza to błędu, lecz konsekwencję sposobu zapisanego w ustawie.
Nie należy też bezpośrednio porównywać kwoty 232,2 mld zł z wynoszącymi 271,8 mld zł publicznymi wydatkami z Narodowego Rachunku Zdrowia. Pierwsze zestawienie obejmuje ściśle określony ustawą katalog wydatków i nie uwzględnia wydatków samorządów. Narodowy Rachunek Zdrowia przedstawia natomiast bieżące wydatki całego systemu i odnosi je do PKB z tego samego roku.
Polska nadrabia dystans, ale nadal wydaje mniej na mieszkańca
Jeżeli wstępne szacunki zostaną potwierdzone, udział bieżących wydatków zdrowotnych w polskim PKB będzie już tylko o około 0,5 punktu procentowego niższy od średniej dla europejskich państw OECD. Pod tym względem Polska zbliżyła się do Czech, Hiszpanii i Włoch.
Nie oznacza to jednak, że poziom finansowania jest taki sam. W porównaniu OECD opublikowanym w 2025 roku wydatki zdrowotne w Polsce wynosiły 4284 dolary na mieszkańca, po uwzględnieniu różnic siły nabywczej. Średnia OECD sięgała 5967 dolarów. Polska przeznacza więc na zdrowie coraz większą część swojej gospodarki, ale wartość usług przypadająca na jednego mieszkańca nadal pozostaje niższa niż w zamożniejszych krajach.
W Podlaskiem planowano prawie 4 miliardy złotych
Ogólnopolskie dane GUS nie pokazują podziału wydatków na województwa. Z informacji Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika jednak, że w pierwotnym planie na 2025 rok Podlaski Oddział Wojewódzki NFZ miał dysponować kwotą prawie 4 mld zł, stanowiącą około 2 proc. budżetu całego Funduszu.
Na leczenie szpitalne zaplanowano około 1,38 mld zł, na podstawową opiekę zdrowotną – 608 mln zł, a na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną – niemal 572 mln zł. Były to kwoty planowane, które w ciągu roku mogły być zwiększane wraz ze zmianami planu finansowego NFZ.
Rekordowy wzrost wydatków nie oznacza przy tym końca problemów finansowych ochrony zdrowia. NFZ przyznał, że ostateczny plan Funduszu na 2025 rok przekroczył 220 mld zł, z czego blisko 33 mld zł zapewniła dotacja budżetowa. Według samego Funduszu wpływy ze składki zdrowotnej nie wystarczają już do pokrycia wszystkich jego zadań.
Źródło danych GUS. Obliczenia własne na podstawie danych GUS. Dane za 2025 rok są wstępnymi szacunkami, natomiast wyniki za 2024 rok mają charakter wstępny i mogą zostać jeszcze skorygowane.
